Rozstępy w ciąży – czy da się im zapobiec?


Ciąża to piękny ale i stresujący czas. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te 9 miesięcy mija niepokojąco szybko. Pisząc ten wpis mam jeszcze 2 dni do terminu porodu i szczerze – nie wiem jak to się stało, bo jeszcze niedawno brzuch był niewidoczny dla świata. No właśnie, brzuch. Newralgiczne miejsce, które może się bardzo zmienić po tych 9 miesiącach. I to chyba z brzuchem wiąże się najwięcej obaw i kobiecych trosk, a wszystkiemu winne są rozstępy. Czy da się im zapobiec? Czy każda kobieta będzie miała rozstępy? Zapraszam na moje przemyślenia i swoje rozwiązania w tym temacie 🙂

Rozstępy – z genetyką nie wygrasz?

Czym są rozstępy i jak wyglądają wie każda z nas. Ich powstanie wiąże się z nadmiernym rozciągnięciem skóry, czego w trakcie ciąży nie da się uniknąć. Sprawy nie ułatwiają również zmiany hormonalne, których efektem jest właśnie osłabienie włókien kolagenowych. Powstawaniu rozstępów sprzyja duży przyrost masy ciała, ale także wiek ciężarnej.

Ponadto, bardzo często natykałam się na informacje, że duży wpływ na to, że będziesz miała rozstępy mają wpływ geny – jeśli Twoja mama czy babcia przytyły w ciąży dużo lub miały rozstępy, możesz się spodziewać tego samego u siebie. Ponadto, mam już na ciele sporo rozstępów, zwłaszcza na udach, po operacji kolana. Także spodziewałam się, że skoro tak łatwo pojawiły się w tym przypadku, przy ciąży nie będzie inaczej. I tutaj Was zaskoczę – jestem doskonałym przykładem zaprzeczającym 😉

Moje działania – czyli jak zapobiegać rozstępom

Moja mama w obu ciążach przytyła po ok. 25 kg, miała też dużo rozstępów. Ja, mimo rychłego końca ciąży nie mam ani jednego rozstępu, a ktoś patrzący na mnie z tyłu może sie nie domyślić, że mam z przodu doczepioną piłkę 😉 I wydaje mi się, że nasze decyzje i podjęte działania mają duży wpływ na to, czy ostatecznie będziemy miały do czynienia z rozstępami, czy też nie.

Ja od początku ciąży zwracałam dużą uwagę na dietę, nie dałam się ponosić zachciankom (do niedawna :P), ćwiczyłam przez prawie całą ciążę (z miesięczną przerwą na mdłości), dużo spacerowałam i wcierałam regularnie specyfiki antyrozstępowe. I uważam, że zasłużyłam na brzuch bez rozstępów…chociaż zdarza się, że pojawiają się one dopiero po ciąży!

Ja i nawilżanie

Musicie wiedzieć jedno – od zawsze nie cierpiałam się smarować i balsamować ciała. Nigdy też nie miałam problemu z suchą skórą, więc może dlatego mogłam sobie żyć bez konieczności wcierania, a później czekania „aż się wchłonie”. Nie lubiłam i koniec, po prostu tego nie robiłam, mimo że w szafkach zalegały pięknie pachnące balsamy. Wszystko zmieniło się, kiedy zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreseczki. Od tej chwili, stworzyłam swój rytuał – 2 razy dziennie, choćby się paliło i waliło, poświęcałam te parę minut na wsmarowanie w siebie cudownych mikstur 😀 I doszłam do wniosku, że odkryłam tajemnicę – klucz to systematyczność!

Produkty na rozstępy – moje wybory

Chciałam zapobiec rozstępom, ale jednocześnie nie musieć wydawać milionów monet na kosmetyki. Produkty, które stosowałam kupowałam na różnego rodzaju promocjach i przecenach (zwłaszcza w Rossmannie i SuperPharm).

Podstawowym kosmetykiem był u mnie balsam Palmers‚a, dedykowany kobietom w ciąży. Problemem dla niektórych pań może być zapach, mi nie przeszkadzał od początku – jest pięknie kakaowy. Stosowałam go rano, na brzuch, ale też na pośladki i uda. Doskonale się wchłania, więc wystarczyła chwila i można było spokojnie założyć ubranie.

Wieczorem stawiałam na produkty oleiste. Miałam więcej czasu i mogłam pośmigać na golasa, aby wszelkiej maści oliwki ię wchłonęły. Zamiennie stosowałam BioOil oraz olej ze słodkich migdałów. Oba produkty wchłaniały się bardzo dobrze, chociaż z przewagą oleju ze słodkich migdałów.

***

Trzeba jednak koniecznie podkreślić – ile kobiet, tyle możliwości. Jedna może w ogóle nie mieć rozstępów nie robiąc nic, natomiast druga będzie trzymała dietę i smarowała się całymi dniami, a rozstępy się pojawią. Tak już ten świat niestety funkcjonuje, nie ma sprawiedliwości 😉

Sadzę jednak, że nawet jeśli pomimo moich wysiłków rozstępy pojawią się później, to być może zapobiegłam powstaniu ich w większej ilości. Nigdy nie wiadomo. Wiem jednak, że zrobiłam wszystko, co mogłam, aby zapobiec rozstępom lub chociaż ograniczyć ich ilość.

Może macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na rozstępy? Koniecznie się nimi podzielcie!

images and photos via www.pexels.com (icon, second photo, third photo)

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Ja w ciąży co prawda nigdy nie byłam ale dość szybko schudłam ponad 30 kg – więc jak najbardziej wiem o rozstępach. Podobnie jak Ty stawiałam na olejek migdałowy a balsam Palmersa stosuję po dziś dzień. Uwielbiam ten zapach 🙂 Swoją drogą mogę polecić także balsam do ujędrniania piersi tej marki 🙂 Cudów nie czyni ale jest bardzo w porządku 😉

    • My się z tą marka coraz bardziej lubimy 🙂

    • Tak, zapach Palmersa jest cudowny 😉 a balsam do piersi, po promocyjnej cenie oczywiście, chętnie wypróbuję, zwłaszcza teraz 😀

  • Dana

    Wydaje mi się, że to sprawa indywidualna. Nic szczególnego nie robiłam i nie miałam rozstępów.

  • Fajnie że piszesz o takich sprawach. Ja niestety nic nie stosowałam i rozstępów mam mnóstwo..

  • używałam musteli i nie ma śladu po ciąży

  • Katarzyna Berska

    Niestety, u mnie zawiodła właśnie ta wspomniana przez Ciebie systematyczność. Rozstępy miałam jeszcze przed drugą ciążą, a po trzeciej pojawiło się ich jeszcze więcej.
    Super, że poruszyłaś ten temat 🙂

    • Systematyczność jest niestety podstawą skutecznej pielęgnacji. Sama niestety mam z nią ogromny problem :/

    • Bez systematycznego wcierania niestety może nie być efektów. Sądze, ze nawet najzwyklejsza oliwka, ale stosowana regularnie, może zdziałać cuda 🙂

  • Mam nadzieje, ze uda mi sie byc taka systematyczna w ciazy jak Ty 🙂 Dieta i cwiczenia w miare mozliwosci tez beda obowiazkowe. 🙂

  • Z jednej strony panuje opinia, że jak się mają pojawić, to i tak się pojawią, z drugiej można zadbać o pewne rzeczy, które pozwalają uniknąć rozstępów…

    • Nawet nie uniknąć – ograniczyć! 🙂

    • Myślę, że właściwą pielęgnacją można zmniejszyć ilość tych które i tak mają się pojawić 😉

  • Myślę, że same kosmetyki nie wystarczą. Ja dość dużo ćwiczyłam i zdrowo jadłam. Tydzień po porodzie i rozstępów brak. Nie wiem czy coś zaprocentowało, czy może po prostu miałam ich nie mieć 🙂

  • To na pewno kombinacja kilku elementów, zwłaszcza diety,aktywności fizycznej i pielęgnacji 🙂

  • Też jestem zaprzeczeniem – moja mama nie miała rozstępów, a ja… mam! W drugiej ciąży cały wysyp! Brzucho rośnie mi w zawrotnym tempie i mimo porządnego smarowania, nie dało się tego uniknąć. Co zrobić, powiedziało się A, trzeba powiedzieć i B. Tak jak Ty, uwielbiam Palmersa, a do Bio-Oila nie umiem się przekonać – wszystko, co jest tłuste i oleiste, ciężko mi zaakceptować 😛

    • Palmers ostatnio non stop kradnie moje serce 🙂

    • O masz Ci los! Ale jak brzuch rośnie szybko, to chyba trzeba być przygotowanym na taką ewentualność. Na szczęście, na końcu czeka nas kinder niespodzianka, która rekompensuje wszelkie niedogodności 🙂 Ja również nie cierpie wszelkich olejowych produktów, natomiast w ciąży używałam namiętnie, mimo wiecznego uczucia kleistości 😉

  • mnie w ciąży rozstępy jakoś ominęły a smarowałam brzuszek różnymi olejkami bo żadne masła nie niwelowały uczucia swędzenia skóry.. być może to pomogło
    ale mam ma rozstępy na nogach jak raptownie kiedyś przytyłam i potem schudłam i ich już nic nie rusza

    • Tez mam taki problem na nogach ;/

      • Kurcze zazdroszcze ze udalo ci sie uniknac rozstepow w ciazy:) ciekawa jestem jak to bedzie u mnie 🙂 ale na pewno tak jak ty postawie na systematyczne wciery 🙂 zwlaszcza ze pragne przypomniec ze mamy jeszcze mezczyzn ktorzy moga nacierac w chwili kiedy my oddamy sie relaksowi (halo, czemu tylko my mamy mieć wyrzeczenia? Niech tez „czuje” tę ciążę) 🙂 ciezarnej czy nie taki relaks sie nalezy 😉

        • Pomysł z zaangażowaniem partnera do masażu super 😀

        • Systematyczne wciery to absolutnie podstawa! 🙂 ja w ostatnim miesiącu korzystałam już z rąk męża, także popieram i polecam 😀

    • Mnie na szczęście ominął problem swędzącej skóry, ale też brzuch miałam niewielki. Dobrze, ze znalazłaś rozwiązanie, właściwie 2 w 1 🙂

  • ja mimo że ani nie byłam w ciąży, ani nie miałam drastycznych skoków wagi, to jednak zauważam rozstępy na pośladkach… ;(

    • Wirtualna piąteczka! Mam to samo i nie wiem jakim cudem się tam pojawiły

    • Tak juz chyba działa nasz organizm, dla mnie w dużej części niezrozumiale 🙂

  • Dobre rady dla przyszłych matek 🙂

  • Mnie produkty Palmers bardzo uczuliły. W pierwszej ciąży nie miałam praktycznie żadnych rozstępów, nie wiem czy to zasługa genów czy BioOilu. Teraz używam produktów Tołpy i Perfecty, a BioOil grzecznie czeka. 🙂 tylko z systematycznością u mnie ciężko, najczęściej się balsamuje po wieczornej kąpieli. 🙂

    • O matko – szczerze mnie zdziwiłaś bo ja dotychczas się zachwycam, ze to jedna z nielicznych marek która sobie radzi z moja przewrażliwiona i alergiczną skóra. Mam nadzieje że to się nie zmieni 🙁

    • Systematyczność to podstawa 😉

  • Sylwia Antkowicz

    Ja uzywalam bio oil ale jak zawsze – brak mi regularnosci. Zwlaszcza gdy zobaczylam ze nie mam rozstepow to troche odpuscilam. Kilka rozstepow pojawilo mi sie pod koniec gdy brzuch gwaltownie sie opuscil. Ale w sumie teraz juz ich nawetnie widac wiec nie narzekam.

    • Ja tez mam ogromny problem z systematycznością :/

    • To jest chyba największa pułapka – niestety rozstępy mogą nas zaskoczyć z dnia na dzień 😉 Ale dobrze, że mało widoczne 🙂

  • Nie wiem czy istnieje coś takiego jak zasłużyłam na brzuch bez rozstępów ;))) Ja miałam w drugiej ciąży bardzo duże, bo zaszłam w nią bardzo szybko po pierwszej i skoczyły mi tak hormony. Genetycznie w ogóle nie mam skłonności, więc w ogóle się tego nie spodziewałam. To też taki znak na ciele, że mamy malucha, nie ma się czym za bardzo przejmować. Większość tych największych udało się mojej dermatolog usunąć laserem. Podobno jedyny składnik kremów jaki może coś realnie zdziałać do krzemionka.