Wiosenny must have


Powoli przymierzam się do przejrzenia szafy. Jak co sezon planuję przeprowadzić gruntowne porządki, wyciągnąć lżejsze wersje ubrań i pochowac zimowe. Lista zakupów na sezon wiosna/lato powoli powstaje . Zgodnie z prośbami niektórych czytelników niedługo trochę więcej na ten temat 🙂 Zdradzę tylko , że z pewnością znajdzie się na niej jeansowa koszula. Najlepiej jej jasna

Poszukiwacz


Jestem na etapie poszukiwania nowej torby. Z racji na zbilżającą się (w niektórych miejscach już zadomowioną) wiosnę – skłaniam sie raczej ku jasnym kolorom. Wymagania mam dwa – musi być maksymalnie prosta (ostatnio moje zamiłowanie do minimalizmu przechodzi wszelkie pojęcie) i maksymalnie pojemna/pakowna (jak każda kobieta MUSZĘ nosić ze sobą tonę „niezbędnych” rzeczy). Zależy mi

Camilla and Marc


Marka dotychczas przeze mnie nieznana. Zupełnie niekojarzona. Kolejny dowód na siłę internetu i bogactwo zawartych w nim informacji. Projekty Camilla i Marc rewelacyjnie trafiają w moją stylistykę. Poniżej kilka zdjęć najnowszej kolekcji  zatytułowanej Paperback Lovers. Wprawdzie projekty należą do sezonu jesień/zima 2012 ale z pewnością będą inspirowac mnie już wiosną. Większość z nich planuję żywcem

Mięta


Moja miłość do kolorów trwa dalej. Po żółtym, pora na łagodniejszą wersję moich dwóch faworytów – turkusu i zieleni. Bardzo wiosenny. Świeży. Fantastycznie wpisujący się w pastelowy trend kolor. Mięta. Jest trochę niedookreślony, rozmyty i bardzo delikatny. Przez lata kojarzył mi się z barwą szpitalnych ścian, więc nie było to zbyt pozytywne skojarzenie. Powoli się

Hell yeah!


Chociaż jestem zadeklarowaną miłośniczką prostoty i minimalizmu muszę pzryznać, że zachwyca mnie poniższa stylizacja. Podoba mi sie absolutnie wszystko. Zestaw stanowiący idealną kombinacje elementów i męskiej i kobiecej szafy. Seksowne szpilki, luźne jeansy a’la z szafy chłopaka plus parka? Jestem na tak. Uwielbiam takie pełne przekory i dystansu stylizacje. Pełne drobnych smaczków jak np. czapka

Marni for H&M


Nie będę się specjalnie rozwodzić nad kolekcją Marni for H&M. Powiem tylko, że jestem pod wrażeniem. Wprawdzie projekty tego domu mody nie do końca są w mojej stylistyce (chociaż żakiet w granatowe kropy o dziwo mnie kusi) jednak doceniem konsekwencję marki w tworzeniu swojego wizerunku. Skoro zdecydowali się na współpracę z sieciówką to stworzyli ubrania