Płaszcze na sezon jesień/zima 2015


Chyba pogoda za oknem jest wystarczającym dowodem na to, że nieuchronnie zbliża się mroźniejsza wersja jesieni a tuż po niej zima. Czy nam się to podoba ostatnio zdecydowanie się ochłodziło. Wprawdzie w tamtym roku zainwestowałam w puchówkę ale wciąż poszukuje płaszcza idealnego. W zeszłym roku musiałam się pożegnać z moim dotychczasowym wybrankiem, z którym spędziłam kilka niezapomnianych lat 😉 Ceniłam go nie tylko ze względu na trwałość, ale również z uwagi na rewelacyjne wykonanie i klasyczny fason. Dzielnie sprawdzał się nawet w największe mrozy (miał w swoim składzie wełnę więc witałam w nim każdą zamieć śnieżną). Pora jednak sie było z nim rozstać i znaleźć nowszy model. Poniżej szybki przegląd moich faworytów wśród płaszczy na sezon jesień/zima 2015. Przyjrzałam się zwłaszcza ofercie popularnych sieciówek. Jeżeli jesteście ciekawi zapraszam do czytania dalej!

Na płaszcz puchowy wciąż jest jeszcze za ciepło. Obecnie biegam w kurtce, ale płaszcz jest zdecydowanie cieplejszym i elegantszym wyborem. Najwyższa pora więc przyjrzeć się ofercie płaszczy na obecny sezon. Od lat  mam taką zasadę, że zanim wybiorę się na zakupy staram się wcześniejszą selekcję przeprowadzić w sieci. Nie przepadam za zakupami, a przymierzalnie od lat wywołują u mnie gęsia skórkę. Plusem jest oszczędność czasu (wybieram się tylko tam gdzie coś mnie zaciekawiło). Są też minusy. Konfrontacja z rzeczywistością niestety bywa różna. Bardzo często dochodzi do rozczarowań. Dopiero w realu widać np. niedoróbki krawieckie, prujące lub krzywe szwy, słabą jakość, lichy materiał czy też zupełnie nie pasujący do mojej figury fason.

Z racji że płaszcz w moim przypadku to inwestycja na co najmniej kilka lat (taką przynajmniej mam cichą nadzieję) staram się podjąć jak najlepszą decyzję. Jestem skłonna wydać trochę więcej ale cieszyć się zakupem kilka sezonów. W tym przypadku nie warto się śpieszyć. Oczywiście o ile wybierzemy ten idealny. Dlatego warto wytrwale szukać i wszystko mierzyć. I nie zadowalać się byle czym.

przeglad płaszczy sezon jesien zima 2015 listopad

1.H&M z domieszką wełny// 2. Wełniany płaszcz Mango// 3. Wełniany płaszcz H&M// 4. Płaszcz ZARA// 5. Płaszcz H&M// 6. Płaszcz MANGO // 7. Płaszcz ZARA// 8. Płaszcz Mango // 9. Płaszcz H&M // 10. Płaszcz ZARA //

Zwykle poszukuje klasyki (wiem, szokujące!), najlepiej w stonowanych kolorach – granat, czerń, szarość lub beż (kolejny szok!) i prostych fasonach (szaleję!). Cenię sobie te modele które są taliowane lub wiązane w pasie. Podobają mi się też militarne akcenty. Długość – najlepiej do połowy uda. Mam 160 cm wzrostu więc przy dłuższych modelach wręcz się topię. Po cichu liczę, że nr 3 z H&M nie będzie aż tak długi, bo bardzo mi się podoba. Podobnie jak ostatnia pozycja z ZARA – po cichu liczę, że spodoba mi się również na żywo, a materiał i wykończenie nie rozczaruje.

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do innych postów z kategorii moda. Bez problemu znajdziecie je w zakładce fashion i personal. Jesteśmy też ciekawe czy sami macie już swój ideał? A może tak jak ja wciąż jesteście na etapie poszukiwań? Widziałyście może jakieś godne uwagi modele? Czym kierujecie się przy zakupie płaszcza? Koniecznie się z nami nimi podzielcie swoją opinią!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

 images via: kaboompics.com, www.pexels.com

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • 2 i 8 🙂

  • Ja w obecnym sezonie mam ten problem, że wszystko jest szare, bure, beżowe lub czarne. Wiem, że mogę dobrać do tego kolorowe dodatki, niemniej dla mnie płaszcz musi mieć charakter. Dlatego od kilku lat noszę mój ulubiony wełniany płaszcz z Benettona w kolorze ceglanym.

    • Myślę, ze byś sie dogadała z Kasią 🙂 Ja natomiast uwielbiam wszelkie bure kolory 🙂

    • Ja również uwielbiam kolory i jeden płaszcz mam w kolorze śliwkowym 😉

  • Nie wiem w sumie dlaczego ale nie lubię płaszczy i ich w ogóle nie noszę.

    • Nie da się ukryć, ze są zwykle dużo mniej wygodne niż kurtki 🙂

    • Ja zawsze mam wrażenie, że są dla mnie za zimne. Ale są sytuacje, w których płaszcz jest konieczny ze względu na bardziej elegancki look 🙂

  • Niestety ja jestem za niska na wiązane w pasie płaszcze (i inne rzeczy), automatycznie mnie jeszcze skracają i taki blobek się ze mnie robi. Z prezentowanych przez Was bardzo podoba mi się nr 5. Genialny jest ten suwak!
    pozdrawiam serdecznie!

  • Płaszczę lubię, jednak z Twoich propozycji żadna do mnie nie przemawia. Sama wolę styl boho, frędzle i kolor.

    • To skrajnie inaczej niż ja 🙂 Ja uwielbiam maksymalną wręcz surową prostotę i klasykę 🙂

    • Jesli chodzi o płaszcz to my skłaniamy się w tej kwestii chyba w stronę klasyki 🙂 ale bardzo lubię oglądać na kimś styl, o którym mówisz 🙂

  • Wiola Sowińska

    Właśnie stoję przed dylemanetem co wybrać na zimę. Chętnie skorzystam z podpowiedzi 🙂

  • Szukam czegoś w rodzaju 9, ale to jeszcze nie to. 🙂

  • Co sezon szukam idealnego płaszcza i jeszcze nie udało mi się takiego zdobyć. Jak już przychodzi do przymierzania, to okazuje się, że żaden nie leży idealnie. Mimo to uwielbiam płaszcze i wierzę, że pewnego dnia znajdę swój wymarzony 🙂

    • Niestety wiele ubrań dostępnych w sieciówkach jest po prostu źle szytych i w efekcie mało co na nas dobrze leży. Ból znam doskonale 🙂

    • Nie możesz się poddawać – w końcu się uda 🙂

  • Magdalena Baran

    z tego zestawienia najbardziej pasuje mi 8 i 9. ogólnie w płaszczach się nie lubuję jakoś-miałam dosłownie i wszystkie kiepsko dobrane-pewnie dlatego zraziłam się i teraz nawet nie przymierzam płaszczy…chyba jeszcze popróbuję, może znajdę w :)końcu swój ideał

  • Właśnie niedawno kupiłam płaszcz podobny do numeru 8. Jest w kolorze szarym i można go upolować w Mohito, jest z sieciówki a wygląda całkiem nieźle;) Nikt nie może uwierzyć, że dałam za niego 189 złotych. Czasami warto polować;)

  • Ja mam swój ukochany płaszcz z H&M i wolę się nie przyznawać ile czasu mi służy i ile kosztował, o dziwo wciąż wygląda jak nowy 😀

  • Niestety ale dla mnie za krótki 😉 u mnie musi być do kolan – jestem zmarźlakiem na maksa 🙂 powinnam Wam pokazać swoje kurtki i buty zimowe, niczym z wyprawy na Everest 😉

    • Na mnie jest do kolan 😀 prawie.. ! 😉

      • Kasia jest wysoka, przy moich 160 cm wzrostu pewnie też byłby do kolan 🙂

  • Wygoda to podstawa 🙂

  • Mnie też bardzo podobają się teraz te płacze-szlafroki (:D) jak np. 4, ale osoba ze wzrostem 156 wygląda w takim jak krasnal, więc z bólem serca muszę sobie podarować 😀 Kupiłam już w tym roku jeden płaszcz, ale jak budżet pozwoli, to zastanowię się nad 6, bo baaardzo mi się spodobał 😉

  • Mnie się podoba najbardziej 6 ,9 i 8. Ja na razie biegam na zmianę w krótkich płaszczykach albo w ciepłej kurtce w zależności jak pogoda dopisze :). A płaszcz taki ciepły to też dla mnie inwestycja na lata mam jeden z kaszmirem już bardzo długo i ciągle jest piękny i na każdą okazję 🙂

  • To prawda wygodna jest niezwykle ważna, 10 to i u mnie faworyt 🙂

  • Świetny! Ma piękny kolor 🙂

  • Szczerze mówiąc mam bardzo podobnie z zakupami 🙂 Wręcz ich nienawidzę, zwłaszcza teraz w okresie jesienno-zimowym kiedy trzeba ściągać te wszystkie warstwy z siebie 🙂 Co do płaszczy moim faworytem jest numer 5 🙂

  • Ten z nr 7 najbardziej mi podchodzi 🙂

  • Ja bym wybierała pomiędzy 2 a 9 🙂

  • ” Konfrontacja z rzeczywistością niestety bywa różna. Bardzo często dochodzi do rozczarowań.” – Dlatego właśnie trochę boję się kupować ciuchy przez Internet 🙂
    Mnie się najbardziej podoba 7 i 10 😀

    • Ja przed zakupem zawsze staram się zobaczyć daną rzecz „na żywo”, jeśli to oczywiście możliwe. Mam tu na myśli wszelkie sieciówki 🙂

    • Ja przede wszystkim oglądam ofertę sieciówek prze internet aby oszczędzić czas na zakupach, których nie znoszę, a w realu konfrontuje moje wyobrażenia tuż przed zakupami 🙂 Tego typu ubrania tez przede wszystkim kupuje stacjonarnie 🙂

  • Nie przepadam kupować takich rzeczy przez Internet. Zawsze lepiej przymierzyć i zobaczyć, czy to faktycznie tak na mnie leży, jak na wysokiej modelce na zdjęciu 😉
    Jeśli chodzi o płaszcz – ja znalazłam swój jakiś czas temu w Primarku, mam go drugi sezon i jest jak nowy – uwielbiam go, tak cudownego płaszcza jeszcze nie miałam! 😀 Ale na samą zimę, chyba będę musiała kupić coś cieplejszego, póki co myślę o czymś w stylu Parka, tylko z jakimś misiem od środka, żeby była ciepła na zimowe dni 😀

    • Primark to chyba mój ulubiony sklep 😉 a na idealną, wymarzoną parkę czekam już bardzo długo ale mam nadzieję, że będzie mi dane kupić wymarzoną i ciepłą 🙂

    • Ja przede wszystkim oglądam ofertę sieciówek prze internet aby oszczędzić czas na zakupach, których nie znoszę 🙂 a w realu jedynie mierzę wybrane wcześniej modele 🙂

      • Hmm.. Też dobry pomysł! 😀 chyba z niego skorzystam 😉

  • Ja nigdy nie kupuję przez internet ale też lubię klasykę 🙂

    • Mi się zdarza, zwłaszcza gdy w sklepie online jest dobra zniżka 🙂 wtedy jednak idę do sklepu stacjonarnego, oglądam i mierzę i wtedy zapada decyzja 🙂

    • Ja przede wszystkim oglądam ofertę sieciówek prze internet aby oszczędzić czas na zakupach, których nie znoszę 🙂

  • Ja tę zimę muszę „przezimować” jeszcze w starej kurtce, ale płaszcze piękne, bardzo mi się podobają

    • Na zimę tylko kurtka albo kożuch 😀

      • Może zima nas ominie 🙂

        • Naprawdę na to liczę, chociaż 2 lata temu zaopatrzyłam się w śniegowce i nareszcie mam buty, w których jest mi zimą gorąco 😀 Karolina zawsze się śmieje, że powinnam chodzić po prostu w kołdrze albo śpiworze 😉

          • No to trzymajmy wszystkie kciuki za jesień, wiosnę i lato 🙂
            Reszta niech nas omija.

        • Po ciuchu o tym marzę 🙂

  • Fasony bardzo ciekawe, ale przez tą szarość i czerń są bardzo smutne, a ja uważam że w tak deszczową porę roku powinniśmy nosić żywsze kolory, sama mam czerwony płaszcz.

  • Kupiłam ostatnio świetny płaszcz ala marynarski w Zarze, troszkę podobny do 3 🙂 Polecam jest świetny, ale coś mi się wydaje, że już za chwilę będzie za zimno, żeby w nim chodzić.

    • Ja niestety w płaszczach marznę i myślę, że będę już zmieniać okrycie wierzchnie na kurtkę 🙂

    • Muszę się koniecznie przejść, dzięki! 🙂

  • Piękne są te płaszcze! U mnie niestety brakuje jeszcze kilku kilogramów w dół, żebym dobrze wyglądała w płaszczu 🙂

    • Płaszcze od zawsze kojarzą mi się z elegancją 🙂 życzę więc osiągnięcia upragnionego celu i idealnego płaszcza 😉

    • Bez przesady z tymi kilogramami w dół!

  • Nie przekonują mnie płaszcze z sieciówek typu H&M itp. – mam wrażenie, że są z wełny o bardzo słabej jakości. Płaszcz to faktycznie inwestycja na lata, więc warto w niego zainwestować 🙂

    Sama posiadam dwa wełniane płaszcze – pierwszy marki Erich Fend, a drugi z Simple. Marzy mi się jeszcze kiedyś jakiś płaszcz z Arytonu – podobno są świetne 🙂

    • Ja swojego poprzednika miałam właśnie z H&m i służył mi dzielnie 7 lat 🙂 Wbrew pozorom można tam trafić na fajne ubrania 🙂

      • Wiem, bo chyba najwięcej ciuchów mam właśnie z H&M i wszystkie są bardzo dobrej jakości, ale jakoś akurat płaszcza bym się obawiała – może dlatego, że do tej pory akurat tej części garderoby nie udało mi się tam „wyhaczyć” 😉

    • Ja ostatnio rownież myślałam o Arytonie i spotkałam się z naprawdę dobrymi opiniami 🙂

  • jakoś nie umiałabym sie zdecydować… ale ja mam w ogóle problemy z wyborem ubrań…

    może masz ochotę dołączyć do mojego Link Party?

  • Są teraz wyjątkowo modne więc bez trudu je znajdziesz 🙂

  • Ja nie jestem przekonana 😉