Browsing tag: ciasto

Serduszkowe cake pops


Temat Walentynek drążymy dalej, jak zapowiadałyśmy 😉 Dzisiaj propozycja kulinarna (w końcu!), dla osób, które rzeczywiście chcą zaskoczyć swoją drugą połówkę. Sam przepis i składniki nie należą do wymyślnych, jednak jeśli chodzi o wykonanie, tu już musicie się nastawić na lekką gimnastykę i sporo czasu. Efekt końcowy powali jednak i Was i ukochaną/ ukochanego. Uważam,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Świąteczne babeczki marchewkowe


Dziś przedstawiam Wam przepis na pyszne babeczki marchewkowe z nutką świątecznych przypraw. Podejrzewam, ze zachwycą Was tak jak to było w naszym przypadku. Pachną i smakują obłędnie a przy tym są zdrowszą alternatywą dla słodyczy.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Czekoladowe muffiny cukiniowe


Muszę przyznać, że zawsze wzbraniałam się przed ciastami z jakichkolwiek warzyw, nie tylko z cukinii. Dopiero kiedy spróbowałam zrobić ciasto marchewkowe (tutaj znajdziecie przepis) stwierdziłam, że nie ma się czego bać i warto eksperymentować. Dzisiaj kolejny przepis „cukiniowy”, tym razem na słodko. Mój mąż nie mógł uwierzyć, że w tych babeczkach jest cukinia a czekałam dobrą

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Ciasto owsiane, czyli kolejny pomysł na zdrowszy deser


Robi się coraz cieplej, dni są coraz dłuższe więc nasuwa się tylko jedno stwierdzenie – lato zbliża się wielkimi krokami 😀 Jestem wielką fanką owoców i z utęsknieniem czekam na świeżutkie truskawki z ogródka mojej babci. Mam jeszcze sporo zamrożonych z ubiegłego sezonu i zaczęłam się zastanawiać jak mogę je spożytkować. Od jakiegoś czasu poszukuję

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Ciasto marchewkowe w wersji fit


Po mojej dłuższej nieobecności na blogu, spowodowanej niestety ciągnącą się chorobą i leżeniem jak placek (czyt. ani ręką ani nogą), powoli powracam do normalności 🙂 Już od dłuższego czasu szukałam idealnego przepisu na moje ukochane ciasto marchewkowe. Oczywiście, chciałam aby to była wersja na tyle dietetyczna, na ile to możliwe, a przy tym – zjadliwa.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

An apple a day keeps a doctor away!


Jesień zbliża się wielkimi krokami. Nieubłaganie. Niestety, koniec sierpnia/początek września już zawsze kojarzył mi się wyłącznie z jesienią, nie wiem czy to bardziej ze względu na początek szkoły, czy też konieczność noszenia grubszych ubrań. Jesień też od zawsze kojarzy mi się z jabłkami a te jak wiadomo są wówczas najsmaczniejsze. Dlatego też dziś zaprezentujemy Wam

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).