Ulubione typy zajęć fitness


Jak już niejednokrotnie wspominałam, moją największą miłością w świecie aktywności fizycznej jest koszykówka. Zaraz za nią plasują się zajęcia fitness, które rozkochują mnie w sobie coraz bardziej 😉 Nie jestem w stanie przeżyć za długo bez ćwiczeń fizycznych, po prostu nie jest to możliwe (uaktywnia się tutaj niestety – albo stety- moja szalona natura). Uwielbiam ćwiczyć i wątpię, że kiedykolwiek się to zmieni. Dziaiaj więc przedstawię Wam moje TOP 5 zajęć fitnessowych. Jeśli jesteście ciekawi – zapraszam serdecznie!

1. TBC – Total Body Conditioning

Trening ogólnorozwojowy całego ciała: składa się z ćwiczeń wzmacniających i aerobowych. Dzięki tym zajęciom przyspieszamy proces spalania tkanki tłuszczowej, poprawia się nasza kondycja i wytrzymałość mięśniowa. W zajęciach tych wykorzystujemy różne sprzęty: ciężarki, stepy i sztangi. Zajęcia przeznaczone są dla wszystkich, również dla osób zaczynających swoją przygodę z fitnessem. Jednakże, intensywność treningu jest naprawdę porażająca w niektórych momentach i moim zdaniem osoby początkujące powinny spokojnie podejść do zajęć i ćwiczyć w miarę swoich możliwości. Ja wiem, że żyję dopiero kiedy pot zalewa mi uszy ale określam siebie jako „nienormalną” w tym zakresie 😉 Uwielbiam dziką intensywność treningu także w żadnym wypadku nie mogę być punktem odniesienia bo jestem ćwiczeniowym wariatem 😀

2. FIT BALL

Zajęcia na dużych piłkach, które stosowane są również w rehabilitacji. Fit ball to idealny trening ogólnorozwojowy, zwłaszcza dla osób mających problemy z kręgosłupem czy ogólnie ze stawami. Ćwiczenia na piłce świetnie wzmocnią nasze ciało i pomogą odciążyć kręgosłup. Piłka jest wykorzystywana jako jeden z lepszych przyborów do treningu funkcjonalnego, podczas którego nie izolujemy pracy mięśni, trenujemy kompleksowo całe ciało i jednocześnie wzmacniamy tzw. mięśnie głębokie, poprawiając naszą równowagę i siłę wewnętrzną. Ja cenię sobie fit ball głównie za maksymalne odciążenie stawów kolanowych, z którymi mam straszliwe problemy od wielu lat.

WP_20150422_004_1

3. ABT – czyli brzuch, uda, pośladki

Zajęcia dla każdego, na których skupiamy się nad najbardziej newralgicznymi częściami, zwłaszcza kobiecego ciała 😉 Wszystko zależy oczywiście od osoby prowadzącej i intensywności ćwiczeń. Ja na szczeście na intensywność i poziom hardkoru nie mogę narzekać, a nie ukrywam, że takie zajęcia lubię najbardziej. Musi się dziać, musi być skakanie i zmiana tempa – wtedy bowiem efekty są najelpsze. Istnieje jednak jedna złota zasada: jeśli ktoś chce ćwiczyć i dać z siebie wszytsko, zrobi to bez względu na to czy prowadzący mu pomaga czy przeszkadza 😉

4. STEP CHOREOGRAPHY

Jakiś czas temu wspominałam już o tego rodzaju zajęciach i moim zachwytom nie było końca. Chyba najlepsze zajęcia na jakie trafiłam ever! Jest jednak jeden haczyk – trzeba myśleć. I to dużo. Przez pierwsze pół godziny jednocześnie uczymy się i wykonujemy kolejne elementy choreografii na stepie i wokół stepu a przez końcowe 15-20 minut mamy ćwiczenia wzmacniające. Zatem, aby się nie zabić, trzeba w miarę zsynchronizować kroki i je zapamiętać. Po prostu ogień 😀

5. ZAJĘCIA ZE SZTANGAMI

Aby uniknąć zjawiska lokowania produktu nie podałam nazwy jaką posługuje się mój klub, jednak moje określenie w pełni oddaje charakter zajęć 😉 Do niedawna niesamowcie wzbraniałam się przed tego typu zajęciami, głupio przekonana, że urosną mi mięśnie jak u Hardkorowego Koksa. Nic bardziej mylnego. Całe zajęcia spędzamy ze sztangą, gdzie ciężar dopasowujemy indywidualnie. I po niecałych 2 miesiącach stwierdzam, że tego typu zajęcia pięknie kształtują nasze barki, plecy i ręce. Stąd ponowny apel do wszystkich babeczek – nie bójcie się ćwiczeń z obciążeniem! Obecnie moim celem jest właśnie wyrzeźbienie pięknych pleców i barków (takie malutkie marzenia) 😉

Jeżeli jeszcze nie odkryliście w sobie miłości do fitnessu (lub jakiegokolwiek innego sportu) – namawiam Was z całego serca! Idźcie, spróbujcie, zobaczcie. Nie wymigujcie się brakiem czasu – to kwestia organizacji 🙂 A zaręczam, że zmieni sie nie tylko Wasze ciało ale i podejście do życia 🙂

Więcej postów z tej tematyki znajdziecie w kategorii get fit and healthy choices. Koniecznie podzielcie się z nami w komentarzach  jakie są Wasze ulubione ćwiczenia na siłowni. Być może przekonacie mnie do spróbowania czegoś nowego! 🙂 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images from: zielonakaruzela.pl.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj