Browsing tag: FIT słodycze

Ciecierzyca w roli głównej, czyli FIT przepisy


Po swoich wymuszonych wyrzeczeniach (czyt. baj, baj, słodycze) nie mogłam się zostawić bez zamiennika. Konieczność życia bez nadmiaru cukru uruchomiła w mojej głowie skrywaną do tej pory mega kreatywność. Buszuję w internecie jak szalona w poszukiwaniu inspiracji, przeglądam książki kucharskie, powycinane kiedyś przepisy. Żeby nie wyjść na kompletną wariatkę, musimy ustalić pewne sprawy na wstępie.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Power balls, czyli FIT praliny z orzechami


O tym, że jesteśmy fankami wszelkiej maści FIT deserów wie chyba każdy kto chociaż czasem do nas zagląda. Nasza fascynacja w tym zakresie wręcz nabiera tempa. Okazuje się, że można spokojnie zrezygnować z cukru a wciąż cieszyć się słodkimi przysmakami. Dziś przedstawiamy Wam kolejną wariację w tematyce FIT pralin. Przepis jest szybki do wykonania, banalnie

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.