Pomysł na śniadanie – omlet w 3 wydaniach


Po latach walki o ładniejszą sylwetkę i zdrowszy organizm mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że śniadanie to podstawa. Ale nie byle jakie śniadanie! Jeżeli chcemy faktycznie zobaczyć jak wiele na lepsze może zmienić ten posiłek darujmy sobie połykaną w biegu kanapkę z wypitym duszkiem kubkiem kawy. Aby właściwie zacząć dzień i w spokoju zjeść wystarczy kilka minut wcześniejsza pobudka. uwierzcie mi, że warto (pisze to notoryczny śpioch!). Dziś przedstawimy Wam trzy pomysły na, niestety mało doceniany, omlet.  Wszystkie są w dość słodkim wydaniu więc ucieszą sie z nich łasuchy. Jeżeli szukacie inspiracji i pomysłu na śniadanie, koniecznie czytajcie dalej!

Omlet z orzechami:

Na przygotowanie 1 porcji potrzebujemy:

  • 3 – 4 białka jaj
  • ok. 40 g płatków owsianych
  • ok. 10-20 g orzechów  (możecie wybrać ulubione)
  • 1 łyżeczkę cynamonu
  • olej kokosowy

Pierwszym krokiem jest ubicie białek z jaj z odrobiną soli na sztywną pianę. Płatki owsiane mielimy w młynku razem z orzechami (ja często dodaję jeszcze 1 łyżeczkę siemienia lnianego).

Zmielone składniki wraz z cynamonem i żółtkami dodajemy, delikatnie mieszając do wcześniej ubitej piany z białek. Omlet smażymy z obu stron na oleju kokosowym.

Omlet jabłkowy

Na przygotowanie 1 porcji potrzebujemy:
– 2 jajka
– łyżka mąki (najlepiej smakuje z ryżową lub żytnią)
– pół dużego jabłka (ok. 100g)
– cynamon
– szczypta soli

Pierwszym krokiem jest ubicie białek z jaj z odrobiną soli na sztywną pianę. Następnie przygotowujemy jabłka, które kroimy na cienkie plastry, które z wierzchu posypujemy cynamonem. Do ubitej piany delikatnie dodajemy żółtka, mąkę, siemię lniane i cynamon.

Całość mieszamy i przelewamy na rozgrzaną patelnię. Na wierzchu omleta kładziemy plasterki jabłka, które następnie delikatnie przyciskamy. Gdy spód omleta będzie ładnie usmażony, obracamy go na drugą stronę i smażymy.

food-eggs-large

Omlet z marchewką 

Na przygotowanie 1 porcji potrzebujemy:

  • białka z 2 -3 jaj
  • 40g mąki razowej
  • 1 średniej wielkości marchewka (lub 2 małe)
  • 2-3 łyżki wody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • olej kokosowy
  • opcjonalnie owoce i bakalie do dekoracji

Pierwszym krokiem jest ubicie białek z jaj z odrobiną soli na sztywną pianę. Ścieramy marchewkę na drobnych oczkach na tarce. Marchew chwilę podsmażamy.

Do piany delikatnie dodajemy mąkę, żółtka, cynamon, wodę i startą wcześniej marchewkę, po czym wszystko dokładnie (ale delikatnie by nie zniszczyć piany!) mieszamy. Smażymy na patelni na oleju kokosowym z dwóch stron.

SMACZNEGO!

Dajcie nam znać czy spróbujecie! Gorąco Was do tego zachęcamy! Jecie śniadania? Jesteśmy też ciekawe czy sami posiadacie jakieś sprawdzone przepisy na zdrowe śniadania i omlety? Jeżeli tak koniecznie się z nami nimi podzielcie! Być może zainspirujecie przy następnym pichceniu.

Zawsze jest też nam super miło gdy dzielicie się z nami swoim gotowaniem według naszych przepisów! Koniecznie oznaczajcie je na Instagramie hashtagiem zielonakaruzela (#zielonakaruzela). Będzie nam łatwiej Was znaleźć!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images: www.pexels.com

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Magdalena Baran

    zabijcie mnie ale nigdy nie byłam fanką omletów. jeśli chodzi o jajka to je uwielbiam- ale w postaci jajecznicy, jajka na miękko, sadzonego…w sumie w każdej postaci tylko nie omlet…może i bym spróbowała to jakoś zmienić, poeksperymentować…ale jak tylko rozpijam jajka to mam w głowie jedną myśl- JAJECZNICA:) hehe pozdrawiam

    • Też tak miałam ale z czasem zaczęłam trochę w mniej przyjęty sposób pochodzić do omletó i okazało sie, ze bardzo je polubiłam 🙂

    • Nie będziemy nikogo zabijać 😉 ja uwielbiam jajka w każdej postaci 😀

  • Uwielbiam omlety, ale do tej pory robiłam je w wersji podstawowej, bez żadnych dodatków… ewentualnie z serem 🙂 Ale ten z orzechami i marchewką brzmi ciekawie. Wypróbuję 😀

  • Jedyny omlet jaki jestem w stanie zjeść to kaiserschmarn 😉 Z dowolnym dżemikiem i kawą, obowiązkowo!
    P.S. trochę nie rozumiem zdjęcia na czołówce 😉

    • Niestety mroki piekielne, które trwają przed moi wyjście do pracy i po powrocie do pracy, uniemożliwiają mi zrobienie nowych zdjęć więc się posiłkuję tym co mam 😉

    • Jeszcze nie próbowałam! Muszę to koniecznie naprawić 🙂

  • … to ja poproszę omlecika nr 2 😀 Bardzo chętnie wypróbuję i powiem czy dobry 🙂

    Buziaki z Krakowa! :*

  • Uwielbiam omlety więc bardzo chętnie wypróbuję 🙂
    Ja zwykle działam na szybko, więc moim ulubionym omletem jest ten z mozzarellą w środku i sałatką z pomidorów i bazylią na wierzchu. Palce lizać!

  • Hmmm, a czemu dwa z nich są bez żółtek?

  • Omlet z orzechami brzmi obłędnie! Brzmi jak takie idealne świąteczne śniadanie dla mnie :))

  • Omlety to zawsze dobry pomysł. 🙂 Mimo, że wolę śniadania „na słono” tej pierwszej wersji muszę jednak spróbować. 🙂

  • Uwielbiam omlety pod każdą postacią 😀

  • Pysznie, zdrowo i pożywnie 🙂

  • AniaGotuje.pl

    Kocham omlety.. na setki sposobów… Twoje propozycje są świeże i bardzo apetyczne.. szczególnie omlet z marchewką!

  • Omlety z jabłkiem i z marchewką brzmią bardzo kusząco i jeszcze ten cynamon w składzie, który uwielbiam! 🙂

  • Uwielbiam omlety i obecnie jem często w wersji fit i bezglutenowej, smażony na teflonie bez tłuszczów, płatków jaglanych, wiórek, rodzynek, jaj i miodu 🙂

  • Omlety w wersji słodkiej to ciekawy pomysł na śniadanie.
    Masz rację. Jedzenie „w biegu” to najgorsza opcja. Wtedy je się byle co, byle jak i raczej na wyrost.

    • Jedzenie w biegu niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem. Warto wstać nawet te 5 minut wcześniej i spokojnie zjeść – wiem, że trudno, ale warto 🙂

    • Do tego zwykle jemy wtedy nie zdrowo, w stresie i w efekcie niszczymy sobie układ pokarmowy.

  • Świetne propozycje. Ja bardzo lubię omlety, ale rzadko jadam je na śniadanie. Moje pierwsze śniadanie to najczęściej jogurt naturalny z otrębami, suszonymi owocami i bananem 🙂

  • Ja uwielbiam owsianke! Omlet jakoś nie przemawia do mnie na śniadanie- ja potrzebuje kopa energii i błonnika ;).
    ps.Czemu nie używacie żółtka? Chodzi o cholesterol?

  • Póki mam jeszcze wiejskie jajka to któryś z przepisów wypróbuję. 🙂

  • Na pewno spróbuję

  • Omlety uwielbiam! Ten z marchewką wypróbuję w sobotę 😀

  • Omlet na słodko? Tego jeszcze nie próbowałam, ale ten z marchewką brzmi naprawdę interesująco.

    • Też podchodziłam sceptycznie ale o dziwo bardzo mi posmakował 🙂

  • Oooo chętnie wypróbuję 🙂 Takich jeszcze nie robilam, a uwielbiam omlety. Moj ostatni hit to tunczykiem i porem 🙂