Jak wybrać idealną suknię ślubną?


Na starcie zaznaczam – nie ma jednej odpowiedzi 😉 Tak, tak, już słyszę Wasze śmieszki i „w takim razie po co ten wpis”. Niestety, ale świat jest różnorodny. Żyjemy w różnych miastach, w różnych strefach klimatycznych, mamy różne narodowości i mamy różne sylwetki. Byłoby świetnie gdyby każda z nas była smukłą modelką jednak chyba byłoby strasznie nudno na tym padole łez. Wszystko więc sprowadza się do tego aby suknię ślubną idealnie dopasować do swojej i tylko swojej sylwetki. Dziś przedstawię Wam swoją historię z wyborem sukni a także postaram się wskazać czym się kierować przy wyborze sukni. Zapraszamy!

Pierwsza i najważniejsza zasada przy wyborze sukni ślubnej. Ograniczcie liczbę doradców i pomocników. Jako idealną liczbę wskazałabym 3. Najlepiej jeśli będą to osoby, którym wierzycie bezgranicznie i które będą szczere w 100%. Gwarantuję, że pewnego dnia będziecie miały taki mętlik w głowie, że tylko chłodne spojrzenie na rzeczywistość tych właśnie osób Was uratuje. W moim przypadku była to mama, Karolina i jeszcze jedna bliska znajoma. Co więcej, ośmielę się stwierdzić, że mama musi być koniecznie ponieważ zawsze, ale to zawsze mama ma rację!

Po drugie – nie bójcie się mierzyć wszystkich różnych fasonów. Żeby było śmieszniej na początku szukałam sukienki diametralnie innej od tej, w której skończyłam przed ołtarzem. Zapytacie dlaczego? Otóż – mama. Na samym końcu wszelkich przymiarek (chociaż wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam, że będzie to ich koniec) zapytała mnie, bardzo grzecznie, czy mogłabym dla niej zmierzyć jedną sukienkę. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. I wiecie co. Tak, dokładnie. Ta sukienka zachwyciła nas wszystkie. Bo mama ma zawsze rację 🙂

Po trzecie, polecam wyznaczyć sobie kilka salonów z sukniami ślubnymi i mierzyć – ale nie wszystko! Nie ma nic gorszego, jak wspomniany już przed chwilą, mętlik. Ja również w pewnym momencie stwierdziłam, że w sumie to każda mi się podoba, za 2 dni, że żadna i we wszystkich wyglądam beznadziejnie (oczywiście do momentu znalezienia tej jedynej ;)) Istny dramat. Milion sukienek naprawdę nie pomoże Wam w wyborze. Gwarancja 10000%.

wedding 2

 

Co więcej – moja największa rada – wybierajcie suknię, która nie waży 50 kg. Suknia musi być lekka i zwiewna a te cechy docenicie zwłaszcza, gdy w dniu ślubu żar będzie się lał z nieba lub będziecie szaleć bez pamięci na zabawie weselnej. Materiał sukni ma więc bardzo duże znaczenie. Osobiście podziwiam osoby, które decydują się na suknię np. z tafty lub innego ciężkiego materiału. U mnie dół sukni był tiulowy a i tak było mi strasznie gorąco pod spodem w trakcie hasania po parkiecie.

Oczywiście ja  zrobiłam inaczej, albo połowicznie inaczej. Teraz wiem, że najlepszym rozwiązaniem jest zmierzenie każdego dostępnego na rynku modelu (modelu nie sukienki!). Od razu odpadnie Wam część sukienek ponieważ nie wszystkie fasony pasują każdemu a zawsze to jakieś ograniczenie. Ja nastawiłam się początkowo na jeden model i straciłam naprawdę sporo czasu bo okazało się, że w innym jest mi najlepiej. Pamiętajcie też, aby jednak nie polegać tylko i wyłącznie na opinii osób, z którymi mierzycie suknie. To Wy musicie czuć się w tej sukni jak w swojej drugiej skórze. Co z tego, że mama z przyjaciółką zachwycały się nad koronkową dopasowaną suknią, kiedy ja czułam się nieswojo i myślałam tylko o tym, że całe wesele będę się musiała pilnować i jak ciężko będzie mi siadać 🙂

wedding

 

wedding przez zielonakaruzela z wykorzystaniem fake flowers

 

Na rynku macie wiele modeli sukien ślubnych, poczynając od typowych „księżniczek” kończąc na mocno dopasowanych z odkrytymi plecami. I tak jak wspomniałam na początku – każda sylwetka rządzi się swoimi prawami. Chyba najbardziej uniwersalnym modelem jest tzw. literka A. W tej sukni każda panna młoda powinna wyglądać zadowalająco. Ja mam taki problem, że mam dość szczupłą górę, natomiast dół…szkoda gadać. Także z tego względu u mnie idealnie sprawdziła się owa „księżniczka”. Chociaż, po chwili namysłu, ten model odradzałabym niskim, drobnym paniom.

Jeśli chodzi o suknie dopasowane, wiadomo, że najlepiej będą w niej wyglądały panie o nienagannej sylwetce, najlepiej wysokie. Mamy też suknie w stylu greckim, które polecałabym także osobom wysokim. Najważniejsze jednak, i to podkreślam jeszcze raz, aby dobrać suknię do siebie, do swojego charakteru i wyglądu. Dopiero wtedy będziecie miały okazję spokojnie przeżyć dzień ślubu i wesela.

Więcej znajdziecie w nowej kategorii poświęconej całej tematyce ślubu i weselaJak zwykle czekam też na Wasze wskazówki, komentarze, rady i opinie! 

Jeżeli chcecie być na bieżąco z naszymi codziennymi zmaganiami zapraszamy na nasze profile na instagramie! ( moje konto, konto Karoliny). Staramy się aktualizować nasze profile codziennie więc zachęcamy do regularnych odwiedzin! Inne wpisy z tej kategorii znajdziecie w zakładce  personal. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się ze mną skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (Karolina, Kasia), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images form: zielonakaruzela.pl, ikona: wedding 3 by zielonakaruzela featuring a pink flower bouquet

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • sylwek

    Zdecydowanie zgadzam się z Toba. Wybór sukni i jej ostateczny fason muszą pasować do osoby pod względem figury i charakteru 🙂 na pocieszenie przyszlym Pannom Młodym śmiało można napisać, ze każda na własnym ślubie wygląda zawsze przepięknie. Tak juz jest 😉

    • To prawda 🙂

    • Oczywiście masz rację 🙂 ostatecznie zawsze wychodzi pięknie 🙂

  • Eliza

    Fajny post. Bradzo podobają mi sie zaproponowane prez Was zestawy. Az miałbym kłopot z wybraniem najlepszego 😛

    • Dziękujemy serdecznie!

    • Dziękuję bardzo 🙂 a co do zestawów, ślubne suknie już tak mają, że się nimi zachwycamy 😀

  • Tamara

    Boskie zestawy!

  • A co sądzisz o krótkich sukienkach? Bo ja nijako nie widzę sie w długiej kreacji i zawsze powtarzałam, że do komunii szłam w krótkiej sukience, na studniówkę w krótkiej, to i do ślubu sukienka będzie do kolan. Czy krótkie ślubne suknie powinny być zarezerwowane tylko dla wysokich i szczupłych pań? Ja myślę, że mogę mieć figurę podobną do Twojej „mam dość szczupłą górę, natomiast dół…szkoda gadać” – z naciskiem na to szkoda gadać 😉 Uwielbiam zatem krótkie sukienki o kształcie litery A, które pięknie zakrywają wszystko co trzeba zakryć, a podkreślają talię. Tylko czy taką do ślubu…?

    http://www.odkrywajacameryke.pl

    • Wychodzę z założenia, że to Panna Młoda powinna być zachwycona swoją sukienką a nie reszta – więc to od jej „widzimisię” powinien zależeć jej wygląd 🙂 Osobiście też kusi mnie wizja krótkiej sukienki, tym bardziej, ze mojej nogi to jedne z moich nielicznych atutów 🙂 Czy one są tylko dla wysokich? Raczej nie. Sama mam 160cm wzrostu więc daleko mi do koszykarki a wybierając między długa a krótką wersją,zwykle wybieram tą drugą 🙂

      Z odpowiednimi dodatkami myślę, ze taka sukienka o kształcie litery A mogłaby zrobić furorę 🙂

    • Absolutnie nie. Krótkie sukienki, moim zdaniem, nie są zarezerwowane tylko dla wysokich i szczupłych 🙂 Widzę więc, że nosimy podobne sukienki, właśnie w kształcie litery A. I uważam, że taki fason na ślub – jak najbardziej. Dobrze by było jednak aby Panna Młoda w jakiś sposób odróżniała się od pozostałych gości (bardzo często dziewczęta przychodzą na wesela w białych sukienkach) i jeśli o to zadbasz to nie widzę problemu 🙂

  • Pola

    Ja akurat jestem na etapie poszukiwań i dostaje szału bo w każdym salonie wmawia mi się jak genialnie wygladam do czego srednio jestem przekonana. Szkoda też ze nie mozna robic zdjęć w salonach bo wtedy od razu mogłabym porównać jak wygladam w róznych sukienkach

    • Niestety, mi również salonowe panie wmawiały, że w każdej wyglądam obłędnie. Jest to strasznie męczące i miesza w głowie. Mam jednak nadzieję, że znajdziesz salon z genialną ekspedientką. Mi się to udało. Babka była tak pomocna, że jest to aż nienormalne. Nie bała się mówić tego co myśli, w czym dobrze, w czym źle, czy akurat takie buty – po prostu doradzała we wszystkim i była przemiła. Może poczytaj opinie internetowe na temat salonów sukien ślubnych w Twoim mieście? Może akurat ktoś Cię nakieruje 🙂 życzę powodzenia!

    • Co do zdjęć to większość ekspedientek tłumaczy to faktem, że chronią sie w ten sposób przed kopiowaniem konkretnych modeli sukien.

      Wmawianie jak to niby fantastycznie wyglądamy jest natomiast naturalnie podyktowane tym by zachęcić nas do zakupów 🙂 Stąd popieram radę Kasi – zabrać kogoś bliskiego i co najważniejsze, szczerego, kogo opinię sobie cenimy 🙂

  • Lidia

    Fajny, pomocny post. Normalnei napisany, bez jakiś propozycji sukien od Zienia itd. niedostępnych dla normalnych ludzi. Super!!!!

    • Dziękujemy serdecznie, staramy sie!

    • Wbrew wszelkim opiniom naszych znajomych – jesteśmy całkiem normalne 😉 a moja suknia była jedną z tańszych, po prostu żal mi było pieniędzy i nie żałowałam takiej decyzji ani przez sekundę 😀

  • Magduśka

    Super seria wpisów. Chce wiecej!!!

    • Dziękujemy serdecznie!

    • Dziękuję bardzo! Będzie więcej 🙂

  • Vicki

    Ja własnie nie umiem się teraz zdecydować ;/

    • Cierpliwości na pewno znajdziesz idealną sukienkę 🙂

    • Trzymam kciuki! Polecam mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć 🙂

  • Pingback: Fotograf czy kamerzysta na ślubie, czyli na co zwrócić uwagę i jak wybrać - Zielona KaruzelaZielona Karuzela()

  • Joanna Narel

    Ja swoją uszyłam sama! 🙂 Księżniczkową i tak jak ty – miałam tiulowy dół. Rzeczywiście musi być lekka i najlepiej zwiewna, miała milion warstw tiulu i była wystarczająco ciężka, więc też zastanawiam się, jak chodzą kobietki w tych ciężkich 😛