Toskańska zupa krem z pomidorów


Chyba niemal 100% moich znajomych na hasło ulubiona zupa, bez większego zastanowienia odpowiada pomidorowa. Dzisiaj przedstawiam Wam jej niezwykle aromatyczną, pachnącą włochami i świeżą bazylią wersję. Miałam szansę kiedyś trafić na nią na jednej z imprez i już następnego dnia eksperymentowałam w kuchni (przy pomocy oczywiście niezawodnego wujka Google). Jeżeli jesteście ciekawi jak ją przyrządzić, zapraszamy do czytania dalej!

Do przygotowania zupy potrzebujemy:

  • kostkę rosołową i litr wody
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 średnie cebule
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 kg pomidorów lub 2 – 3 puszki pomidorów ok. 400g/szt.
  • pieprz, sól, cukier
  • 4-6 ząbków czosnku
  • bazylię w proszku lub świeża
  • 1 ciabatta lub 1/3 bagietki
Przygotowuje bulion – poprzez zagotowanie 1 litra wody z kostką rosołową. Staram się wszystko dobrze rozmieszać  i gotować przez minutę. Następnie obieram i kroję w kostkę cebulę, którą podsmażam przez ok. 2-3 minuty do miękkości na patelni na dwóch 2 łyż. oliwy.
Do zeszklonej cebuli dodaję czosnek pokrojony w plasterki i chwilę podsmażam. Do cebuli i czosnku dodaje koncentrat pomidorowy, mieszam  i smażę przez ok. minutę. Dodaję pomidory i smażę wszystko ok 10 min.
 
Pomidory, cebulę i czosnek przekładam do gorącego bulionu, doprowadzam do wrzenia. Doprawiam cukrem, solą i pieprzem według uznania. Do zupy dodaję posiekaną bazylię lub bazylię w proszku. Następnie zupę zdejmuje z ognia i całość blenduje. W części przepisów na tym etapie jest dodawana ciabatta lub bagietka – w celu zagęszczenia zupy. Ja akurat tego kroku unikam ponieważ wolę trochę rzadszą wersję zupy.
 
Na koniec dodam, że zupę podaje na ciepło z przygotowaną wcześniej ciabattą lub bagietką. Wybrane pieczywo  kroję w  grubsze, około 2 cm grubości, kromki, skrapiam oliwą z oliwek (czasami smaruje też ząbkiem czosnku) i chwilę podsmażam z obu stron (ewentualnie zapiekam w piekarniku). Tak przygotowane pieczywo wrzucam do zupy żeby nią nasiąkło. Zupę dekoruje świeżą bazylią/natką pietruszki lub kolendra.
SMACZNEGO!

Dajcie nam znać czy spróbujecie! Gorąco Was do tego zachęcamy! Jesteśmy też ciekawe czy sami posiadacie jakieś sprawdzone przepisy na zupy? Jeżeli tak koniecznie się z nami nimi podzielcie! Być może zainspirujecie przy następnym pichceniu 🙂

Zawsze jest też nam super miło gdy dzielicie się z nami swoim gotowaniem według naszych przepisów! Koniecznie oznaczajcie je na Instagramie hashtagiem zielonakaruzela (#zielonakaruzela). Będzie nam łatwiej Was znaleźć!

Więcej przepisów znajdziecie bez problemu w zakładce Food oraz Get fit and healthy choices. Mamy nadzieję, że Wam się podoba tym bardziej że będzie ich więcej 🙂 Przepisy są banalne i pewnie wielu z Was znane ale to o nie najczęściej dostajemy pytania na naszym koncie na instagramie.

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images from: zielonakaruzela.pl

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Iwona W.

    Wygląda rewelacyjnie <3

    • Dziękujemy serdecznie! 🙂

    • Smakuje obłędnie 😀

  • Tamara

    Pycha!!!

    • To prawda 🙂

    • Potwierdzam 😉

    • olka

      Na pewno ją przygotuje bo tradycyjna pomidorowa powoli zaczyna mi sie nudzić 🙂

      • Warto, tym bardziej, że jest pyszna 🙂

      • Posmakuje Ci jeżeli lubisz spaghetti 🙂

  • weronika

    Uwielbiam pomidorówkę to moja ukochana zupa <3

    • W tej wersji jest naprawdę przepyszna 🙂

      • renia

        Wygląda super <3

    • Ja też kocham pomidorówki 😀

  • Magduśka

    Zupy krem <3

    • Uwielbiamy 😀

    • Chyba mój ulubiony obecnie posiłek 🙂

  • Kornelia M.

    Muszę ją koniecznie przetestować 😀

    • Naprawdę warto – jest pyszna!

    • Potwierdzam – świetny smak 🙂

  • Bardzo nas to cieszy 🙂

  • Cieszy nas to niezmiernie 🙂

  • Radek Masłowski

    Kostka rosołowa ? Koncentrat ? Pomidory z puszki ? Już widzę miny Włochów przecież to trucizna nie zupa

    • Pomidory co zresztą jest w przepisie (przy wymienionych składnikach) wskazane wcale nie muszą być z puszki. Kostkę rosołową oczywiście można zastąpić własnym bulionem. A koncentratu jest zaledwie łyżeczka liczymy więc, że nikt się nie zatruje 🙂 Przepis jest inspiracją a nie prawem, które trzeba surowo przestrzegać 🙂 Pozdrawiamy

  • Dziękujemy serdecznie 🙂

  • Lubimy pomidorowe 😉