Browsing tag: dziecko

Najtrudniejsza decyzja?


Im człowiek starszy, tym więcej decyzji na jego głowie. I co do zasady, są to decyzje bardziej ingerujące w nasze życie i mające coraz poważniejsze konsekwencje. Na początku zastanawiamy się jaki kierunek studiów obrać, później dochodzi sprawa życia zawodowego i rodzinnego. Im dalej w las, tym ciężej. Nie wspomnę już nawet o wyborze męża czy

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Kij w mrowisko – najwyższy czas na dziecko


Życie każdego z nas składa się z etapów. Na początku mamy etap niemowlęcy i dzieciństwo, gdzie jedynym zmartwieniem są dobre oceny i konieczność jedzenia zdrowych produktów. Drugi etap to czas buntu nastolatków. Ciekawy czas, okraszony walką o swoje i sprawdzaniem wytrzymałości rodziców z większym lub mniejszym nasileniem. Następnie nadchodzi czas matury i studiów, gdzie zaczynamy

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).