Kochany święty Mikołaju…


Pamiętam, że jako mała dziewczynka co roku pisałam list do św. Mikołaja. Za każdym razem ozdabiałam go wierszykiem, rysunkami i wstążkami. Ba! Dwa razy pokusiłam się o wysłanie takich listów aż do Finladnii i w obu przypadkach dostałam przepięknie ilustrowaną odpowiedź. Ku mojej radości rodzice zachowali większość z moich listów na pamiątkę i obecnie przeglądam je ze wzruszeniem. Od razu czuje się dzięki nim świąteczny nastrój 🙂 Do tego unoszący sie obecnie w moim domu zapach ciasteczek, kubek gorącej herbaty i ubieranie choinki – żyć nie umierać!

Z racji iż w tym roku byłam grzeczną dziewczynką poniżej moja lista marzeń. Oczywiście modowa 🙂 A na niej klasyki, klasyki i jeszcze raz klasyki. Udające skórzane czarne rurki, pasiak, czarna prosta torba, białą marynarka, zegarek(jedna z moich obsesji), skórzana ramoneska, zamszowe czarne  szpilki, mieniacy się złoty sweterek. Po cichu też liczę na książki, filmy, perfumy i parę lakierów do paznokci 🙂 A znając moich bliskich wiem, że nie zawiodą i nawet jeżeli wśród prezentów nie znajdzie się nic z mojej listy i tak będę zachwycona. Cóż, „dobry gust” to u nas rodzinne 🙂 

 

via: fashiolista.com (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

MOJE AUKCJE  

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj