Fit deser truskawkowy


Moi drodzy, mamy czerwiec! Piękna pogoda, dużo słońca, sandałki i…truskawki! Mój najukochańszy owoc, niestety sezonowy. Mrożone truskawki to absolutnie nie to samo, więc kiedy już się pojawią, opycham się nimi jak szalona. Nie żartuję, jem je właściwie codziennie, czy to „na surowo”, czy to w koktajlach, czy w naleśnikach. Idealne na każdy posiłek, od obiadu do kolacji. Kiedy byłam mała w ogóle nie chciałam wziąć truskawki do ust. Mama śmieje się ze mnie do tej pory 😉 Truskawki same w sobie są przepyszne, ja uwielbiam jednak tworzyć desery z nimi w roli głównej. Dzisiaj zatem banalny, niewymagający większych nakładów pracy, pomysł na fit deser, oczywiście truskawkowy. Jeżeli macie ochotę na odrobinę szaleństwa – zapraszam do czytania dalej!

Truskawki

Truskawki mają dobroczynny wpływ na nasze zdrowie (i urodę). Najlepsze są oczywiście surowe, i jedzone bez dodatków – wtedy wykorzystamy ich moc w 100%. Porcja 100 g truskawek zawiera 60 mg witaminy C, co pokrywa dzienne zapotrzebowanie.

W truskawkach znajdują się też witaminy z grupy B oraz A i E.  Zawierają też liczne mikroelementy, takie jak wapń, żelazo, fosfor, magnes, potas, sód i cynk. 100 g truskawek to 28 kcal, indeks glikemiczny wynosi natomiast 40. Czy muszę Was przekonywać do ich jedzenia? Samo zdrowie 🙂

strawberries-berries-fruit-freshness-46174

Fit deser truskawkowy – składniki

Z mężem uwielbiamy shake’i/smoothie/koktajle z truskawkami. To nasza kolacja przez przynajmniej miesiąc. Dzisiaj jednak zaprezentuję Wam swoją ostatnią wariację truskawkową. Do przygotowania potrzebujecie produktów, które znajdziecie w domu bez problemu, żadnych wymysłów.

Do przygotowania deseru będą nam potrzebne:

  • truskawki
  • jogurt grecki
  • płatki owsiane
  • orzechy – u mnie nerkowce
  • miód

Celowo nie podaję ilości, ponieważ wszystko zależy od Was. Możecie dodać więcej warstw, więcej truskawek, czy większą ilość płatków.

Fit deser truskawkowy – przygotowanie

Na początku obieramy i myjemy truskawki, następnie je blendujemy. Na małej patelni rozgrzewamy odrobinę miodu i dodajemy płatki owsiane (do 1 porcji zużyłam ok. pół łyżki miodu i 5 łyżek płatków owsianych).

Czekamy aż miód oblepi płatki. Dodajemy orzechy i mieszamy jeszcze chwilę. Zdejmujemy z ognia. Następnie układamy produkty warstwowo – u mnie na spodzie jogurt grecki, na to truskawki, a następnie płatki z orzechami i miodem. Wszystko powtórzyłam i voila! Pyszny fit deser truskawkowy gotowy!

***

Więcej przepisów znajdziecie bez problemu w zakładce Food oraz Get fit and healthy choices. Czerwiec stoi pod znakiem truskawek, a więc możecie się spodziewać kilku pomysłów kulinarnych z ich wykorzystaniem. Obiecam jednak nie przesadzić 😀 Jak Wam się podoba dzisiejszy pomysł na fit deser? Zajadacie się truskawkami bez opamiętania czy raczej nie przepadacie? Dajcie nam znać czy spróbujecie! Gorąco Was do tego zachęcamy!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto I, konto II), Twitter,Bloglovin’,Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

 image 2 via www.pexels.com

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj