Browsing tag: diet

Uzależnienie od słodyczy – jak z nim walczyć?


Słodycze. Najpyszniejszy produkt, jaki człowiek kiedykolwiek wymyślił. Oczywiście nie lubię wszystkiego, nie przepadam za wiśniami w czekoladzie i marcepanem. I właściwie to chyba wszystko (straszne, wiem). Natomiast kocham czekoladę najbardziej na świecie i możliwe, że dałabym się za nią pokroić, choć nigdy jeszcze nie musiałam. Prawda jest niestety bardzo smutna, wszelkie słodycze to właściwie sam cukier

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Wyzwanie 21 dni do wiosny


Pogoda nas wprawdzie rozpieszcza, a tegoroczna zima (odpukać) raczej nie należała do zbyt męczących. Nie da się jednak ukryć że czekam na wiosnę. Uwielbiam budzącą się do życia przyrodę, chowanie puchowego płaszcza i kozaków na dno szafy i przypływ energii. Nie mogę się już doczekać na swój rower i wycieczki, które planuje nim odbywać. Wiosna to

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Zupa krem z marchwi z nutą imbiru i pomarańczy


Dzisiaj jedna z moich ulubionych zup. Połączenie marchwi, pomarańczy i imbiru daje fantastyczny efekt! Zupa jest pyszna, zdrowa a przy okazji niezwykle prosta w wykonaniu. Ta zaprezentowana dzisiaj jest wariacją na temat znalezionego kiedyś przepisu pana Okrasy (którego na marginesie kuchnię szczerze uwielbiam!). Całość jest pyszna a do tego idealnie rozgrzewa. Nie muszę też chyba mówić,

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Pomysł na śniadanie – placki bananowo- kakaowe


Uwielbiam gotować. Szczerze. To olbrzymia zasługa moich rodziców, którzy regularnie organizowali rodzinne weekendowe gotowanie. Razem z bratem bardzo lubiliśmy wspólne szatkowanie, mieszanie i krojenie z rodzicami. Te zabawy z dzieciństwa, dzisiaj skutkują tym, że bez problemu eksperymentuje w kuchni. Rodzicie nauczyli mnie bowiem, że gotowanie to zabawa. A gdy uda mi się połączyć zdrowe składniki i

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Czekoladowe muffiny cukiniowe


Muszę przyznać, że zawsze wzbraniałam się przed ciastami z jakichkolwiek warzyw, nie tylko z cukinii. Dopiero kiedy spróbowałam zrobić ciasto marchewkowe (tutaj znajdziecie przepis) stwierdziłam, że nie ma się czego bać i warto eksperymentować. Dzisiaj kolejny przepis „cukiniowy”, tym razem na słodko. Mój mąż nie mógł uwierzyć, że w tych babeczkach jest cukinia a czekałam dobrą

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu – dlaczego warto


Dzisiaj kolejny wpis z kategorii fitnessowo-sportowo-fizycznej 😀 Wiem, że ciągle się powtarzam ale trudno. Wszyscy już przecież wiecie, że uwielbiam moją ukochaną koszykówkę oraz fitness, które jednak przeważnie uprawiam w pomieszczeniach zamkniętych. Natomiast, kiedy nastają cieplejsze dni coraz chętniej wychodzę na zewnątrz i tam oddaję się ulubionym zajęciom jak np. rolki czy po prostu spacer.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).