Browsing tag: śniadanie

Najprostsze śniadanie świata


Powtarzamy to właściwie ciągle, ale czas pędzi jak szalony. Mamy już połowę września, a ja ciągle pamiętam początek wakacji, jak by to było tydzień temu. Nie wiem, czy szybszy upływ czasu wiąże się z samodzielnością, starzeniem czy koniecznością ogarnięcia miliona spraw dziennie. „Szybszy upływ czasu” – swoją drogą, zabawne sformułowanie. Niewątpliwie, jesień nadchodzi wielkimi krokami,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Pomysł na śniadanie – jogurtowe placki


Nareszcie robi się coraz cieplej i mam szczerą nadzieję, że nocne przymrozki i konieczność zakładania kurtek mamy już za sobą. Czerwiec zawsze kojarzył mi się pozytywnie – ciepło, wakacje i sezonowe owoce! Tak, na swoje truskawki czekam niecierpliwie i jest już cień nadziei, ostatnio znalazłam 2 czerwoniutkie u babci. Dopóki ich cena jest kosmiczna i

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

2 pomysły na smaczne i zdrowe śniadanie


O tym, że śniadanie uchodzi za najważniejszy posiłek w ciągu dnia słyszał chyba każdy. Z doświadczenia wiem, że dużo lepiej się czuję gdy z rana poświęcę chwilę na zjedzenie czegoś wartościowego. Jeżeli zwykle nie macie pomysłu co zjeść o pranku, koniecznie czytajcie dalej! Podamy Wam sposób na na smaczne i zdrowe śniadanie. Dzisiaj dwie propozycje

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Pomysł na śniadanie – budyń czekoladowy


Zawsze powtarzamy, że śniadanie jest bardzo ważnym, ba, nawet najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Kiedy nie jadałam śniadań zaczęły się u mnie problemy żołądkowe, a sama kawa na pewno jest bardzo złym pomysłem. Wystarczy wstać odrobinę wcześniej i zapewniam, że na wszystko znajdzie się czas. Chodzi tu o nasze zdrowie i samopoczucie więc nie lekceważmy

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Pomysł na śniadanie – omlet w 3 wydaniach


Po latach walki o ładniejszą sylwetkę i zdrowszy organizm mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że śniadanie to podstawa. Ale nie byle jakie śniadanie! Jeżeli chcemy faktycznie zobaczyć jak wiele na lepsze może zmienić ten posiłek darujmy sobie połykaną w biegu kanapkę z wypitym duszkiem kubkiem kawy. Aby właściwie zacząć dzień i w spokoju zjeść wystarczy kilka minut wcześniejsza pobudka. uwierzcie mi, że warto (pisze to notoryczny śpioch!). Dziś przedstawimy Wam trzy pomysły na, niestety mało doceniany, omlet.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Smoothie inaczej, czyli zielony koktajl z kaszą gryczaną


Dwa lata temu zakochałam się w zielonych koktajlach. Uwielbiam dodawać do nich jarmuż, szpinak lub spirulinę. Takie koktajle polecam zwłaszcza na śniadanie. Na blogu znajdziecie przepis na wyjątkowo pożywną wersję.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.