Jak utrzymać porządek w domu?


Sprzątanie, przynajmniej dla większości ludzi, nie jest przyjemną czynnością, a wręcz karą. Cóż, ja niestety (albo stety) do nich nie należę ponieważ uwielbiam sprzątać. Tak, wiem, nie jest to normalne ale cóż ja poradzę, że układanie rzeczy w szafie jest w według mnie relaksujące. Do tego umyta i błyszcząca podłoga wprowadza w mej głowie błogi spokój. Podobno jest na to jakaś nazwa (choroby) ale nie wgłębiajmy się w moją pokręconą psychikę 😉 Może do perfekcyjnej pani domu jeszcze mi daleko ale wypracowałam pewne swoje nawyki, które znacznie ułatwiają mi utrzymanie porządku w domu. Jeżeli chcecie poznać moje sekrety – zapraszam do dalszej lektury!

ODKŁADAJ WSZYSTKO NA MIEJSCE

Moim zdaniem to właśnie odkładanie rzeczy na swoje miejsce po ich użyciu jest kluczem do sukcesu. Co z tego, że przepięknie posprzątamy dom czy mieszkanie, kiedy nie odstawimy balsamu do ciała po jego użyciu tylko rzucimy na łóżko, płaszcz po wejściu do domu rzucimy w kąt a wyjęte produkty do gotowania zostawimy na stole.

Przykłady można mnożyć w nieskończoność. I takim sposobem znowu robi się bałagan i znowu musimy poświęcić godzinę na uporządkowanie wszystkich rzeczy. Koło się zamyka.

TERAZ, NIE POTEM

Ta zasada wiąże się bezpośrednio z poprzednią. Nie odkładajmy zadań na później. Jak wiadomo prokrastynacja jeszcze nikomu nie wyszła na dobre 😉 „Zrobię to później” w odniesieniu do 10 czynności powoduje już niepotrzebne nagromadzenie pracy.

Wyjmiesz pieczywo do zrobienia kanapki? – odłóż je na miejsce. Dziecko wyleje soczek na dywan? – sprzątnij to od razu. Właśnie skończyliście rodzinny obiad? – nie wrzucajcie sterty naczyń do zlewu ale je posprzątajcie i włóżcie je do zmywarki bezpośrednio po posiłku. Niby nic a jednak coś. To właśnie takie niby nic nie znaczące czynności ostatecznie składają się na późniejsze, godzinne porządki.

WIELKIM PORZĄDKOM MÓWIMY STANOWCZE NIE!

Kiedy była mała w moim domu panowała właśnie taka tradycja – wielkie, sobotnie sprzątanie. Zamiast poświęcać wolny dzień na całodzienne porządki polecam wygospodarować 20-30 min każdego dnia.

Wtedy nie padniecie wykończone po całodziennym sprzątaniu a ostatnią rzeczą o jakiej będziecie marzyć w sobotni wieczór nie będzie pójście spać. O ile przyjemniej pójść na rodzinny spacer czy urządzić piknik w piękną sobotę?

PLAN PORZĄDKÓW I REGULARNOŚĆ

Ten punkt ściśle wiąże się z powyższymi. Jeżeli będziemy regularnie porządkować rzeczy i sprzątać, nie zaskoczy nas nagromadzenie zadań, a tym samym unikniemy weekendowego szaleństwa. Ustalcie w jakie dni co robicie, np. odkurzanie co drugi dzień, w poniedziałek mycie łazienki, we wtorek i piątek pranie.

To naprawdę znacznie ułatwi życie i mam wrażenie zapobiegnie wielu kłótniom. Warto też przyporządkować osoby do poszczególnych zadań.

kaboompics.com_Women's working space

ZBYT DUŻO RZECZY

Zbyt duża ilość rzeczy w mieszkaniu, a głównie wszelkiej maści bibelotów znacznie utrudnia zapanowanie nad porządkiem. Pomijam już najważniejszą przykrość, czyli osadzanie się kurzu na wielu rzeczach, które to oddzielnie musicie przetrzeć. Ja zapanowałam nad zbieractwem z chwilą przeprowadzki i była to najmądrzejsza decyzja.

O ile bowiem łatwiej jest przetrzeć komodę gdy nie stoi na niej milion rzeczy? Jeśli jednak już coś znajduje się na wierzchu używam wszelkiej maści pudeł, koszyków i innych pojemników. Jest to doskonała metoda na zapanowanie nad rzeczami.

Co więcej, ukrycie rzeczy w takich właśnie pojemnikach chroni je przed kurzem. W chwili obecnej mamy na rynku wiele pojemników i koszyków dekoracyjnych, które możemy idealnie wkomponować w wystrój mieszkania czy domu. Ja z powodzeniem używam wszelkich opakowań po np. cukierkach do przechowywania m.in. lakierów do paznokci czy zestawu do szycia. Pojemniki do przechowywania górą!

UŻYWAJ „POMOCNIKÓW”

Obecnie mamy na rynku masę produktów, które skutecznie ułatwią i przyspieszą sprzątanie. Chodzi mi tu głównie o wszelkiej maści chusteczki nawilżane. Ja upodobałam sobie szczególnie chusteczki do łazienek i do kuchni, które wyrzucam po 1 użyciu. Koszt naprawdę nie jest wysoki, zwłaszcza jeśli mam na uwadze wygodę. Takie chusteczki z powodzeniem znajdziecie np. w Biedronce.

Jeśli chodzi o inne produkty to na uwagę zasługują chusteczki do prania wyłapujące kolor. Muszę przyznać, że działają świetnie a to dlatego, że pewnego pięknego razu mój mąż uprał rzeczy białe z wszelkimi innymi kolorami, kończąc na czarnym. Żadnych zafarbowań (a przy tym rozwodu)! Nie zapominajmy również o tak wspaniałym wynalazku jak mikrofibra. Dzięki ścierkom z tego materiału możemy z powodzeniem sprzątać bez użycia detergentów a i nadaje się ona do właściwie wszystkich powierzchni.

PRACA ZESPOŁOWA

I na koniec – rada ostateczna. Wspólne sprzątanie jest zawsze przyjemniejsze niż harówka jednej osoby. Poza tym, sprzątanie we dwoje, czy troje zajmie wszystkim mniej czasu i będziecie mogli wrócić do swoich ulubionych zajęć.

W czasie gdy na przykład sprzątasz łazienkę, Twój mąż czy chłopak może poodkurzać. Potem zawsze możecie się przyznać sobie nagrody za dobrze wykonaną pracę – sprawdzi się nie tylko u dzieci 😉

***

Mam nadzieję, że nasze proste rady i wskazówki dotyczące usprawnienia życia domowego przypadły Wam do gustu. Jesteśmy przy okazji  ciekawe czy lubicie sprzątać czy jest to dla Was kara ostateczna? Jaką metodę zapanowania nad porządkiem praktykujecie u siebie? Koniecznie podzielcie się z nami Waszym zdaniem! 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (Karolina, Kasia), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images form: kaboompics.com

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj