Browsing tag: jesień

Lista 4 książek do przeczytania jesienią


Kocham czytać. Wspominam o tym z uporem maniaka, ale taka jest prawda. Nie znam lepszego sposobu na relaks.  Dorzućcie mi do tego jaśminową herbatę, wygodny fotel i kocyk i przestaje istnieć dla mnie reszta świata. A że dodatkowo jestem „człowiekiem listą” i uwielbiam wszystko zapisywać i planować, nie powinno nikogo dziwić, że mam też listę

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Kiedy sił już brak..


Jesień jest moją ulubioną porą roku, o czym często wspominam. Urodziny, imieniny, odliczanie dni do Bożego Narodzenia, ciepłe herbatki, spokojne wieczory i kocyk. Tym jest dla mnie jesień – chwilą oddechu. Jest jednak jeden aspekt kluczowy, którego nie cierpię, a mianowicie pogoda. Brak słońca i deszcz bardzo mieszają mi w głowie i potęgują pewne uczucia.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

#Last month, czyli październik 2016 w zdjęciach


Dziś przedstawiam Wam namiastkę naszego miesiąca. Tradycyjnie już zachęcam do śledzenia naszych profili – mój instagram, a tutaj instagram Kasi. W dzisiejszym poście prezentujemy zaledwie ułamek tego co możecie tam znaleźć. Jeżeli jesteście ciekawi co robiłyśmy w październiku, koniecznie czytajcie dalej! Zapraszamy na nasz październik w zdjęciach. Karolina Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

#Last month, czyli wrzesień 2016 w zdjęciach


Od lat uwielbiam wrzesień. Zawsze był moim ulubieńcem. Lubię końcówkę lata i początek jesieni. Wciąż jest ciepło, mogę udawać 5latkę i zbierać kasztany. Poza tym mogłabym być zawodowym „szuraczem” w liściach. Czy ktoś jeszcze uwielbia ten dźwięk? Wrzesień to tez miesiąc moich urodzin. Te były o tyle wyjątkowe , ze przekroczyłam magiczną 30. Tak, ten

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Przepis na idealny grzaniec


Każdy z nas stara się sobie radzić w tych trudnych czasach, gdzie zwłaszcza po wejściu do domu musimy się porządnie rozgrzać. Najpopularniejszym środkiem do szybkiego rozgrzania organizmu jest oczywiście herbata, do której możemy dodać miód, imbir czy maliny. Niekiedy jednak wybieramy z Karoliną inny napój, a mianowicie grzaniec a w naszym przypadku jest to grzane wino. Idealny pomysł zwłaszcza jeżeli macie gości. Mamy na niego swój jeden ulubiony sposób, który wykorzystujemy zwłaszcza w okresie okołoświątecznym. Dziś podzielimy się naszym ultraprostym ale sprawdzonym przepisem.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

#Last month, czyli listopad w zdjęciach


Listopad upłyną błyskawicznie. Na szczęście wyjątkowo miło. Były ciągłe wyjazdy i podróże ale też dużo pracy. Większa część miesiąca spędziłam w rozjazdach. W żaden sposób jednak nie narzekam. Po pierwsze uwielbiam podróżować ,a po drugie razem z Kasią mamy szczęście, że lubimy to czym się zajmujemy.. Jeżeli jesteście ciekawi co robiłyśmy w listopadzie, koniecznie czytajcie dalej!

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.