Power dressing, czyli wizerunek sukcesu


Dzisiaj rozwinięcie tematu o tym dlaczego uważam, że warto o siebie dbać. Temat spotkała się z Waszym dużym zainteresowaniem i wywołał żywiołową dyskusją, za którą serdecznie z Kasi dziękujemy (zwłaszcza, że wszystkie komentarze były niezwykle merytoryczne!). Ciekawym rozwinięciem tej tematyki jest koncepcja power dressing, która pojawiła się w latach 80. ale jej założenia są jak najbardziej aktualne. Doskonałym przykładem jej zastosowania w praktyce jest na przykład, opisywany już przeze, mnie wizerunek Clarie Underwood (czyli fikcyjnej postaci z serialu House of Cards). Wciąż podtrzymuje opinię, że warto się nim inspirować. Zwłaszcza jeżeli w pracy obowiązuje nas dress code. Czym jest, czy warto i jak kreować wizerunek sukcesu? Od razu zaznaczam, że w tekście znajdzie się wiele uproszczeń i to mój skrajnie subiektywny osąd. Jak we wszystkim liczy się umiar i zdrowy rozsądek. Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania dalej!

Wizerunek sukcesu – istota

Wizerunek sukcesu sprowadza się w dużym skrócie do tego, aby strojem zakomunikować otoczeniu pewne cechy naszej osobowości (ewentualnie uwypuklić te cechy na którym nam zależy). Możemy w ten sposób zaprezentować nasze nastawienia do pracy, swoje ambicje czy też aspiracje. To genialny sposób na wysłanie otoczeniu sygnału jakie mamy możliwości.

Warto pamiętać, że każdego dnia gdy się ubierasz, wysyłasz światu i otoczeniu wiadomość. Nie zawsze jesteś to świadomy wybór, ale zawsze istniejący. Zastanów się jak chcesz być odbierana/y? Na czym Ci zależy?

Wyrazem tego jest tzw. koncepcja wizerunku sukcesu. Swój fenomen zawdzięcza ona wydanej w 1975 r.  książce Johna T. Molloy  po tytułem „Dress for Success”. Autor uwzględnił w nim ówczesne zmiany zarówno społeczne, polityczne i ekonomiczne. Zauważył on, że dobry wygląd oraz stosowanie się do właściwego dla danej branży dress codu wpływa na to, w jaki sposób jesteśmy postrzegani przez pracodawców i otoczenie.

Wizerunek sukcesu – z czym to się je?

Zdaniem Molloy’a niedbałość w naszym codziennym wyglądzie może być odczytywana jako brak profesjonalizmu. Komunikować, że nie przykładamy się tez do innych sfer. Oczywiście w rzeczywistości nie musi to być prawda, ale tego typu wiadomość jest odczytywana przez nowo poznane przez nie osoby.

Znam mnóstwo niezwykle kompetentnych osób, które całe życie przechodziły w dresie. W związku z tym nie mam nigdy wątpliwości co do ich wiedzy czy podejmowanych przez nie działań, tylko ze ja miałam szansę się o tym przekonać i ich już poznałam. Osoby, które nie miały dotychczas z nimi do czynienia ich brak uwagi co do wizerunku mogą odczytać jako nie przywiązywanie  przez nich uwagi do szczegółów itd.

Wizerunek sukcesu – moc pierwszego wrażenia

Dlaczego tak się dzieje? Musimy pamiętać, że poznawane przez nas nowe osoby odbierają nas w pierwszej kolejności poprzez nasz wygląd. Nic w tym dziwnego. Nie mogą przecież bez rozmowy z nami i dłuższej znajomości ocenić cechy naszego charakteru. O roli pierwszego wrażenia napisano kilkaset prac naukowych i większość z nas docenia jego wagę.

Cały proces odbywa się podświadomie i zwykle nie mamy zupełnie na niego wpływu. Co więcej odbywa on się niezwykle szybko i czasami w tym pierwszym wrażaniu możemy tkwić bardzo długo. Oczywiście wielokrotnie przekonujemy się, ze było ono np. niesłuszne, niesprawiedliwe.

Ta zmiana opinii wymaga jednak czasu, chęci i poznania drugiej osoby lepiej. W kontaktach biznesowych, profesjonalnych czy z klientem – zwykle takie szanse jeszcze bardziej się kurczą. Udowodniono też, że podczas rekrutacji większe szanse na przyjęcie do pracy ma ta osoba, której wygląd jest nienaganny, ponieważ budzi większe zaufanie i wiarę w jej umiejętności.

„Ubierz się nędznie, a ludzie zauważą ubranie. Ubierz się nienagannie, a zauważą Ciebie”

Wizerunek sukcesu a tzw. efekt aureoli

W psychologii zjawisko to nosi nazwę „efekt aureoli”. Polega na tym, że kiedy widzimy kogoś kto nam się podoba, to najczęściej zakładamy, że ma same pozytywne cechy: jest inteligentny, miły, szczęśliwy itp. W przełożeniu na koncepcję power dressing możemy podkreślić cechy pożądane w naszej pracy – np. dbałość o szczegóły, kompetentność. Wysyłać komunikat – „wiem, co robię i nie bez powodu powierzono mi akurat takie zadania”.

Jeżeli masz kontakt z klientami lub w Twojej pracy ważne miejsce zajmuje dress code nie lekceważ swojego wyglądu. Zdaje sobie sprawę, że powierzchowność nie powinna być decydująca, ale zamiast walczyć z wiatrakami warto to wykorzystać na swoją korzyść.

Zapominamy jak ważne znaczenie ma obecnie pojęcie „wizerunek” i „marka osobista”. Każdy z nas jest wizytówką samego siebie, a co za tym idzie jak każda marka powinniśmy dbać o swoją prezencję. W zależności od pracy która wykonujesz, lub środowiska w którym pracujesz wybieraj ubrania, które mówią, że można Ci zaufać, wiesz co robisz i jesteś profesjonalistą.

fashion-girl-makeup-paint-large

Wizerunek sukcesu- zalety

Stosując koncepcję wizerunek sukcesu masz szansę wysłać otoczeniu i nowo poznawanym osobom wiadomość. Odpowiednim strojem, makijażem możesz wyrazić swoją ambicję, profesjonalizm, pewność siebie, kompetencje, wiarygodność czy też niezawodność. Kiedyś od znajomej, która zawsze wygląda nienagannie i odnosi liczne sukcesy usłyszałam, że „powinnam się ubierać o jeden szczebel wyżej niż się ode mnie oczekuje”.

Jeśli chcesz być postrzegana jako Kobieta Sukcesu, to ubieraj się tak, jakbyś nią już była. Zadbana czyli kompetentna. Przykłada się do wyglądu więc pewnie w innych sferach również.

Wybór stroju, zadbanie o makijaż (i nie mówię tu wcale o konieczności posiadania umiejętności makijażysty!) wpływa i kreuje twój ogólny wizerunek, a ten ma bardzo duży wpływ na Twoje perspektywy zawodowe.

Oczywiście – podstawą są kompetencje, ale dlaczego nie mieć w rękawie dodatkowego atutu? Dlaczego nie spróbować? Gwarantuje Ci, że gdy o siebie zadbasz poczujesz się lepiej, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że z czasem przy właściwym kreowaniu swojego wizerunku ktoś Cię zauważy? Może będziesz mieć szanse na awans, ciekawy projekt? Dbając o  swój wygląd dajemy światu znać, że lubimy i szanujemy siebie, a dzięki temu odbierani jesteśmy jako bardziej pewni siebie i swojego wyglądu. To genialna baza do tego aby budować na tym naszą markę.

Wizerunek sukcesu – jak zacząć?

Oczywiście wiele z nas może nie wiedzieć, jaki przekaz wysyła otoczeniu twój wygląd zewnętrzny. Tutaj podstawą są szczere przyjaciółki, koleżanki, ktoś komu ufasz. Najlepiej w jakiś sposób związany lub znający realia w których pracujesz. Zapytaj ich o zdanie, niech wyrażą swoją opinię.

Pytaj o to jakie ich zdaniem wywołujesz  pierwsze wrażenie  na podstawie tego jak wyglądasz. Ich uwagi weź sobie do serca, przemyśl i wyciągnij wnioski. Oczywiście do całości warto podejść rozsądnie. I z umiarem! Sama koncepcja nie sprawdzi sie też wszędzie, ale są stanowiska i branże, w których jej stosowanie może bardzo pomóc.

***

W tym miejscu warto wspomnieć też o stowarzyszeniu Dress for Success Poland ubiera bezrobotne Polki. Pokazuje i uczy je jak wiele może zmienić zadbanie o siebie i swój wizerunek. Daje siłę. Za przemianą zewnętrzną – ładną fryzurą, sukienką dobrze dobranym makijażem idzie też coś głębszego i dużo wartościowszego – przywrócenie wiary w siebie i swoje możliwości. Dodatkowo stowarzyszenie oferuje szereg szkoleń m.in. z autoprezentacji, kreowania wizerunku, wystąpień publicznych, asertywności.

O samym stowarzyszeniu przeczytałam kiedyś w Wysokich obcasach (tutaj znajdziecie artykuł) i bardzo trafiło do mnie stwierdzenie Prezes stowarzyszenia:Nie chodzi o to, żeby pokazać im, że są śliczne, ale że są silne. Myślę, że to genialne podsumowanie całej koncepcji.

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do innych postów z kategorii moda. Bez problemu znajdziecie je w zakładce fashion i personal. Jesteśmy też ciekawe czy sami zwracacie na to uwagę? A może Waszym zdaniem zwracanie uwagi na wygląd jest oznaką próżności? Wierzycie w koncepcję power dressing? Warto kształtować swój wizerunek? A może to przesada? Koniecznie się z nami nimi podzielcie swoją opinią!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

 images via: kaboompics.com, www.pexels.com

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj