Must have


Tegoroczna chlapa przekonała mnie ostatecznie o konieczności zakupu kaloszy. MWczorajaszy dzień był przysłowiowym gwoździem do trumny. Nie wiem jak u Was ale ja wczoraj wracałam w istnej ulewie składającej się z  deszczu i śniegu. Mam dość przemokniętych stóp i zniszczonych butów. Nie wspomnę o ciągnącym się w nieskończoność katarze. Co tu dużo mówić najwyższa pora

Flower power


Motyw kwiatowy wiosną to nic odkrywczego. Pojawia się co roku. I za każdym razem zyskuje rzesze zwolenników. Nic dziwnego jest świeży, kobiecy, subtelny. Do tego jest dość łatwy w zastosowaniu. Sprawdzi się do pracy jak i na randkę. Tym razem postanowił zobyć kolejny element garderoby i przeniósł się na spodnie. Najlepiej te o długości 7/8.

Wiosenny must have


Powoli przymierzam się do przejrzenia szafy. Jak co sezon planuję przeprowadzić gruntowne porządki, wyciągnąć lżejsze wersje ubrań i pochowac zimowe. Lista zakupów na sezon wiosna/lato powoli powstaje . Zgodnie z prośbami niektórych czytelników niedługo trochę więcej na ten temat 🙂 Zdradzę tylko , że z pewnością znajdzie się na niej jeansowa koszula. Najlepiej jej jasna

Poszukiwacz


Jestem na etapie poszukiwania nowej torby. Z racji na zbilżającą się (w niektórych miejscach już zadomowioną) wiosnę – skłaniam sie raczej ku jasnym kolorom. Wymagania mam dwa – musi być maksymalnie prosta (ostatnio moje zamiłowanie do minimalizmu przechodzi wszelkie pojęcie) i maksymalnie pojemna/pakowna (jak każda kobieta MUSZĘ nosić ze sobą tonę „niezbędnych” rzeczy). Zależy mi

Camilla and Marc


Marka dotychczas przeze mnie nieznana. Zupełnie niekojarzona. Kolejny dowód na siłę internetu i bogactwo zawartych w nim informacji. Projekty Camilla i Marc rewelacyjnie trafiają w moją stylistykę. Poniżej kilka zdjęć najnowszej kolekcji  zatytułowanej Paperback Lovers. Wprawdzie projekty należą do sezonu jesień/zima 2012 ale z pewnością będą inspirowac mnie już wiosną. Większość z nich planuję żywcem

Mięta


Moja miłość do kolorów trwa dalej. Po żółtym, pora na łagodniejszą wersję moich dwóch faworytów – turkusu i zieleni. Bardzo wiosenny. Świeży. Fantastycznie wpisujący się w pastelowy trend kolor. Mięta. Jest trochę niedookreślony, rozmyty i bardzo delikatny. Przez lata kojarzył mi się z barwą szpitalnych ścian, więc nie było to zbyt pozytywne skojarzenie. Powoli się