Domowa (prawie) nutella


Jesień jest najgorsza pod jednym względem. Kiedy za oknem pada deszcz a wiatr zrywa czapki, kaptury i same głowy, nie mam najmniejszej ochoty na wychodzenie z domu. I nawet brak słodyczy nie jest w stanie mnie zmusić do wyjścia 😉 A niestety bywają takie dni, których nie można przeżyć bez odrobiny słodkości (po co kłamię, jakiej odrobiny). Myślę, że każda z nas zna ten stan i miała do czynienia nie raz i nie dwa. Po prostu muszę zjeść coś słodkiego i świat znowu będzie piękny. Ostatnio nie miałam w domu nic, absolutnie nic niezdrowego i szalenie czekoladowego. Zajrzałam do szafki i w mojej głowie narodził się pomysł na domową wersję nutelli! Jeśli chcecie poznać mój sekret na zdrowszą wersję nutelli – zapraszam do czytania dalej!

Chodziłam i chodziłam, zaglądałam i szukałam. Ani śladu czekolady, batonika ani nawet paluszka. No cóż, tragedia. Zajrzałam do szafki i znalazłam orzechy laskowe. Nad swoją głową widziałam już rozświetloną żarówkę, niczym w kreskówkach. Robię krem orzechowy! Do stworzenia kremu najlepsze będą orzechy laskowe ale myślę, że każde orzechy sprawdzą się genialnie. Przepis zapewne przypadnie do gustu osobom, które unikają kupowanych słodyczy i starają się wyczarowywać pyszności w domu. W tym wypadku zawsze wiecie co jecie 🙂

DSC03259

Do przygotowania swojej wersji nutelli użyłam:

  1. 20 dag orzechów laskowych
  2. pół szklanki mleka
  3. 4 łyżki ksylitolu (zamiennie możecie użyć miodu)
  4. 3 łyżki kakao
  5. 2 łyżki oleju kokosowego

Skórka orzechów laskowych jest gorzkawa więc podprażyłam je w piekarniku przez ok. 10 min w temperaturze ok. 200 stopni. Następnie usunęłam skórki. Orzechy wrzucamy do blendera i dodajemy mleko. Rozdrabniamy orzechy przez chwilę i dodajemy resztę składników. Blendujemy do uzyskania jednolitej masy. Jeśli masa jest za gęsta spokojnie możecie dodać więcej mleka. Pycha! Nutella w wersji domowej gotowa 🙂 Najlepiej smakuje ta, która postoi noc w lodówce..chociaż trzymanie się od tej pyszności z daleka jest zadaniem dość ciężkim do wykonania.

Więcej przepisów znajdziecie bez problemu w zakładce Food oraz Get fit and healthy choices. Mamy nadzieję, że Wam się podoba tym bardziej że będzie ich coraz więcej. Przepisy są tak proste, jak to tylko możliwe.

Dajcie nam znać czy spróbujecie! Gorąco Was do tego zachęcamy! Jesteśmy też ciekawe czy jesteście zwolennikami słodkości robionych własnoręcznie? Przygotowywaliście już swoją wersję nutelli?

Zawsze jest też nam super miło gdy dzielicie się z nami swoim gotowaniem według naszych przepisów! Koniecznie oznaczajcie je na Instagramie hashtagiem zielonakaruzela (#zielonakaruzela). Będzie nam łatwiej Was znaleźć!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto I, konto II), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Zawsze jak jestem we Włoszech to na śniadanie jem nutellę, bo staram się robić tam wszystko po włosku. Jak wracam do Polski to ją odstawiam z wiadomych względów… Przyznam, że zainspirowałaś mnie i zrobię nutellę w domu 🙂

  • Brzmi to bardzo ciekawie muszę powiedzieć, a staram się eliminować kupne słodycze, więc kto wie…

    • Ja również staram się unikać kupowanych słodyczy i robię w domu 🙂 wydaje mi się, że to najzdrowsza opcja 🙂

    • Myślę, że warto się skusić 🙂

  • Wygląda smakowicie, ale ze względu na zawartość orzechów na które jestem uczulona niestety nie skorzystam z przepisu.

  • No to muszę zrobić!!! Innego wyjścia nie ma!!! Mój syn zdecydowanie za dużo zjada normalnej Nutelli i nawet już wczoraj myślałam o zrobieniu swojej. No i mam, taki wpis u Was!!! Dzięki dziewczyny!!! Jak zrobię, pewnie się u siebie pochwalę 😉

    • Ja niestety kupowaną nutellę uwielbiam ale unikam jak się da, również z wiadomych względów. Życia bez słodyczy sobie jednak nie wyobrażam i kombinuję – zamienniki są raz lepsze, raz gorsze, ale na pewno jest to zdrowsza opcja 🙂 i nie ma za co, polecamy się 😀

    • Czekamy z niecierpliwością 😉

  • Tak, bardzo dobrze znam ten stan:) Domowa nutella… tego mi teraz potrzeba !

    • Ten stan jest straszny i tylko słodkości mogą naprawić cały świat 😀

      • Ale potem te wyrzuty sumienia nie są najlepsze 🙂

        • Jedynym rozwiązaniem jest pozbycie sie wyrzutów sumienia, a właściwie niedopuszczanie ich do siebie 😉

          • Wiadomo, ja bardzo rzadko sobie czegoś odmawiam. Jak już to ze względu na pieniądze 🙂

        • Ja zawsze sobie tłumaczę, że trzeba o siebie dbac nie tylko zdrowym odżywianiem czy ćwiczeniami ale też drobnymi przyjemnościami 🙂

  • Oj dobrze znam to uczucie, kiedy szuka się po szafkach czegoś słodkiego a tam pusto… Nutellę uwielbiam, więc chętnie wypróbowałabym ten przepis, ale niestety mój blender nie poradzi sobie z orzechami:( Przepis muszę więc zapisać i wypróbować w przyszłości z nowym blenderem:)

    • Ja myslałam, że mój też sobie nie poradzi ale poradził 😉 trzeba jednak uważać – lepiej go nie zabić 🙂

    • Może wcześniej rozdrobnij orzechy nożem? 🙂

  • Ale mi narobiłaś ochoty na orzechy laskowe! Ale z orzechów laskowych mam tylko czekoladę z orzechami 😛

  • Ale mi narobiłyście smaka! A próbuję się wystrzegać słodyczy od kilku dni… Taka domowa Nutella jest o wiele zdrowsza od tej sklepowej, ale coś mi mówi, że chyba dziś pobiegnę właśnie po tę kaloryczną wersję, a Wasz przepis zostawię sobie na weekend 😀

    • Nie można przecież walczyć z przeznaczeniem więc biegnij 😉 ból rozumiem doskonale 😀

    • Znamy walkę doskonale 😉

      • Ja właśnie weszłam na wagę i okazało się, że poszło 6 kg w górę przez ostatnie 2 miesiące, więc chyba muszę sobie darować jakiekolwiek słodycze…:(

        • To ja nie wiem gdzie Ty też 6 kg ukrywasz bo na zdjęciach masz przegenialna figurę 🙂

        • To pomysł o tym jak o inwestycji, będzie ci cieplej a idzie zima 😀

          Ja tak sobie tłumacze… 😉

  • Tak! 😀

  • To dopiero początki w moim wykonaniu i myślę, że jeszcze da się ten przepis udoskonalić 😉 w każdym razie ta wersja jest pyszna 🙂

  • O migdałach również myślałam i mam to w planach 🙂 własne masło orzechowe robię już od jakiegoś czasu i nie ma nic prostszego i pyszniejszego, więc polecam. A powstrzymać się nie da 😀

  • Koniecznie! 🙂

  • Cieszymy się, że ktoś z tego skorzysta 🙂

  • Masło orzechowe domowej roboty to nasz przysmak 🙂

  • Jestem bardzo ciekawa smaku, i w taki poranek jak dziś to chyba obowiązkowo tylko takie śniadanie! 🙂

    Jesteście oryginalne i genialne ze swoimi przepisami 😉 Ruda bije brawo !

  • Twoj przepis podoba mi się. Może zabrzmię jak heretyk, ale nie lubię oryginalnej nutelli – dla mnie to zbyt słodki ulep.

    • Możemy spokojnie przybić sobie piątkę, bo tez nie jestem fanką oryginału i zdecydowanie wolę jej zdrowsze zamienniki 🙂

    • Zazdroszczę! Ja niestety nie znam stwierdzenia „za słodkie” 🙂

  • Przepis fajny, ale po mimo, że zdrowy to dla mnie jest to połączenie zabójcze 🙂

    • Czyżby alergia? 🙂

      • Dokładnie tak 🙂

        • Szczerze współczuję 🙁

          • Wiesz, na początku sobie też współczułam jak zobaczyłam ile rzeczy mogę jeść bez zastanowienia, ale teraz – to już kwestia przyzwyczajenia 🙂

  • Justyna Witkowska

    muszę w końcu spróbować!

  • Moje opakowanie oryginalnej Nutelli właśnie się kończy i obiecałam sobie, że następnej nie kupię. I tak sobie myślę, że to dobry moment na stworzenie własnej według Twojego przepisu.

    Wygląda kozacko. 🙂

    • Rzekłabym, że wręcz najświetniejszy moment 😉 smakuje na maksa orzechowo, wydaje mi się, że można jeszcze bardziej dosłodzić, wedle potrzeby 🙂

    • Jest pyszna 🙂 Według mnie całkowicie wygrywa z oryginałem 🙂

  • Już kiedyś myślałam o zrobieni swojego masła orzechowego, ale chyba jestem zbyt leniwa… 🙁 taak czy siak przepis super, może kiedyś się zmobilizuję i wypróbuję 🙂

    • Warto, bo wychodzi przepyszna 🙂

    • Ale tu nie ma żadnej filozofii przecież, zwłaszcza w odniseieniu do masła orzechowego – wrzucasz, mielisz, done! 😀 także zachęcam 😉

  • O nie! To jest to co lubię najbardziej! Jaki prosty przepis! Nie mam w domu piekarnika, ale jak tylko zawitam u rodziców…:)

  • Wygląda smacznie i do tego wydaje się być bardzo proste w przygotowaniu. Muszę spróbować 😀

  • Miałam przejść na dietę, a tu taki przepis! O nie! 😉

  • … osz Ty, teraz to mnie zmotywowałaś do zrobienia domowej nutelii na dobre! 🙂 Pędzę do kuchni i działam! 🙂

    Buziaki :*

  • juz dawno mialam ochote na taka nutelle… może tym razem spróbuje…

    dasz sie zaprosić na Link Party u mnie?

  • Nutella własnoręczna to jeszcze nie, ale andruty z masą kajmakową jak najbardziej. Znikają zanim dobrze zostaną ugniecione 😉

    • Nie kuś mnie bo obecnie staram sie takie pokusy maksymalnie ograniczać 😛

      • Pokusy są od tego, żeby z nimi walczyć jak lwica i przegrywać jak mucha! Tego się nie spodziewają, wtedy możemy szybko wrócić na ścieżkę prawości – nikt nie zauważy chwilowego skoku w bok…

    • O kurczaki, masę kajmakową uwielbiam 😀

      • No. Wafelki, które aż nią pachną, są przesiąknięte tym cudownym smakiem, aż z nich wychodzą takie rozkoszne kropelki nieziemskiego smaku… 😛

  • Uwielbiam nutellę, chętnie wypróbuję Twój przepis 🙂

  • Una

    Świetnie to brzmi! Skład ma nawet lepszy niż Nutella. Właśnie opracowuję własne „zdrowe słodycze” i kombinowałam w tym kierunku, ale bez orzechów laskowych.

    • My w takie zdrowsze słodycze wkręciłyśmy się rok temu 🙂 Super sprawa – nie tracą na smaku a mamy poczucie, ze nie są aż tak szkodliwe dla naszego organizmu 🙂

  • Ale prosty przepis! Mam taki olej kokosowy tłoczony na zimno, ale stosowałam go do tej pory w charakterze kosmetyku – czy nada się do Nutelli?

    • Najważniejsze, żeby olej był nierafinowany 🙂 Ja posiadam 2 oddzielne słoiczki, jeden stoi w kuchni, drugi w łazience – i po problemie 😉

    • Tak jak napisała Kasia – musi być nierafinowany 🙂

  • Racja, racja 😉