#mobile mix – listopad


Wiem, ze powtarzam to co miesiąc ale czas tak szybko leci, że momentami nawet nie wiem kiedy skończył się następny miesiąc. Bardzo się staram by czas nie przeciekał mi prze palce, ale chyba jest to nieuniknione. Wszystkich ciekawych jak wyglądają migawki z mojego codziennego dnia zapraszam na nasz profil na instagramJeżeli jesteście zainteresowani jak wyglądał mój listopad zapraszamy do czytania dalej!

Listopad był wyjątkowo pracowitym miesiącem i wszystko zapowiada, że grudzień będzie podobny.Uwielbiam jesień i zimę ale nawet ja nie jestem fanką coraz krótszych dni. Drażni mnie, ze wychodząc do i wracając z pracy jest ciemno. Powoli zaczynam odczuwać niedosyt słońca i ciepła, a przecież to dopiero początek. Dorzućmy do tego kończące się terminy wielu projektów, konieczność rozliczania tych które już zrealizowałyśmy i masę papierkowej roboty a mamy prosty przepis na zmęczenie.Staram się jednak nie narzekać (ok, może nie tyle co wcale nie narzekać, co ograniczać to zjawisko w moim życiu).

moblie mixX 2014 - 1Humor jak zwykle staram się sobie poprawić drobnymi przyjemnościami. Ulubiona muzyka, dobre jedzenie (dużo warzyw, ryb i owoców), uzupełnianie witaminy C w zielonych koktajlach oraz regularne spotkania i rozmowy przez telefon z Kasią na razie trzymają mnie w ryzach. Długie wieczory spędzam dodatkowo nadrabiając wszelkie zaległe lektury. Ostatnią nowością w mojej biblioteczce został poradnik niezawodnej Radzki. Recenzja tej książki zapewne pojawi się na naszym blogu. Mój nastrój zdecydowanie wzrasta na perspektywę zbliżających się świąt. Już teraz mogę powiedzieć, że na grudzień z Kasia przygotowałyśmy całą masę wpisów. Mamy nadzieję, że się wam spodobają! Będą projekty DIY, dużo przepisów i cała masa postów związanych ze świętami. Stay tuned!

moblie mixX 2014 - 3Ten miesiąc to również wizyty w kinie. Jeden z seansów okazał się niestety całkowitym niewypałem. Mowa o nowej polskiej komedii romantycznej (myślę, że nie muszę nikomu tłumaczyć o jaki film mi chodzi), którą wybrałam ponieważ była jedynym dostępnym o pasującej mi porze filmem. Pierwszy raz w życiu chciałam wyjść już po pierwszych 15 minutach. Dramat. Nic, ale to nic, nie ratuje tej produkcji. Na szczęście pozostałe filmy mnie nie zawiodły (świetna Furia!), chociaż w przypadku Intersteller uważam, że mamy trochę przerost formy nad treścią. Do osiągnięć mijającego miesiąca mogę również zaliczyć spróbowanie karmelowego popcornu 🙂 Jedno jest pewne – nie zastąpi mi klasycznego wydania.

moblie mixX 2014 - 2Listopad to również moja druga w tym roku (i jednocześnie druga w życiu) wizyta w pięknym Toruniu. Całkowicie zakochałam się w tym mieście i mam zamiar tam wracać przy każdej możliwej okazji. Nie mówiąc o tym, że jak wariatka obłowiłam się w sklepie w prawdziwe toruńskie pierniki.

Jeżeli chcecie być na bieżąco z naszymi codziennymi zmaganiami zapraszamy na nasz profil na instagram. Staramy się go aktualizować minimum 2-3 razy dziennie więc zachęcamy do regularnych odwiedzin! Inne wpisy z tej kategorii znajdziecie w zakładce  personal. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się ze mną skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie, Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images form: my instagram

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Edyta S.

    Lubie Wasze podejście do kwestii jedzenia 😀

  • Monika

    Fajna jest ta książka Radzki!

    • Też bardzo mi się podoba 🙂

    • Ja zapoznam się z lekturą w czasie wolnym, czyt. święta 😉 na tą chwilę nie mam możliwości, niestety 🙂

  • Elizka

    Popcorn karmelowy jest najlepszy <3

    • Ostatnio coraz częściej po niego sięgam ale chyba wciąż wygrywa u mnie tradycyjny 😉

    • Zgadzam się w 100 % 🙂 ostatnio próbowałam też orzeszków w karmelu – polecam!

  • Iwona

    Mam pytanie jak robisz owsianke?

  • Natalia

    A może jakies pomysły na prezenty? Szczególnie dla Panów;)

    • Pojawią się już niebawem i to zarówno dla Pań i dla Panów! 🙂

    • Panowie zawsze stanowią, moim zdaniem, największy „problem” 😀 postaramy się pomóc 🙂