Najnowsze odkrycie – pasta kokosowa


Jak już zapewne wiecie, staramy się odżywiać w miarę zdrowo. Na codzień rezygnujemy ze słodyczy, słodkich napojów i przygotowujemy jedzenie własnoręcznie. Nie jesteśmy oczywiście świętoszkami, bo i nam zdarzają się wpadki – u mnie będzie to przeważnie lód z McDonalda 😉 Dobre zdrowie jest jednak naszym priorytetem więc bardzo się staramy i bierzemy pod uwagę jakość spożywanych przez nas produktów. Osobiście uwielbiam sklepy ze zdrową żywnością, gdzie od czasu do czasu trafię na coś nowego. Tak też było ostatnio – na półce zauważyłam słoiczek z napisem „pasta kokosowa”. Nie byłam oczywiście sobą, gdybym w pierwszej kolejności nie przeczesała internetu uzyskując odpowiedź na pytania: co to znowu za wymysł, jakie są ceny i czy warto. I, moim drodzy, warto, oj, bardzo warto!

Uwielbiamy kokos!

Z Karoliną różni nas wiele – sylwetka, kolor włosów, zamiłowania kulinarne i gust do płci przeciwnej (na szczęście!) 😉 Obie natomiast uwielbiamy wszystko, co kokosowe! Smak kokosowy jest jedyny w swoim rodzaju, a pełnię szczęścia osiągam, kiedy jeszcze dodatkowo nasmaruję się kokosowym balsamem i umyję włosy kokosowym szamponem.

Bardzo żałuję, że w naszym klimacie nie mamy dostępu do palm kokosowych, a i walka z rozłupaniem kokosa raczej nie należy do najprzyjemniejszych. Na szczęście sklepowe półki uginają się pod produktami kokosowymi, przy czym zawsze powtarzam, aby zwracać uwagę na jakość! Z kokosa powstaje wiele wartościowych gotowych produktów, poczynając od wody kokosowej, oleju kokosowego, przez mleko i wiórki kokosowe, kończąc na paście kokosowej.

Pyszna pasta kokosowa

Pasta kokosowa to nic innego jak zmielony miąższ kokosa. Nie zawiera żadnych dodatków – cukrów, barwników, konserwantów i innych ulepszaczy. Konsystencja pasty jest stała (jest bardzo gęsta) i przy próbie nabrania na łyżeczkę kruszy się dość mocno.

W smaku przypomina rafaello (nie żartuję!), jest niesamowicie kokosowa i słodka. Czego chcieć więcej 😀 Najlepiej smakuje na ciepło – wystarczy ją odrobinę ogrzać aby nabrała rzadszej konsystencji, podobnej do śmietanki. Wtedy można spokojnie spałaszować cały słoik –  po prostu rozpływa się w ustach, a więc bezpieczniej dla mnie aby zachowała gęstą konsystencję. Pasta kokosowa jest bogata w wielonienasycone kwasy tłuszczowe i najważniejsze witaminy.

Pasta kokosowa – jak używać?

Pastę kokosową można wyjadać prosto ze słoika, jak już wspomniałam. Ponadto, stanowi też świetny dodatek do wszelkich placków, naleśników, owsianek, jaglanek. Jest też dodatkiem do wielu dań kuchni azjatyckiej. Z powodzeniem możecie jej używać właściwie do wszystkiego, co się komponuje z kokosowym smakiem.

Co jednak najważniejsze, z pasty kokosowej możecie wyczarować również mleko kokosowe. Dzięki paście możecie więc mieć odpowiednią ilość mleka kokosowego na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zblendować pastę z wodą i voila! Ilość dodanej pasty zależy od Was, więc możecie zrobić mleko lub gęstszą śmietankę. I co najważniejsze – takie mleko nie będzie zawierało niepotrzebnych dodatków, np. guma guar.

Pasta, mus i krem

Na rynku pastę kokosową możecie znaleźć pod różnymi nazwami. Sama nazwa nie ma znaczenia, jednak smak i przede wszystkim zawartość tłuszczu w paście mogą być różne. Średnio pasta zawiera ok. 70 % tłuszczu, natomiast pasty o wyższej zawartości tłuszczu będą już „tłuste w smaku”, podobne do oleju kokosowego.

Pamiętajcie też, że olej kokosowy to nie pasta kokosowa. Olej to tłuszcz, natomiast w paście znajduje się również miąższ kokosa, bardzo dobrze zmielony. Pastę kokosową możecie przygotować również sami, chociaż jest to dość czasochłonne. Potrzebujecie do tego dobrej jakości wiórków kokosowych i blendera – wiórki należy mielić aż do mometu uzyskania rzadszej masy 🙂

***

Gorąco Was zachęcam do wypróbowania tego produktu, zwłaszcza, że możliwości zastosowania jest wiele. Polecam zaopatrzenie się w pastę w sklepach internetowych – tam cena jest zdecydowanie niższa. A czy Wy mieliście już do czynienia z pastą kokosową? Lubicie eksperymentować z takimi produktami w kuchni? Czekam na Wasze komentarze z niecierpliwością 🙂

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT.

Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych Facebook’uInstagramie (KasiaKarolina), Twitter,Bloglovin’PineterestFashionlista i Tumblr.

image via pexels.com (icon, second photo)

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Mam tak samo 🙂

  • Ja tak średnio przepadam za kokosem, ale wiem że ma wspaniałe działanie 😉

  • Anastazja K.

    Uwielbiam kokos pod każdą postacią! A gdzie można kupić taką pastę? Bo widziłam jedynie na iherb i kosztowała tam ponad 30$ za słoik, co dla mnie jest zdecydowanie za drogo! 🙂

  • Donata Wilczewska

    jami 😀 brzmi super 😀

  • Ula De

    Możesz polecić jaką konkretnie testowałaś? Uwielbiam kokos i chętnie wypróbuję. Jedyne co mnie zawiodło troszkę to cukier kokosowy, który jednak ma dla mnie osobiście posmak słodzika.

  • Yes, yes, yes, ja też! Wszystkie smarowidła kokosowe uwielbiam 😀

  • Właśnie muszę wypróbować tę pastę zamiast mleka kokosowego – bo tak do jedzenia jest dla mnie za słodka (co to się dzieje z człowiekiem, gdy nie je cukru 😉 ) – ale jako mleko może fajnie działać!

    • Masz rację, po odcukrzeniu wszystko jest za słodkie – co za dziwne uczucie 😉

    • Masz 100% racji – po wyeliminowaniu cukru z diety bardzooo zmienia się smak 🙂

  • nie spotkałem się jeszcze z czymś takim, ale powiem o tym żonie, bo ona lubi takie nowinki:)

  • dużo sie ostatnio mówi o produktach z kokosa (przynajmniej ja dużo słyszę), a sama pasta kokosowa jest na mojej liście zakupowej 🙂

    • My uwielbiamy wszystko, co kokosowe, a już najbardziej produkty „wielozadaniowe” 🙂

    • U mnie również 🙂 Kasia mnie przekonała do niej 🙂

  • Zachęciłaś mnie 🙂 Mam już słoiczek – czas zrobić placuszki 😉

  • Nie znosiłam kokosa! A tymczasem olej tłoczony na zimno mnie przekonał, że kokos jest pyszny 😀 a co dopiero pasta kokosowa! Poszukam 🙂

  • Ja od dawna używam pasty kokoswej, robię sobie z niej mleko a czasem smoothie z bananem polecam 🙂 A jeśli chodzi o wielozadaniowy kosmetyk to fajnie sprawdza się olej kokosowy – można na nim smażyć, i jednocześnie warto go też wcierać we włosy i zostawić na kilka godzin, będą super nawilżone ( tylko oczywiście trzeba to potem zmyć:))

  • Od jakiegoś czasu widzę w necie informacje,że to hit ale nie miałam jeszcze okazji próbować… Myślę, że to już czas i por na mnie – kocham kokos pod każdą postacia <3

  • znam olej kokosowy ale pasty jeszcze nie używałam., to dla mnie nowość