Pożegnanie lata – TOP 5 filmów idealnych na końcówkę lata


Schyłek lata zawsze kojarzy mi się z długimi filmowymi wieczorami w towarzystwie najbliższych. Zawsze mnie to relaksowało. Wystarczy mi kocyk, jaśminowa herbata i film. I to nie byle jaki film!  Musi pomóc mi w łagodnym przejściu z lata do jesieni. Sami więc widzicie, że odgrywa istotną psychologiczną funkcję 😉 Dziś przedstawiam Wam moich wspomagaczy w tym jakże arcyważnym zadaniu. Będą i łzy i śmiech. Jesteście ciekawi? Zapraszam Was na TOP 5 filmów idealnych na końcówkę lata.

Vicky Cristina Barcelona (2008)

Dwie młode Amerykanki, Vicky (grana przez Rebecca Hall) i Cristina (w tej roli Scarlett Johansson) spędzają wakacje w Barcelonie. Obie całkowicie różne, stanowią swoje zupełne przeciwieństwo.  Obie ulegają urokowi Juana Antonio (Javier Bardem), będącego charyzmatycznym malarzem.

Dorzućmy do tego jeszcze zmysłową byłą żonę -Marię Eleną (Penélope Cruz), piękno gorącej Barcelony i mamy mieszankę wybuchową. W efekcie uzyskujemy intrygujący,  zabawny, a momentami smutny film o miłości i związkach, idealny na pożegnanie lata.

Serce nie sługa/Someone Like You… (2001)

 Ashley Judd, Hugh Jackman, Marisa Tomei i Ellen Barkin – tyle wystarczyło by kiedyś skusić mnie na seans. Nie żałuję i od tego czasu film oglądam regularnie. Jest ciepły, zabawny, a „teoria krowy” do dziś mnie bawi.

Film jest wprawdzie oparty na starej jak świat konwencji ale mimo to warto. Jedno jest pewne – miłość i związki rzadko kiedy układają się tak jak to sobie wymarzyliśmy. Nie zdradzam fabuły. Zobaczcie sami 🙂

Nie jesteś sobą /You’re Not You (2014)

Młoda dziewczyna zostaje opiekunką śmiertelnie chorej kobiety. Banał prawda? Brzmi jak typowy wyciskacz łez. I chodź dużo w tym prawdy (szykujcie chusteczki!) film  jest godny polecenia. Mimo, że momentami blisko mu do „Nietykalnych”.

Rewelacyjna Hilary Swank (te dwa oscary na jej koncie to nie przypadek), zupełnie niedoceniany dotychczas przeze mnie Josh Duhamel i Emmy Rossum tworzą rewelacyjne trio, które sprawia, że film ogląda się z przyjemnością. Jest dużo wzruszeń ale też piękna lekcja o umieraniu, cierpieniu i sile przyjaźni (również tej między mężem i żoną).

pozegnanie-lata-top-5-filmow-idealnych-na-koncowke-lata-2

Kupiliśmy zoo/We Bought a Zoo (2011)

Po śmierci żony Beniamin Mee (grany przez Matta Damon’a) kupuje stare zoo i razem z dziećmi przeprowadza się na wieś. Mnie ten pomysł urzekł. Oczywiście to ogrom pracy, wyrzeczeń i trud ale musicie przyznać, że ma swój urok? Zawsze miałam słabość do takich historii a dorzućmy do tego masę zwierząt i jestem całkowicie kupiona.

Film jest bardzo ciepły. Skutecznie poprawia humor i genialnie relaksuje. Ogląda się go z olbrzymią przyjemnością i o dziwo nie razi mnie nawet Scarlett Johansson 🙂

Pod słońcem Toskanii/Under the Tuscan Sun ( 2003)

Mój mały kalsyk. Regularnie od kilku lat oglądam go na przełomie lata i jesieni. Po rozwodzie Frances Mayes(w tej roli Diane Lane) decyduje się na zmiany i kupuje stary dom w Toskanii. Postanawia go odbudować. Brzmi znajomo?

Historia może nie porywa oryginalnością ale cały film robią  przepiękne krajobrazy Toskanii. Nie zdziwcie się, jeżeli od razu zamarzy Wam sie tam podróż. Natura gra w tym filmie pierwsze skrzypce. Film zdobywa też serca pokazaniem jak wiele radości w życiu potrafią sprawiać proste rzeczy.

***

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. Koniecznie dajcie nam też znać, czy macie jakieś ulubione filmy na relaksujący wieczór?  Chętnie poznamy nowe  dlatego z przyjemnością poczytamy o nich w komentarzach. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Images via: filmweb.pl (1, 2, 3, 4, 5), pexels.com (icon)

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Pierwsza, druga i trzecia propozycja kuszą mnie najbardziej 😉 Teraz oglądam bardzo mało filmów, ale kiedyś uwielbiałam „Trzy metry nad niebem”, „Chłopiec w pasiastej piżamie”, „Ósmoklasiści nie płaczą”. Bardzo lubię dramaty i smutne zakończenia, to chyba dlatego takie tytuły.

    • Ja również lubię takie filmy, a „Chłopiec w pasiastej piżamie” utkwił w mojej pamięci na bardzo długo..

    • Dzięki! Dwóch nei znałam więc z przyjemnością nadrobię! 🙂

  • Magdalena Baran

    kurde na prawde ie mam pamieci do filmów musi być dosłownie powalający abym zapamiętała choćby fabułę (bo o tytuł już ciężko), ale tego z Hilary na pewno nie oglądałam, strasznie lubię tę aktorkę, mam nadzieję, ze znajdę film w internecie

  • Vicky Cristina Barcelona oraz Po słońcem Toskanii znam i uwielbiam <3 Trzy kolejne zapisane na liście do obejrzenia na koniec tego pieknego lata :))))))

  • Dzięki Karola za inspiracje- nie znam żadnego z tych filmów 🙂

  • Też za Scarlett jakoś nie przepadam. Głos ma super (Her!), ale poza tym jakoś męczy mnie. Nie wiedziałam, ze w Zoo gra Damon! Uuuuuwielbiam gooo, bo kocham Jasona Bourne’a, obejrzę więc Zoo!

  • Znam „kupiliśmy zoo” to bardzo fajny film i warto go obejrzeć 😉 do reszty może jeszcze zajrzę 😉

  • Elwira Stasiuk

    Aaaaa moje ulubione filmy w jednym poście <3 <3

  • Nie widziałam żadnego z tych filmów 🙂 Ale na ocieplenie wewnętrznej atmosfery chyba się skuszę na Vicky Christina Barcelona, sporo dobrego o nim słyszałam 🙂

    • Ja byłam zachwycona, Kasia średnio 🙂 Mam nadzieję, że trafisz do mojej drużyny 🙂

    • Ocieplanie wewnętrznej atmosfery – jak to pięknie brzmi 😀 Zwłaszcza, że już nadchodzi przerażające zimno 😀

  • eV

    Trochę nie jest to mój ulubiony gatunek filmów (choć może ten z krajobrazami z Toskanii bym obejrzała – w końcu nigdy za wiele pięknych widoków). Uznajcie mnie za osobę bez serca, ale totalnie nie mogę się wczuć w dramaty i komedie romantyczne. „Nietykalnych” obejrzałam i – choć uważam ten film za bardzo dobry – nie wywołali we mnie takich emocji jak w większości widzów.

    • I masz do tego święte prawo 🙂

    • Wcale nie uważam Cię za osobę bez serca 🙂 Ja uwielbiam horrory wszelakie, które mnie bardziej śmieszą niż straszą..więc, chyba ze mną też jest coś nie tak 😉 Do niektórych nie tafia klimat dramatów i komedii romantycznych, i ja to rozumiem. Ja niestety płaczę na wszystkim, co wywołuje jakiekolwiek emocje. To jest dopiero dramat 😀

  • Z tej piątki widziałam tylko „Vicky..” – i to na raty. Lubię czasem obejrzeć lekkie filmy, więc z przyjemnością sięgnę po te wskazane przez Ciebie w wolnej chwili 🙂

  • Nie widziałam „Kupiliśmy ZOO” i chętnie obejrzę.
    „Pod słońcem Tokanii” to też taki mój mały klasyk. Rozjaśnia nawet najbardziej pochmurny dzień 🙂

  • Uwielbiam Pod Słońcem Toskanii i wszystko, co włoskie <3 Chętnie sobie przypomnę tej jesieni. 🙂

  • „Serce nie sługa” znam, do „Pod Słońcem Toskanii” przymierzałam się kilka razy, ale zawsze mi coś wypadło i aż wstyd się przyznać, do tej pory jeszcze nie obejrzałam, ale zaciekawiło mnie „Nie jesteś sobą” tym bardziej, że bardzo lubię Josha Duhamela, a jeśli już o niego chodzi, polecam (jeśli nie znasz) „Bravetown”, mądry film o relacjach międzyludzkich z przesłaniem, które trzeba umieć dojrzeć między wierszami 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  • z powyższych zdecydowanie Barcelona:)

  • Kurcze… Nie ogladalam zadnego z tych filmow… A ostatnio wlasnie poszukiwalam czegos fajnego do obejrzenia 😀 Wiec dziekuje za natchnienie 🙂

    • Polecam sie na przyszłość 🙂

    • Bardzo prosimy 😉 Wiemy też, że czasem „nie ma co obejrzeć”, a takie listy wtedy się bardzo przydają 🙂

      • O tak, właśnie ostatnio w tv nie ma co obejrzeć, nawet mówiłam ostatnio do męża, że w tym telewizorze to się płaci tylko za kupę durnych seriali i starych filmów które lecą po raz setny…

  • pierwszy i ostatni film widziałam i to chyba nawet nie jeden raz 😀 resztę muszę nadrobić 😀 i gdzie ta końcówka lata? teraz jesień pełną parą 😀

    • Wpis jest sprzed kilku tygodni gdy było jeszcze pięknie i słonecznie 😀 Ale teraz mozemy w sztuczny sposób łapac trochę słońca z takich filmów 🙂

    • Teraz to już prawie zima!

  • Justyna

    Zdecydowanie popieram Twoje wybory filmowe. Widziałam wszystkie te filmy i choć każdy z nich wywołał inne emocje, to na długie jesienne, samotne wieczory są idelane:-)

  • Muszę obejrzeć ,,Nie jesteś sobą” może dzisiaj wieczór;) Resztę oglądałam i są super:)

  • Następnym razem, kiedy Pani Matka zamarudzi, że nie ma czego oglądać odeślę Ją do Ciebie 🙂

  • Melduję Gotowość

    Nie widziałam żadnego z wymienionych filmów, ale myślę, że „Nie jesteś sobą” bardzo by mi się spodobał.

  • W wolnej chwili – polecamy 🙂

  • Żadnego z nich nie widziałam, ale najbardziej kusi mnie chyba Kupiliśmy Zoo 🙂 Mnie Scarlet nie doprowadza do białej gorączki, a skoro i Tobie nie przeszkadzała, to pewnie i dla mnie całość będzie przyjemna w odbiorze 😀