TOP 10 horror movies


Halloween zbliża się wielkimi krokami! Muszę przyznać, że trochę żałuję, że nie mamy takiej tradycji u siebie. Duchy, przebrania i wszechobecna atmosfera strachu – czułabym się jak ryba w wodzie. Moją wielką miłością są bowiem wszelkiej maści horrory. Przyznam też, że bardzo ciężko jest mnie przestraszyć i chyba po obejrzeniu tylko 2 filmów czułam się tak jak powinien się czuć normalny człowiek po obejrzeniu horroru. Jest to sytuacja baaaardzo rzadka ponieważ z reguły wszelkie „straszne” rzeczy mnie najzwyczajniej śmieszą. Nie mogę zrozumieć krzyków i „bania się” podczas oglądania filmów tego rodzaju, moja głowa tego nie pojmuje. Dzisiaj przedstawię Wam moje TOP 10 horrorów, które w jakiś sposób mnie poruszyły i które mogę stanowczo polecić. Zapraszam!

Na wstępie wspomnę tylko, że starałam się wykluczyć wszelkie filmy, które pokazują wyłącznie zabijanie, krew i flaki. Takie filmy zupełnie do mnie nie trafiają i nie ma w tym nic, ale to absolutnie nic strasznego i czuję jedynie obrzydzenie. A chyba celem horroru nie powinno być takie uczucie 😉 Wybrałam zatem horrory, gdzie nie mamy podane jak na tacy o co tu chodzi albo wręcz atmosfera jest tak gęsta i przerażająca, że czuję to ja siedząc przed telewizorem. Co do niektórych ciągle trwają spory, czy dany film uznać za horror czy też nie, natomiat ja przyjęłam, że jeśli film był w stanie mnie zmieszać albo przestraszyć to jest horrorem. Ocena oczywiście jest totalnie subiektywna…a więc zaczynajmy!

1. Lśnienie („The Shining”)1980r.

Nie wiem ile razy obejrzałam ten film ale Kubrick’a po prostu uwielbiam. Świetny Jack Nicholson, głównych bohaterów policzycie na palcach jednej ręki, przeogromny hotel i cisza. Majstersztyk. Nic dodać, nic ująć. Może jakoś strasznie mnie nie przeraził ale film jest genialny i wciąga. Wszechobecny chłód i nicość jeszcze bardziej wpływają na odczucia widza. Muzyka jest wręcz doskonała. Nie mogę się nigdy napatrzeć na najmniejszego bohatera filmu – jak ten dzieciak świetnie grał twarzą 😉 I to jest właśnie mój ideał – film przeraża nie ilością wylanej krwi i śmiercią ale narastającym napięciem.

theshining-1

2. Zejście ( „The Descent”) 2005r.

Historia nie jest szczególnie wyszukana – 6 koleżanek wybiera się na wycieczkę po jaskiniach i zostają zaatakowane przez coś. Fabuła wydaje się banalna jednak w tym filmie nie ona gra główne skrzypce. W tym filmie chodzi o klimat – przerażający, tajemniczy i mroczny. Możliwe, że główna zasługa to miejsce filmu – ciemne, przytłaczające i klaustrofobiczne jaskinie, bez wyjścia. W moje głowie ten film zbudził naprawdę spory niepokój i totalnie zapadł mi w pamięć. Oczywiście jest tu trochę krwawych scen ale to nie one „robią” cały film.

3. Obecność („The Conjuring”) 2013r.

Bardzo chciałam ten film obejrzeć w kinie jednak nie zdążyłam. Przyznam, że to właśnie filmy z „niewidzialnym” czarnym charakterem uwielbiam najbardziej. Obecne horrory są po prostu dramatyczne, tworzone bez polotu, czyli tzw. gnioty. Z tym filmem jest inaczej – jest to rasowe kino grozy. Jest to doskonały przykład, jak powinny być realizowane współczesne horrory. Napięcie rośnie z każdą chwilą, nie ma chwili na nudę. Film opowiada natomiast historię rodziny, która wprowadza się do nowego, aczkolwiek nawiedzonego domu. Na ratunek przychodzą pogromcy duchów.

 4. Egzorcyzmy Emily Rose („The Exorcism of Emily Rose”) 2005r.

Jeden z moich ulubionych horrorów! Wszelkie opętania, szatańskie moce i demony po prostu uwielbiam. Nie polecałabym oglądać tego filmu w nocy, zwłaszcza tym mniej odpornym 😉 Film oparty został na faktach a opowiada historię księdza oskarżonego o spowodowanie śmierci dziewczyny w wyniku przeprowadzonych egzorcyzmów. Klimat filmu jest mroczny a dodatkowo potęguje go świetna muzyka. „Demony istnieją bez względu na to, czy w nie wierzysz, czy nie”.

5.  The Blair Witch Project 1999r.

Film ten obejrzałam po raz pierwszy bardzo dawno temu i przyznaję, że nieźle mnie nastraszył. Film wygląda na amatorski ale to tylko pozory. Historia opowiedziana jest przez trójkę znajomych, uzbrojonych w kamery, którzy wyruszają do lasu aby sprawdzić, czy rzeczywiście coś tam straszy. Ten film rozpoczął istny szał na paradokumenty. Doskonały klimat przerażenia i niepewności. W tym filmie naprawdę nie zobaczymy wiele, nie zobaczymy tego „zła”, które czai się za rogiem. A takie produkcje są najstraszniejsze – wyobraźnia działa na największych obrotach.

346180.1

6. 1408 (2007r.)

Film jest adaptacją opowiadania S. King’a. Bohaterem filmu jest pisarz, który nie wierzy właściwie w nic i po osobistych tragediach zajął się pisaniem przewodników o nawiedzonych miejscach. I tak dowiaduje się o nawiedzonym pokoju o tytułowym numerze w jednym z nowojorskich hoteli. Film rozgrywa się właściwie w jednym pomieszczeniu. Jest to produkcja totalnie pokręcona i przyznam szczerze, że chyba nawet nie do końca zrozumiałam zakończenie – plus! 😉 Klimat był jednak niezły i co najważniejsze film nie opierał się na latających wszędzie flakach. W pewnym momentach zrobiło mi się naprawdę nieprzyjemnie a więc zdecydowałam, że film nadaje się do zestawienia.

7. Dziecko Rosemary („Rosemary’s Baby”) 1968r.

Tego filmu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Dzieło najwyższej klasy z moim ulubionym sztańskim motywem. To właśnie ten film zapoczątkował szał na horrory satanistyczne. Młode małżeństwo wprowadza się do starej kamienicy, gdzie bardzo szybko zaprzyjaźnia się ze starszymi sąsiadami Minnie i Romanem. Osobiście, jest to mój ulubiony duet w tym filmie. Nic nie jest tu oczywiste – nie zobaczymy niebezpieczeństwa czy zła ale ciągle będziemy czuć obecność „tego czegoś”. Muzyka i ujęcia jak na tamte czasy stoją na wysokim poziomie.

8. Sinister (2012r.)

Na pierwszy rzut oka historia jakich wiele. Rodzina wprowadza się do nowego domu i zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Pisarz – głowa rodziny znajduje na strychu stary projektor i stara się rozwikłać zagadkę morderstw, które miały miejsce w nowym domu. Atmosferę filmu określiłaby wręcz jako gęstą. Reżyser dsokonale manipuluje widzem, począkowo straszy, następuje uspokaja aby na koncu przywalić z impetem. Siedziałam w napięciu przez dużą część. Muzyka doskonale współgra z tym co widzimy na ekranie.

9. Halloween (1978r.)

Ma chyba słabość do starych horrorów 😉 W przeddzień Halloween ze szpitala psychiatrycznego ucieka niebezpieczny morderca, Michael Myers, który kieruje się do rodzinnego miasta. Klimat wszechobecnego zagrożenia czujemy właściwie przez cały czas trwania filmu. Non stop siedziałam w napięciu ponieważ gdzieś z tyłu głowy miałam myśl, że za chwilę pojawi się gdzieś zamaskowany osobnik. Muzyka jest moim osobistym hitem tego filmu. Potrafi wywołać ciarki nawet gdy na ekranie nie widzimy nic strasznego. Film ten zapoczątkował chyba najdłuższą serię filmów grozy w historii.

 10. American Horror Story

Na końcu zestawienia nieoczekiwanie pojawia się…serial. Ale moi drodzy, nie byle jaki serial. Nie wiem jakim cudem żyłam przez tyle czasu w nieświadomości ale nadrobiłam zaległości bardzo szybko. Wszystkim koneserom pokręconych na maksa historii z piekła rodem polecam AHS 😀 Serial ma w sobie wszystko to czego szukam w tego typu produkcjach – genialną obsadę, nienormalną historię i moi drodzy mega czołówkę, która zawładnęła moim sercem. Jest tak niepokojąca, że chyba nawet sam serial nie przyprawił mnie o takie ciarki i zmieszanie. Obecny etap to sezon 5 jednak pamiętajcie, że każdy sezon to odrębna historia a jedynie grają Ci sami aktorzy (w większości). Moim zdaniem super, super i jeszcze raz super. Jedynie 4 sezon trochę mnie rozczarował (za zwykła historia). W każdym razie, polecam – warto 🙂

459735_1.1

Jeżeli wpis przypadł  Wam do gustu koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. A Wy lubicie horrory? Macie swoje typy godne polecenia? Chętnie poznam nowe, warte uwagi horrory 🙂

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images from: www.pexels.com, the-indie-pendent.com, www.filmweb.pl 1 i 2 

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj