Browsing tag: classic

Jak się ubrać do pracy podczas upałów?


Mamy lato, czyli okres kiedy wysokie temperatury nie powinny dziwić a lejący się żar z nieba to normalka. Taka pogoda na pewno cieszy gdy mamy urlop i możemy odpocząć. Niestety nie każdy może cieszyć się piękną pogodą leżąc na plaży. Co zrobić gdy termometr pokazuje 30 stopni a Ty musisz iść do pracy? Czy można

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

3 zestawy na Sylwestra


Święta, święta i po świętach. Zawsze mnie zaskakuje tempo w jakim upływa Boże Narodzenie. Jeszcze kilka dni temu
biegałam po sklepach w poszukiwaniu prezentów a już czeka mnie kolejne przedsięwzięcie – stylizacja na sylwestra. Przez jednych uwielbiana prze innych totalnie nie zauważana, w moim przypadku jedna z ulubionych chwil w roku. Zwykle spędzam ją w tym samym gronie. Sylwester i karnawał są jednak jedynym okresem w roku kiedy pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa. Nawet ja rozumiem, że to ten moment w roku kiedy wręcz wypada błyszczeć. Jeżeli tak jak ja wciąż zastanawiacie się co nałożyć na ostatni wieczór w 2015 roku zapraszamy do czytania dalej!

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Płaszcze na sezon jesień/zima 2015


Chyba pogoda za oknem jest wystarczającym dowodem na to, że nieuchronnie zbliża się mroźniejsza wersja jesieni a tuż po niej zima. Czy nam się to podoba ostatnio zdecydowanie się ochłodziło. Wprawdzie w tamtym roku zainwestowałam w puchówkę ale wciąż poszukuje płaszcza idealnego. W zeszłym roku musiałam się pożegnać z moim dotychczasowym wybrankiem, z którym spędziłam kilka niezapomnianych lat 😉 Ceniłam

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Power dressing w praktyce


Jakiś czas temu poruszyłam kwestię dlaczego uważam, ze warto o siebie dbać.  Oczywiście, nie powinniśmy się skupiać jedynie na wyglądzie i niezwykle ważne jest to co mamy w głowie. Na potrzeby bloga oczywiście wszystko jest bardzo uproszczone. Realizacją tego poglądu w naszym życiu zawodowym jest koncepcja power dressing, a jej praktycznym przejawem m.in. wizerunek opisywanej

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Power dressing, czyli wizerunek sukcesu


Dzisiaj rozwinięcie tematu o tym dlaczego uważam, że warto o siebie dbać. Temat spotkała się z Waszym dużym zainteresowaniem i wywołał żywiołową dyskusją, za którą serdecznie z Kasi dziękujemy (zwłaszcza, że wszystkie komentarze były niezwykle merytoryczne!). Ciekawym rozwinięciem tej tematyki jest koncepcja power dressing, która pojawiła się w latach 80. ale jej założenia są jak najbardziej aktualne.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Overdress, czyli dlaczego zależy mi na moim wyglądzie


Chyba każdy z nas spotkał się w swoim życiu z powiedzeniem „jak cię widzą tak Cię piszą”. Wygląd ma znaczenie. Można z tym dyskutować, można się z tym nie zgadzać, ba! można nawet z tym walczyć. Niemniej jednak większość osób wielokrotnie oceniamy przez pryzmat tego jak się prezentują wizualnie. Nie chcę promować próżności, ślepej pogoni

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.