#mobile mix – lipiec


Kolejny miesiąc przeleciał na tyle błyskawicznie, że mimo wielu starań nie zdołałyśmy się nim w pełni nacieszyć. Coraz częściej doceniam dzięki temu instagram. Mobilizuje mnie do uwieczniania migawek z mojego dnia. Dzięki temu niektóre momenty mogę przeżywać wielokrotnie i na nowo się nimi cieszyć. Jeżeli ciekawi Was jak wyglądał nasz lipiec zapraszamy do czytania dalej!

Piękna pogoda i wszędobylskie słońce zachęcały do wyjść na świeże powietrze. Każdą wolną chwilę ( a takowych niestety nie było wiele) starałam się wykorzystać na jazdę rowerem. Z dużym trudem przychodzi mi zrozumienie mojej dotychczasowej awersji do tego środka transportu. Nie jeździłam przez własną głupotę 15 lat!  Obecnie staram się maksymalnie tym nacieszyć i uwielbiam każdą minutę spędzoną na rowerze. Kasia natomiast mimo licznych siniaków wciąż z zachwytem godnym  11-latki zdobywa nowe umiejętności w jeździe na rolkach. Trochę więcej na ten temat przeczytacie tutaj.

mobile mic VII 2014 - 2Oczywiście nie obyło się bez jedzenia. A raczej olbrzymiej góry smakołyków. Uwielbiamy jeść. Jesteśmy wielkimi łakomczuchami i wcale się tego nie wstydzimy. Podejrzewam, że to jeden z fundamentów naszej przyjaźni 🙂 Moim odkryciem miesiąca został sok ze szpinaku, ananasa i jabłka. Mało co mnie tak odświeża w obecnie panujące upały! mobile mic VII 2014 - 1Jeżeli chcecie być na bieżąco z naszymi codziennymi zmaganiami zapraszamy na nasz profil na instagram. Staramy się go aktualizować minimum 2-3 razy dziennie więc zachęcamy do regularnych odwiedzin! Inne wpisy z tej kategorii znajdziecie w zakładce mobile mix.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Monika

    Mniam! Szalejecie z tym jedzeniem! 😀

    • Nic nie poradzimy, że uwielbiamy jeść 🙂

  • Julita

    Świetne rolki i rower. Sama ostatnio stałam się posiadaczką i to były najlepsze zakupy od dawna 😀

    • Dziękujemy – my swoje też uważamy za rewelacyjną inwestycję 🙂

  • Zosia

    Jedzonko jak zwykle super 🙂

    • Dziękujemy! Jako prawdziwe łasuchy bardzo doceniamy takie komplementy 🙂

  • Mała

    Na sam widok kanapek z bananem ślinka leci! 😀