Marburg – miasteczko z klimatem


To, że lubimy podroże, wiadomo nie od dziś. Każde wakacje i każdą wolną chwilę staram się poświęcać na wojaże. Chciałabym zobaczyć możliwie najwięcej w jak najkrótszym czasie. Bywa, że później muszę odpocząć po urlopie (też tak macie?), ze względu na nienormalne tempo. Kto ze mną jeździ, ten wie, co mogę zafundować 😉 Staram się realizować cele ze swojej listy „to see”. Ostatnio byłam w Amsterdamie – mini relację znajdziecie tutaj. Bardzo często zwiedzam też miejsca mało popularne, większości nieznane, czasem zapomniane. Tak też było ostatnio, w trakcie mojej wizyty w Niemczech. Zwiedziłam Marburg – małe miasteczko niedaleko Frankfurtu nad Menem. Zapraszam na fotorelację!

Marburg

Zapewne część z Was zada sobie pytanie – po co oglądać relację z zagranicznego miasteczka, położonego nie wiadomo gdzie. Otóż, odpowiedź jest bardzo prosta. Marburg to niewielkie miasteczko, o niezwykłym klimacie, z piękną architekturą i historią. Takie miejsca lubię najbardziej. A może kiedyś, ktoś z Was, znajdzie się w pobliżu i będzie wiedział, że warto je zobaczyć? Polecam z całego serca.

DSC04058

Punktem kulminacyjnym jest zamek andgrafów Hesji zbudowany na szczycie wzgórza. Zamek jest widoczny już z odległości ok. 10km. Pierwsze budowle powstały ok. 1000 roku, później rozbudowano go w stylu gotyckim i renesansowym. W miasteczku zwiedzicie piękne kościoły oraz rynek główny. Całe miasteczko położone jest na wzgórzu, a więc przygotujcie się na wspinaczkę. Masa schodów i wąskich alejek – w tym dniu możecie odpuścić trening.

DSC04038

DSC04073

Miasteczko uniwersyteckie

W Marburgu znajduje się uniwersytet z kampusem i kantyną, gdzie zjedliśmy obiad za grosze. Studenci biegnący w każdą stronę, różnorodność i względy spokój w tym całym harmiderze. Idealne miejsce do studiowania. Możecie zrobić zakupy w dyskontach i sklepach wszelakich. Najbardziej urzekł mnie jednak widok. Z góry widać całą panoramę miasta i wyłaniające się wieże kościołów. Po prostu bajka.

DSC04048

DSC04064

DSC04068

***

Dzisiejszy wpis to typowy wpis „do oglądania”. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe, ale lubię się dzielić zdjęciami z przecudownych miejsc. A takim własnie jest Marburg. Więcej wpisów podróżniczych znajdziecie w kategorii Travel.

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się ze mną skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (Kasia, KarolinaTwitter,Bloglovin’,Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj