Pastelowe marzenia


Podejrzewam, że w tym roku czeka nas prawdziwy szał na pastele. I nie spodziewajcie się, że będę narzekać. Wręcz przeciwnie! Od jakiegoś czasu przekonuje sie do subtelnych, kobiecych stylizacji. Delikatne, trochę rozmyte, czyste. Dużo w nich dziewczęcości, romantyczności i świeżości. Pudrowy róż, błękit, miętowy, wrzosowy czy też jasna żółć królowały na wybiegach. Znajdziemy je chociażby

Być jak Lana Del Rey…


Moja ostatnia inspiracja z której planuje silnie czerpać wiosną. Lana Del Rey. Od razu pragnę zaznaczać że nie zamierzam w tym miejscu oceniać jej artystycznego dorobku lub talentu wokalnego. Jedynie wizerunek, który muszę przyznać jest niezwykle intersujący. Kobiecość pomieszana z dziewczęcością. Trochę w stylu Bridget Bardot. Kusząca lolita. Zarazem seksowna jak i słodka. Dużo kwiatów,

Cygaretki / Cigarette Pants


Ostatnio mam na ich punkcie obsesję. Wystarczy powiedzieć, że w czasie wyprzedaży nabyłam aż trzy ich pary – klasyczne czarne, kobaltowe i jasnoszare. Już wiem, że będą podstawowym elementem mojej wiosennej i wczesno – jesiennej szafy. Ich wielką miłośniczką była niezrównana Audrey Hepburn. Są niezwykle eleganckie i klasyczne. Zapożyczone z męskiej szafy, następnie delikatnie skrócone,

Zuchwały kolor


Jest w nim coś niepokojącego. Niezależnie z jakimi kolorami go zestawisz i tak się wyróżni. Oryginalny, trochę bezczelny mimo że bardzo dziewczęcy i wydawałoby się z gamy tych lekkich. Nic bardziej mylnego. Jest odważny. Mowa o nietuzinkowym kolorze jakim jest turkus. A raczej jego jaśniejsza, wręcz błękitna wersja. Zdecydowanie planuję zakup czegoś w tym kolorze.

Jason Wu for Target


Jestem absolutnie zachwycona. Ze wszystkich dotychczasowych kolaboracji znanych projektantów z sieciówkami ta ma zapewnione miejsce na podium. Mowa o współpracy Jasona Wu z Target. Cała kolekcja jest urocza, dziewczęca i totalnie zachwycająca. Nie wspomnę, że żadne z prezentowanych ubrań nie przekracza ceny 60 dolarów co w przypadku gdy mamy styczność z produktami Jasona Wu stanowi

Kropkowe szaleństwo


Przez znajomych jestem nazywana „człowiekiem listą”. Serio. Różnej maści spisy zadań, listy rzeczy do kupienia są moim nałogiem. Nie żartuje. Zapisuje niemal wszystko. Dlatego od zawsze tak ważną rolę w moim (zabieganym) życiu pełniły notesy, organizatory, zeszyty. Mam ich całe kolekcje i wszystkie są skrzętnie zapisane. Pozwalaja mi na opanowanie chosu jaki czasami mam w