Wyzwanie 30 książek w 2015


2015 rok to w moich planach przede wszystkim nacisk na rozwój. Zarówno ten w sferze fizycznej (ruch, ruch i jeszcze raz ruch) jak i intelektualnej. Nic więc dziwnego, ze wraz z początkiem stycznia postanowiłam postawić przed sobą kilka wyzwań. Dzisiaj więc parę słów o jednym z nich. Mam nadzieję, że się przyłączycie! Jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszamy do czytania dalej!

O tym, że kocham czytać pisałam na zielona-karuzela wielokrotnie. Cenię sobie każdy rodzaj książek – do przewodników, przez przygodówki po kryminały. Jeszcze kilka lat temu moi znajomi śmieli się, ze książki wręcz połykam w całości. Dorosłość i ogrom związanych z nią obowiązków niestety trochę ograniczył moje możliwości ze względu na coraz mniejszą ilość wolnego czasu. Czytać jednak wciąż uwielbiam. Od lat to jedno z moich większych uzależnień, które niestety przypłaciłam gorszym wzrokiem.

Na facebook’u od kilku tygodni widzę, jakże popularne obecnie wydarzenie „w 2015 roku przeczytam 52 książki„. jestem za nim całym sercem, ale już wiem, że w tym roku taka liczba może mnie przerosnąć. Muszę się zmierzyć z kilkoma bardzo dużymi projektami i najnormalniej w świecie zabrakłoby mi czasu na czytanie jednej książki na tydzień. Samo wyzwanie jest na tyle godne uwagi (stali czytelnicy zapewne pamiętają, że rok temu udało mi się zrealizować podobne), że warto je minimalnie zmodyfikować.  Z racji, że zgodnie z maksymą „jeżeli czegoś naprawdę chcesz szukasz rozwiązań, jeżeli nie do końca szukasz wymówek”, nie miałam zamiaru rezygnowac i zaczęłam minimalnie kombinować. W efekcie postawiłam na bezpieczniejszą liczbę 30 książek. W zeszłym roku bez trudu sobie poradziłam. Jeżeli i tym razem uda mi się przeczytać więcej – tym lepiej. Wprawdzie nie jest to aż tak imponująca liczba jak 52 ale zawsze po 365 dniach jesteśmy bogatsi o 30 pozycji. Myślę więc, że warto. Zachęcam też Was!

Quote-Swedish-Proverb-In-a-good-book-the-best-is-between-the-linesimages from: ebookfriendly.com

W tym miejscu pojawiły się jednak schody. Nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc. W czym rzecz? Listę 30 pozycji wciąż komponuję i będę bardzo wdzięczna za wszelkie propozycje. Zapewne są książki, które wywarły an Was duże wrażenie i które możecie polecić z czystym sercem. Piszcie je proszę w komentarzach lub w wiadomościach prywatnych!

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. Jeżeli szukacie innych sposobów jak pokonać jesienną chandrę – zajrzyjcie tutajKoniecznie dajcie nam też znać, czy podejmiecie wyzwanie? Może znacie jakieś ciekawe pozycje? Chętnie poznamy nowe książki dlatego z przyjemnością poczytamy o nich w komentarzach. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Ewa

    Mnie ostatnio zachwyciły dwie książki J.K. Rowling napisane pod pseudonimem Robert Galbraith. Mowa o „Wołaniu kukułki” i „Jedwabniku”. Szczerze polecam :))

  • Lena

    Gorąco polecam „Łopatą do serca” Marty Obuch (jeśli się spodoba to autorka ma na swoim koncie jeszcze kilka ciekawych pozycji, np. Szajba na peronie 5) oraz „Ja, Diablica” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Polecam również, jeśli nie czytałaś – „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego i moją ukochaną książkę – „Jeździec miedziany” Paulliny Simons 🙂

    • Dziękuję serdecznie! „Wiedźmina” i „Jeźdźca miedzianego” już czytałam, ale dwie pierwsze pozycje chętnie poznam 🙂

      • Lena

        Cieszę się, że mogłam pomóc. Tak na marginesie, zarówno Wasz blog jak i konta na instagramie to dla mnie ogromna inspiracja 🙂 i często motywacja do zdrowszego odżywiania i lepszego zagospodarowania czasu! Dziękuję 🙂

        • Nawet nie wiesz jak nam niezwykle miło! 🙂 Dziękujemy serdecznie kochana!

        • Dziękujemy za miłe słowa 😉

  • kydza

    Moim zamiarem jest przeczytanie trylogii Millenium Stieg’a Larsson’a. Takze trzymajcie kciuki 😛

    • Kasia tez ma takie plany 🙂 Ja zresztą też!

    • Ja już rozpoczynam ostatni tom także 2/3 planu wykonane 😉 a trylogię polecam, filmy niestety nie oddają całej historii 🙂

  • EwaN

    „Ostatnie rzdanie” Wiesław Myśliwski , „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” David Mitchell

  • Magduśka

    Ja polecam książkę Mag J. Fowles!

    • Czytałam i byłam zachwycona 🙂

  • Pingback: #mobile mix – styczeń – Zielona Karuzela()