Pomysł na śniadanie – jogurtowe placki


Nareszcie robi się coraz cieplej i mam szczerą nadzieję, że nocne przymrozki i konieczność zakładania kurtek mamy już za sobą. Czerwiec zawsze kojarzył mi się pozytywnie – ciepło, wakacje i sezonowe owoce! Tak, na swoje truskawki czekam niecierpliwie i jest już cień nadziei, ostatnio znalazłam 2 czerwoniutkie u babci. Dopóki ich cena jest kosmiczna i nie delektuję się zebranymi własnoręcznie, zadowalam się borówkami i malinami, które lubię nie mniej. Jak już wiecie, śniadanie i drugie śniadanie staram się jeść na słodko, czyli właśnie z owocami. Takie rozwiązanie wymaga ode mnie ciągłego poszukiwania nowych propozycji śniadań, tak aby nie było za nudno. Uwielbiam wszelkiego rodzaju plackowate i naleśnikowate, a z pysznymi owocami, no cóż, po prostu niebo w gębie! Dziś zapraszam Was na szybkie placki jogurtowe!

Śniadanie – jeść czy nie jeść?

Ci z Was, którzy są z nami już od jakiegoś czasu, zapewne pamiętają, że jesteśmy wielkimi orędowniczkami jedzenia śniadań. Na szczęście, czasy bezśniadaniowych poranków w biegu mam już dawno za sobą. Od kiedy zaczęłam jeść wartościowe posiłki rano, zauważyłam, że nie mam żadnych napadów głodu później, wieczorem. A jest to niezwykle ważne, zwłaszcza, że zazwyczaj mój trening ma miejsce późnym popołudniem, a po treningu wystarczy mi lekka kolacja.

Zapewne są też osoby, które śniadań nie jedzą i żyją. Ostatnio przeczytałam też gdzieś, że od lat wpajana nam „energia na cały dzień” po zjedzeniu śniadania to bujda na resorach. Cóż, ile ludzi, tyle opinii. Ja wiem, że dzięki śniadaniom czuję się lepiej, nie jestem rozdrażniona i pełna energii. Poza tym, chyba padła bym z głodu po 2 godzinach bez śniadania 😉

Placki jogurtowe – przepis

Wszelkie placki i naleśniki to doskonały pomysł na śniadanie. Robi się je szybko i sprawnie, zazwyczaj wystarczy połączyć wszystkie składniki i wylać na patelnię.

Doskonały początek dnia! Dzisiaj przedstawię Wam propozycję bardzo prostą i bardzo szybką w wykonaniu. Ponadto, będzie to również propozycja dla bezglutenowców.

Placki jogurtowe – przygotowanie

Do przygotowania placków będą Wam potrzebne:

  • 185 g mąki kukurydzianej lub ryżowej (ja użyłam obu w stosunku 50:50)
  • 270 g jogurtu greckiego
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 jajka
  • 45 g roztopionego oleju kokosowego
  • do dekoracji – ulubione owoce (u mnie borówki), opcjonalnie miód, syrop klonowy, sos malinowy (jogurt zmiksowany z malinami)

Przygotowanie zajmie Wam dosłownie kilka minut. Na początku łączymy wszystkie składniki mokre, czyli jogurt, jajka i olej kokosowy. Następnie dodajemy mąkę z sodą. Mieszamy wszystko do uzyskania jednolitej masy. Smażymy na złoty kolor z obu stron.

Z podanych składników wyszło mi ok. 25 placków. Jeżeli więc robicie tylko dla siebie spokojnie możecie zmniejszyć ilość składników o połowę.

***

Ostateczny kształt Waszego śniadanie zależy całkowicie od Was. Jeżeli możecie sobie pozwolić na słodsze opcje, możecie spokojnie polać placki miodem czy syropem klonowym. Ja uważam na słodycze, więc zastosowałam tylko owoce i sos malinowy. Wyszło pysznie i do syta! 🙂

A Wy jesteście typem śniadaniowym czy raczej nie zdarza Wam się jeść śniadań? Więcej przepisów na śniadania (i nie tylko) znajdziecie bez problemu w zakładce Nasze przepisy oraz Sport i zdrowsze wybory. Mamy nadzieję, że Wam się podoba tym bardziej że będzie ich coraz więcej. Przepisy są proste i pewnie wielu z Was znane ale to o nie najczęściej dostajemy pytania.

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

image via pexels.com

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj