Jak się ubrać do pracy podczas upałów?


Mamy lato, czyli okres kiedy wysokie temperatury nie powinny dziwić a lejący się żar z nieba to normalka. Taka pogoda na pewno cieszy gdy mamy urlop i możemy odpocząć. Niestety nie każdy może cieszyć się piękną pogodą leżąc na plaży. Co zrobić gdy termometr pokazuje 30 stopni a Ty musisz iść do pracy? Czy można pozwolić sobie wówczas na odrobinę luzu czy też wciąż obowiązuje nas sztywny dress code? Odpowiedź oczywiście zależy od rodzaju pracy którą wykonujemy. Osobiście mam szczęście i chociaż w pracy muszę wyglądać elegancko nie obowiązuje mnie sztywny dress code. Dlatego w tym okresie zwykle decyduje się na to by go odrobinę złagodzić. Nie zobaczycie mnie jednak w pracy w japonkach lub szortach. Pokusiłam się jednak o kilka ogólniejszych a co najważniejsze sprawdzonych rad jak ubrać się podczas upałów do pracy. Co nosić, jak się malować i przede wszystkim jak przetrwać pracę w biurze gdy za oknem panują tropiki, czyli dziś o tym jak się ubierać latem do pracy?

Zwróć uwagę na tkaninę i fason

Decyduje się raczej na naturalne i przewiewne tkaniny. Doceniam len, jedwab,wiskoza, batyst. Jak ognia unikam sztucznych materiałów. Poliester w tym okresie to zło. Dobra koszula w tym okresie to ta o niskiej gramaturze materiału. Musi być lekka. Unikam obcisłych ubrań i wybieram ich zwiewniejsze wersje.

Niech nic Cię nie obciska i ściska. Chowam rurki i wybieram raczej chinosy lub luźniejsze cygaretki. Zamiast obcisłej spódnicy wybieram tą rozkloszowaną. Na nowo kocham sukienki (zwłaszcza te o fasonie dzwonka lub litery A). W tym okresie mniej znaczy więcej (i nie chodzi tu o ilość zakrywającej Cie tkaniny!). Minimalistyczne, proste kroje ubrań genialnie sprawdzają się podczas upałów. Kontroluj też czy ubrania nie prześwitują.

Pamiętaj! Zbyt „skąpy” strój czasami może zostać odebrany jako brak szacunku i nieprofesjonalizm.

Kolor to podstawa

Zwykle w tym okresie nie noszę czerni (którą przez resztę roku uwielbiam) i wybieram jasne, pastelowe ubrania. Nie dość, że wyglądają świeżo to jeszcze odbijają promienie słońca.

Jeżeli muszę wybrać ciemniejszy kolor zamiast czerni sięgam po granat. Pamiętam też o tym by wybierając bieliznę sięgać po jej cielistą wersję (nikt mnie nie przekona, że czarne majtki i białe spodnie to dobry wybór).

 woman-hand-smartphone-desk-large

Makijaż podczas upałów

Makijaż ogranicz do minimum. Zamiast ciężkiego podkładu wybierz krem koloryzujący lub krem bb. Zrezygnuj z cieni do powiek i porządnie wytuszuj rzęsy. W czasie upałów lepiej ograniczyć zapędy eksperymentującej makijażystki. Płynący makijaż to na prawdę mało elegancki widok.

Kup bibułki matujące – pomogą ograniczyć Ci błyszczenie. Upinaj włosy – od razu zrobi Ci się chłodniej (zwłaszcza gdy tak jak ja masz gęste włosy do połowy pleców). Koki, kucyki, półupięcia to fajny pomysł by podrasować swój wygląd a jednocześnie odsłonić kark. Wybierz lekkie np. cytrusowe perfumy lub mgiełkę zapachową – nie będziesz się wtedy dusić (Twoi współpracownicy również).

 Co robić w przypadku sztywnego dress codu?

Są niestety zawody w których nawet podczas 30 stopni nie ma taryfy ulgowej. Na ratunek, jeżeli mamy szczęście, potrafi przyjść klimatyzacja. Co gdy jednak musimy się męczyć w nieklimatyzowanych pomieszczeniach? Zamiast czarnego kostiumu wybierz szary, granatowy lub beżowyZainwestuj w kostium z naturalnych tkanin.

Polecam len (gniecie się potwornie ale świetnie znosi się w nim upały – wybierz ten ze sztuczną domieszka , odrobinę łatwiej wówczas nad nim zapanować ), wiskozę i jedwab (rewelacyjnie chłodzi!). Sprawdzą się również mieszanki wełny lub moheru. Jeżeli musisz nosić rajstopy wybierz te najcieńsze (8 den) lub zdecyduj się na pończochy.

***
Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do innych postów z kategorii moda. Bez problemu znajdziecie je w zakładce fashion i personal. Jesteśmy też ciekawe czy sami zwracacie uwagę na to co nakładanie latem do pracy? A może Waszym zdaniem lato rządki się swoimi prawami? Wierzycie w dress code w wakacje? Warto kształtować swój wizerunek, nawet gdy z nieba leje się żar? A może to przesada? Koniecznie się z nami nimi podzielcie swoją opinią!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

 images via: kaboompics.com, www.pexels.com (icon, second photo)

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Zgadzam sie z proponowanyni wskazówkami. Mnie w biurze irytowal styl plazowy, to naprawde jest malo profesjonalne. W upaly w ogole sie nie maluje, robie sobie na wakacje rzesy u kosmetyczki dzieki czemu zawsze mam podkreslone oko. Co do mgielek i perfum,to sa dla mnie zbyt intensywne ta pora roku i stawia wyłącznie na dobry antyprespirant. Moim zdaniem schludny, zadbany, ale nadal elegancki look to koniecznosc bez wzgledu na temperaturę 🙂

    • Ja również rezygnuję z perfum w czasie upałów, chyba bym się udusiła, strasznie mnie wtedy drażnią, nawet te ulubione 🙂 a rzęsy na lato to doskonały pomysł!

    • Mam bardzo podobne podjecie. Są różne prace ale zwykle wygląd pracownika świadczy o jego zaangażowaniu i profesjonalizmie.

  • Makijaż w takie upały to sprawa, która czasem niektórych przerasta 😛 Niektórzy mimo największego upału nakładają kolejne warstwy na twarz zapominając, że to bardziej odbiera uroku niż go dodaje 🙂 Latem najlepszy jest taki naturalny, zdrowy wygląd z minimum kosmetyków, bez zbędnych warstw 🙂

    • Największa tragedia to spływający podkład. Tragedia i ohyda w jednym 😉 ja używam kremu BB aby chociaż odrobinę wyrównać koloryt skóry i tuszuję rzęsy. Więcej nie zniosę 🙂

      • Wczoraj na pewnej imprezie plenerowej widziałam 3 dziewczyny (siostry lub koleżanki) z taką ilością podkładu na twarzy, że wyglądały wręcz karykaturalnie. Na dodatek każda z nich miała twarz odciętą od reszty, bo wysmarowane były dużo ciemniejszym odcieniem. Chyba nie tylko ja zwróciłam na nie uwagę, bo nawet mój chłopak jak je zobaczył zapytał czy to nie Halloween przypadkiem 🙂

        • Tragedia. Przecież skóra i tak w taki upał dostaje nieźle w kość po co jeszcze jej dokładać?

          • Nie mam pojęcia co kieruje takimi osobami 🙂 Niektórym chyba po prostu się tego nie przetłumaczy, wiedzą swoje i już 🙂

          • Ja kiedyś wdałam sie w gorącą dyskusję na ten temat ze swoją 14letnią kuzynka która ma niesamowite zamiłowanie do takiego makijażu. Nie wspomnę, że ja w jej wieku mogła od wielkiego dzwonu wytuszować rzęsy. Z rozmowy wyszłam z jednym wnioskiem – być może to pewien rodzaj zaburzenia/komplesków. I pisze to bez żartów. Ona była w 100% przekonana że tak wygląda lepiej bo bez makijażu jest brzydka i nei zamierza się nigdy bez niego pojawić (co uwzględnia basen, wf czy plażę). I żaden argument jej nie przekonywał. Byłam przerażona.

          • Myślę, że młode osoby zaczynające przygodę z makijażem są przekonane, że każdy kosmetyk sprawi, że będą lepiej wyglądać i nie zwracają uwagi nawet na odcień podkładu itp. 🙂 Nakładają to co im w ręce wpadnie i myślą, że tak jest ładniej i atrakcyjniej. Może to też być właśnie spowodowane kompleksami, wiadomo wiek dojrzewania, problemy z cerą itp. więc próbują wszystkiego żeby to ukryć przed światem i niestety jeszcze bardziej to uwydatniają. Taką młodą upartą osobę warto wziąć na bok, zrobić jej ładny, delikatny makijaż i pokazać, że skoro już musi się malować, to niech robi to ładnie i subtelnie. Przeraża mnie czasem jak widzę 14latki wymalowane jak 20latki 🙂

    • Też nigdy nei rozumiałam tego zamiłowania do nakładania grubej warstwy ciężkiego makijażu w 30 stopni. Poza względami estetycznymi żal byłoby mi tak katować swoją skórę.

  • Dobry, naturalny materiał to podstawa. Ja w upały noszę koszulki i sukienki na ramiączkach i rzadko wkładam coś obcisłego. Na nogi japonki lub klapki. Nie znoszę nosić skarpetek podczas upałów.

    • Ja również staram się zakładać przewiewne ubrania, len i wiskoza sprawdzają się genialnie 🙂

    • Ja też unikam obcisłych ubrań w wakacje 🙂

  • ostatnio po sieci krążył e-mail od profesora, który nie dość, że pozwolił studentom nie przyjść na egzamin ustny z powodu meczu Polska-Szwajcaria, to napisał jeszcze, że odwołuje egzaminowy dress code i żeby każdy przyszedł ubrany tak, aby mu było jak najłatwiej przeżyć upał 😉 to się nazywa wyrozumiałość!

  • Ubranie się do pracy w ponad 30-stopniowe upały to nie lada wyzwanie:) ja również stawiam na naturalne tkaniny i przewiewne ubrania. Te sprawdzają się w upały najlepiej. Jeśli chodzi o makijaż to nigdy nie stosuję go w nadmiarze, jednak w gorące dni używam tylko lekkiego kremu nawilżającego, tuszu i kredki do oczu.

    • Ja tez przez cały rok mam na tyle minimalny makijaż, ze gdy robi sie cieplej nie musze się specjalnie ogranicząć 🙂

    • Ja również wybieram te przewiewne, najbardziej lubię maxi sukienki 🙂

  • Mocna klimatyzacja w biurze może być plusem i minusem jednocześnie, zwłaszcza podczas takich upałów. Siedząc w biurze nie przeszkadzają długie spodnie i cienka koszula. Jednak jak tylko opuści się budynek to jest masakra. Z drugiej strony nie warto też przebierać się wychodząc na zewnątrz w takie upały. Jeszcze jak kończy się pracę o 16 i trzeba wracać autobusem lub tramwajem. W taki dni wybieram pracę z domu 😉

    • Z ta klimatyzacją rzeczywiście bywa różnie. Z jednej strony ma wiele plusów z drugiej wielokrotnie ciągam przez nią nosem nie mówiąc o sztywnym z przewiania karku 😉

    • To jest chyba największy problem – powrót do domu komunikacją miejską, często bez klimy :/

  • Ja mam jeszcze jeden sposób na dress code – biorę ubrania na zmianę… 🙂
    Wpis bardzo fajny – sporo rad, zwłaszcza dla pań. 🙂
    Dawid

  • Nic dodać, nic ująć! Ja przede wszystkim stawiam na redukcję makijażu – ani dobrze to latem nie wygląda, ani dobrze cerze nie robi. Genialne są ubrania z lnu i jedwabiu – moi zdecydowani faworyci 🙂

  • Jeśli chodzi o klimatyzację – ma ona plusy i minusy. Rzeczywiście świetnie chłodzi, ale ja zawsze mam później problemy z nosem i gardłem :C Latem wybieram wiskozę – może i gniecie się strasznie, ale jest przewiewna i nawet w takie tropikalne upały, jakie bywały u nas ostatnio da się przeżyć 😛

    • Ja też mam bardzo skomplikowany związek z klimatyzacją 😉

    • W moim przypadku klimatyzacja = prawie stuprocentowe zapalenie ucha lub angina. Na szczęście nauczyłam się jej używać trochę rozsądniej, nie ustawiam nawiewu na siebie i dostowuję temperaturę do otoczenia (jeśli na podwórku jest 35 stopni nie ustawiam 18). I działa 🙂

      • U mnie nawet ustawienie jej na ponad 20 stopni nie działa ;/ Ale ból gardła, to nie angina, nie panikuję 😛

  • Pingback: #Last month, czyli czerwiec 2016 w zdjęciach - Zielona Karuzela()

  • upały to jest dramat. szczególnie, jeżeli trzeba jeszcze jakoś wyglądać.

    • Ja to przede wszystkim podziwiam wszelkie panny młode którym trafi się plus 30 stopni w dniu ślubu. Koszmar.

    • Niestety, zwłaszcza jeśli ktoś się duzo poci (tak jak ja) i ma tendencje do świecącej twarzy. To jest dramat 🙂

  • Porady jak najbardziej na tak, dobrze że na razie moje biuro jest w domu i podczas upałów mogę przenieść się np. do zacieniowanego ogrodu i popijać mrożoną herbatę 😀

  • Rzadko się maluję, a w takie upały już całkiem z niego rezygnuję, nie znoszę tego uczucia jak coś spływa mi po twarzy 🙂