Początek


Pierwszy wpis 🙂 pewnie tez najważniejszy :P. Więc od początku…

Od 2 lat nosiłam sie z zamiarem założenia własnego bloga  ale zawsze coś stało na przeszkodzie, a to brak czasu, a to studia , a to brak pomysłów. Nareszcie sie przełamałam i stwierdziłam, że dość wymówek, w koncu są wakacje wiec mam dość czasu, nie mam studiów i mam mase pomysłów. Pytanie wiec teraz zasadnicze o czym bedę pisać a więc jaką tematykę będzie miał blog?

Otóż o wszystkim i co wiąże sie z tym, o niczym. Takie swoiste pomieszanie z poplątaniem. Ale generalnie rzecz ujmując o sztuce i to tej sztuce szeroko rozumianej. Tak wiec znajdziecie tu moi drodzy czytelnicy (o ile oczywiście takowi sie pojawią) notatki zarówno o filmie, muzyce, reklamie, modzie, malarstwie, fotografii, architekturze i o wszystkim tym co mnie w danym czasie zachwyci, zaciekawi.

Z góry też uprzedzam, że nie jestem specjalistką w żadnej z wymienionych materii 🙂 więc za wszelkie błędy przepraszam. Aaa i bardzo ważne, będzie to blog raczej do oglądnia niż do czytania, bo co można zauważyć z powyższej notatki  talentu pisarskiego to ja raczej nie mam :).

Po tym przydługim wstępie życzę miłego czytania , a raczej oglądnia mojego bloga (oczywiście jeżeli sie naucze jak dodawac zdjecia).

Pozdrawiam

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj