Browsing tag: healthy

Workout Playlist, czyli moja muzyka do ćwiczeń


Wraz ze zmianą pory roku postanowiłam, ze wrócę do ćwiczeń. Zamierzam znowu ćwiczyć w domu i znowu zacząć biegać. Nie są to może wyjątkowo spektakularne i długie zestawy, ale jestem gorącą zwolenniczką twierdzenia – że lepiej codziennie poświęcić 15-20 minut na wysiłek niż raz w tygodniu katować się 2 godziny na siłowni. Wbrew pozorom całkiem łatwo

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Najnowsze odkrycie – pasta kokosowa


Jak już zapewne wiecie, staramy się odżywiać w miarę zdrowo. Na codzień rezygnujemy ze słodyczy, słodkich napojów i przygotowujemy jedzenie własnoręcznie. Nie jesteśmy oczywiście świętoszkami, bo i nam zdarzają się wpadki – u mnie będzie to przeważnie lód z McDonalda 😉 Dobre zdrowie jest jednak naszym priorytetem więc bardzo się staramy i bierzemy pod uwagę

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Refleksologia – magia stóp?


Zawsze staram się z Wami dzielić moimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i opiniami. Nie może być nudno i flakowato, ten blog ma przecież inne założenie. I chociaż bardzo lubimy jeść i mogłybyśmy poświęcić się wyłącznie jedzeniu (marzenie!) to jednak zostawiamy sobie furtkę na inne sprawy, interesujące, często fascynujące, a czasami nawet niezrozumiałe. Karolina bardzo dobrze wie, ze lubię

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Fit Reese’s na Walentynki (i nie tylko)


Niezorientowanym przypominamy – mamy luty! A więc Walentynki czas zacząć! W tamtym roku walentynkowy nastrój troszkę nas poniósł, czego dowodem są m. in. serduszkowe cake pops 🙂 W tym roku, niestety, albo i stety, ponownie koniecznym było przygotowanie bezcukrowej wersji słodyczy na Dzień Zakochanych. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że w gorzkiej czekoladzie też jest

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Fit Bounty, nie tylko na Sylwestra


Słodyczoholizm to straszna przypadłość, ale byłam w stanie sama się zdiagnozować. Na nieszczęście musiałam z tego uzależnienia zrezygnować…jednak po dłuższej chwili stwierdzam, że na szczęście właśnie. Życie bez tony cukru w organizmie zakrawa o nową jakość. Smaki czuję zupełnie inaczej, a banan jest super słodkim produktem. I nie ukrywam, że są też plusy, bardzo widoczne na

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Power balls, czyli FIT praliny z orzechami


O tym, że jesteśmy fankami wszelkiej maści FIT deserów wie chyba każdy kto chociaż czasem do nas zagląda. Nasza fascynacja w tym zakresie wręcz nabiera tempa. Okazuje się, że można spokojnie zrezygnować z cukru a wciąż cieszyć się słodkimi przysmakami. Dziś przedstawiamy Wam kolejną wariację w tematyce FIT pralin. Przepis jest szybki do wykonania, banalnie

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.