Browsing category Uroda i zdrowie

Manicure hybrydowy w domu – czy warto?


Popularność hybryd nie słabnie. Coraz więcej osób skłania się ku temu sposobowi malowania paznokci, a i niemała ilość osób decyduje się na zakup własnego zestawu i samodzielne malowanie paznokci. Mam wrażenie, że jestem jedną z ostatnich osób, która zaczyna przygodę z hybrydami na własną rękę. Początkowo się bałam i wolałam oddać swoje ręce osobie, która się na

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Antyperspiranty z aluminium – tak czy nie?


Obecnie przebywam w Niemczech. Drogerie to moje ulubione miejsce, zaraz po sklepach z wyposażeniem wnętrz. Moją uwagę przykuły ostatnio tytułowe antyperspiranty. Na części produktów znalazłam naklejkę „0% aluminium”. Wypytywałam tubylców i u nich temat traktuje się dość poważnie, zachęca się ludzi, aby wybierali produkty bez aluminium. Są też konkretne odpowiedniki danego produktu bez aluminium. Porównując warunki

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Matowa pomadka Longstay Liquid Matte Lipstick Golden Rose – czy warto?


Na rynku mamy ogrom produktów do malowania ust, od błyszczyków, przez pomadki, do lakierów. W moim przypadku, znalezienie pomadki idealnej graniczyło z cudem. Zaczęłam więc wzmożone poszukiwania. Nie powiem, że się nie zawiodłam, i to nie raz i nie dwa, a to pewnie dlatego, że kupowałam tańsze produkty. Większość pomadek, które kupiłam miały w nazwie „matt”,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

3 kosmetyki DIY z olejem kokosowym


O cudownych właściwościach oleju kokosowego pisałyśmy kilkukrotnie. Wystarczy wspomnieć, że zawiera m.in. kwas laurynowy i foliowy, witaminy z grupy B, witaminę C i E, a także wapń, magnez, żelazo oraz potas. Niewątpliwie już od ponad roku jest on moim prawdziwym ulubieńcem. Genialnie sprawdza się zarówno w kuchni jak i w pielęgnacji. Jest świetnym kosmetykiem o bardzo

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Szczotkowanie ciała na sucho – dlaczego warto?


Zupełnie niepozorna. Przez wielu zupełnie niedoceniana. Szczotka do ciała. Jej zalety odkryłam rok temu i od tego czasu niemal całkowicie zapomniałam o peelingach. A w połączaniu z olejem kokosowym moja atopowa i wiecznie przesuszona skóra pierwszy raz od lat jest ukojona. Jeżeli nie słyszeliście o zaletach niepozornej szczotki musicie koniecznie je poznać.  Szczotkowanie ciała  to

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Wanties, czyli co chodzi mi po głowie


O tym, że moja szafa to sama klasyka i prostota wspominałam wielokrotnie. Jeżeli obserwujecie mnie na instagram macie jej mini przegląd przy zdjęciach moich strojów dnia. Uwielbiam ciuchy w tym stylu bo to wielokrotnie inwestycje na lata. Wciąż jednak lubię ją od czasu do czasu uzupełniać. Oczywiście i tym razem planuje kilka zakupów nie związanych z

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.