Sukienka na wesele, czyli czym się kieruję przy wyborze


Sezon weselny mamy właściwie w pełni już od jakiegoś czasu. Na majowe wesele wyjęłam swoją sztandarową sukienkę weselną z szafy. Niestety w lipcu i sierpniu mamy następne wesela a jedno z nich z tą samą grupą znajomych. I niestety ale muszę już zacząć szukać kolejnej idealnej sukienki na tą okazję 😉 Najciekawsze jest to, że szafę mam zapchaną sukienkami (Karolina śmieje się, że powinnam wystąpić w filmie „27 sukienek„) ale niestety tylko kilka nadaje się na tą okazję. Zatem dzisiaj mowa o sukienkach! Jeżeli jesteście ciekawi jakie sukienki najbardziej mi odpowiadają na wesele – zapraszam do czytania dalej!

Po pierwsze – cena

Przeważnie w sieciówkach można znaleźć fajną sukienkę koktajlową jednak w horrendalnej cenie. Mnie jeszcze zdrowy rozsądek nie opuścił doszczętnie i ustaliłam wewnętrznie swój pułap cenowy do 200 zł. Raz, że dość szybko nudzą mi się rzeczy. A dwa – wiadomo, że jakość w ogólnodostępnych sklepach raczej nie poraża. W takim przedziale cenowym można spokojnie znaleźć coś interesującego. Warto też korzystać z wyprzedaży.

Po drugie – krój sukienki

Ja doskonale czuję się w sukienkach z dołem w literkę A. Jak już nie raz wspominałam, mam dość szczupłą górę, natomiast nogi mam naprawdę umięśnione. Także w moim przypadku jest to rozwiązanie idealne. Poza tym, myślę, że taki krój jest po prostu wygodny, gdzie nic mnie nie opina i nie muszę ciągle się poprawiać. Szczupłym dziewczynom oczywiście zazdroszczę, że mogą nosić dopasowane sukienki 😉 Wysokie mogą spokojnie zdecydować się na maxi lub midi dress – których wybór obecnie jest ogromny. Karolina natomiast jako dumna posiadaczka 160 cm wybiera sukienki mini (które wyglądają na niej jak midi) i wysokie szpilki. Fajnym wyborem dla niewielkich pań są sukienki asymetryczne.

zdjęcie do wpisu sukienki

 1) Sukienka z żakardu (Camaieu) // 2) Sukienka bandeau (H&M) // 3) Sukienka żakardowa (Orsay) //4) Sukienka żakardowa (H&M)  // 5) Sukienka żakardowa (Orsay)  // 6) Wyszywana sukienka (H&M)  // 7) Sukienka bez ramiączek (H&M)

Po trzecie styl

Zawsze ale to zawsze wybieram sukienki proste, które mogłabym założyć też na inną okazję jak np. urodziny lub ostatecznie do pracy (jeśli jest mega prosta). W żadnym wypadku nie uważam, że prostą sukienką z bawełny nie uszanuję doniosłego dnia pary młodej. Nawet jeśli sukienka jest niewymyślna i bez żadnych zdobień, odpowiednie dodatki dodadzą nam elegancji i szyku. Moją zasadą jest wyglądać schludnie i w miarę grzecznie. Nie za krótko i nie za goło i odpowiednio do okazji.

sukienki na wesela 2

1) Długa sukienka (H&M)// 2) Sukienka bez rękawów z koronki (H&M) // 3) Sukienka bez rękawów midi (H&M) // 4) Sukienka bez rękawów (H&M) //5) Długa sukienka plisowana (H&M)

Po czwarte kolor

Może uznacie, że wierzę w zabobony i jestem staroświecka, ale uważam, że biały kolor jest absolutnie zarezerwowany dla panny młodej. I koniec kropka. Chyba, że wesele odbywa się w stylu black & white. Coraz częściej panny młode wybierają krótkie sukienki i właśnie w tej sytuacji widzę pewne niebezpieczeństwo. Oczywiście jeśli sukienka ma białe elementy nie widzę problemu. Jednak śnieżnobiałą kreację rezerwuję dla panny młodej. Moje sukienki weselne są zawsze kolorowe, a raczej  (zdaniem Karoliny) rażąco neonowe 🙂 Tutaj też może pojawić się niebezpieczeństwo, że za bardzo będę przyciągać uwagę ale po wielu obserwacjach stwierdzam, że to właśnie białe sukienki u gości są szerzej komentowane 😀 Co do czerni – coraz więcej gości się na nią decyduje. I w sumie rozumiem taki wybór. Wiele dziewczyn po prostu myśli przyszłościowo i praktycznie – mała czarna zawsze w szafie się przyda. Ja jednak unikam czarnych sukienek na okazję ślubno-weselną.

Więcej znajdziecie w nowej kategorii poświęconej całej tematyce ślubu i weselaJak zwykle czekam też na Wasze wskazówki, komentarze, rady i opinie! 

Jeżeli chcecie być na bieżąco z naszymi codziennymi zmaganiami zapraszamy na nasze profile na instagramie! (moje konto, konto Karoliny). Staramy się aktualizować nasze profile codziennie więc zachęcamy do regularnych odwiedzin!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się ze mną skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (Karolina, Kasia), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj