DIY – ozdoby świąteczne


Każdy kto mnie choć trochę zna, wie, że dosyć łatwo wyprowadzić mnie z równowagi a spokój, cierpliwość oraz opanowanie nie są moją mocną stroną 😉 Niestety najbardziej odczuwają to bliscy, na czele z biedną Karoliną (przepraszam blondyneczko :*). Wszystko jednak zmienia się o 180 stopni gdy zaczynam tworzyć jakieś własne projekty, najczęściej oczywiście w kuchni. Jeśli coś nie wychodzi, z uporem maniaka robię to po raz drugi i trzeci, bez krzyków, zdenerwowania i płaczu (Karolina w tym momencie się znacząco uśmiecha). To samo ma miejsce w przypadku drugiej, po kuchennych rewolucjach, miłości – robienia własnych ozdób świątecznych. Po prostu uwielbiam tworzyć tzw. „samoróbki”, nieważne czy zajmuje to 2 godziny, czy 3 dni. Satysfakcja z końcowego efektu jest nie do kupienia ani zastąpienia. Jeśli chcecie poznać moje sekrety na cudne ozdoby świąteczne, zapraszam do czytania dalej!

1. Bombka z wstążek (znana również jako bombka karczoch)

Mój absolutny hit i faworyt. Bombki są po prostu piękne a ostateczny wygląd zawsze zależy od osoby robiącej – możliwości jest chyba milion, w zależności jaki kolor i ile kolorów wybierzecie 😉 Do przygotowania bombki będą nam potrzebne:

  • styropianowa bombka (ja użyłam bombki o średnicy 10 cm),
  • tasiemki w wybranych kolorach (szerokość optymalna tasiemki to 2,5 cm),
  • szpilki (najlepiej krótkie 14 mm)
  • nożyczki.

Praca nad bombką będzie  polegała na odcinaniu kawałków tasiemki o długości ok. 5 cm, formowaniu z nich trójkątów i przypinaniu ich za pomocą szpilek do bombki styropianowej.

DIY - ozdoby świąteczne kolż_1Na początku odcinamy kawałek tasiemki (zawsze będzie to ta sama długość, czyli mniej więcej 5cm) i umieszczamy go (bez składania) w dowolnym miejscu bombki, pamiętając, że będzie to dół bombki. Następnie formujemy z odcinanych 5cm kawałków trójkąty, które przypinamy do bombki w widoczny na zdjęciach sposób.  Możemy użyć tylu kolorów, na ile mamy ochotę. Ja użyłam trzech: kremowego, brązowego i czerwonego.

Kiedy już dojdziemy do końca, czeka nas odrobinkę zabawy. Pole działania nam się zmniejsza i mniej więcej na 2-3 poziomy przed końcem pracy, wspomniane trójkąty pomniejszamy przez zagięcie rogów. Kiedy już zabraknie nam miejsca na przymocowywanie trójkątów, bombkę należy zakończyć ładnie dociętym kwadracikiem. Na „szczycie” bombki formujemy kokardę z ozdobnej wstążki lub z jakiejkolwiek innej, która się nam podoba. Technik jest masa. Ja swoją bombkę zakończyłam brązową wstążką, której używałam do jej robienia.

2. Choinka z makaronu

Do przygotowania choinki potrzebujemy

  • karton (z którego należy przygotować stożek, będący naszym szkieletem)
  • makaron „kolanka”
  • klej do drewna
  • farba w sprayu (w wybranym kolorze)
  • opcjonalnie szpilki zakończone perełkami

Pracę rozpoczynamy od uformowania stożka z kartonu, w zależności jak wysoka i duża ma być choinka. Wszystko zależy od inwencji twórczej 😉 następnie, zaczynając od dołu, zaczynamy przymocowywać makaron, mocząc go w kleju i chwilę przytrzymując. Dolne kręgi powinny wyschnąć dość dobrze, zanim zaczniemy pracę dalej. Sztywny i mocny dół ułatwi nam prace na górze. Czubek choinki ozdabiamy w sposób wskazany na zdjęciu.

DIY - ozdoby świąteczne kolaż 2_1

Odstawiamy choinkę do wyschnięcia. Klej do drewna jest idealny, ponieważ po wyschnięciu go nie widać 🙂 Kiedy choinka wyschnie, ozdabiamy choinkę farbą w sprayu i opcjonalnie wbijamy szpilki, zakończone perełkami, które będą stanowiły w tym przypadku bombki.

DSC01752

3. Świecznik orzechowy

DSC01754

Fantastyczna rzecz, również do użytku codziennego. Do przygotowania świecznika potrzebujemy:

  • karton, z którego wytniemy koło, stanowiące podstawę naszego świecznika
  • orzechy włoskie
  • klej uniwersalny, może być do drewna
  • niewielkie lusterko (można je znaleźć w Rossmanie lub w chińskim sklepie)
  • ozdobny świecznik (do znalezienia jak wyżej)
  • srebrna farba (lub w innym kolorze)

Zdjęcie wygląda jak czarno-białe jednak zapewniam, że nie było to moim zamysłem. Świecznik jest całkowicie srebrno szary na białym tle 😀 Najpierw należy przykleić do kartonowej podstawki lusterko. Następnie wokół lusterka należy przykleić orzechy włoskie – 2 poziomy na dole i 1 na górze. Kiedy klej wyschnie, zakrywamy lusterko papierem i pryskamy farbą orzechy. Zapewne trzeba będzie to powtórzyć 2 lub 3 razy. Końcową fazę stanowi przyklejenie małego świecznika do powierzchni lustra. I gotowe!

Więcej wpisów z kategorii wnętrza bez problemu znajdziecie w zakładce Home and decor. Ostatnie wpisy w tym zakresie znajdziecie m.in. tutaj, tutaj oraz tutajMam nadzieję, że dzisiejszy post przypadł Wam do gustu. Czekamy na Wasze komentarze i ewentualne pytania. Czy Wy również robicie własne ozdoby świąteczne i nie tylko? Koniecznie dajcie nam też znać czy macie już kupione prezenty! 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się ze mną skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie, Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Iwona

    Już wiem do czego zagonie dziś mije dzieci 😀

    • Daj nam znać jak wyszło! 🙂

    • Czekamy na zdjęcia efektu końcowego 😀

  • Monika

    Bombka jest mistrzowska <3

    • Kasia faktycznie robi piękne bombki 🙂

    • W tym roku robię je hurtowo 😉 pięknie się prezentują, zwłaszcza na żywo 🙂

  • Beata

    Wczoraj cały wieczór się bawiłyśmy z siostrą to robiąc 😀

  • Kydza

    Wow! Bombki pierwsza klasa. Niestety nie mam takich zdolności manualnych aby się za to zabrać. Choinka z makaronu hihi pomysł fantastyczny! Oryginalne pomysły na udekorowanie domu. Hohoho wesołych świąt

    • Zawsze warto próbować 🙂

    • Chętnie zaproszę na praktyczną naukę „zabrania się za to” 😉 nie ma problemu 😀

  • samuel

    Great post :))

  • Pingback: DIY - wieniec z bombek - Zielona Karuzela()