Browsing category Podróże

Co zapakować na majówkę?


Od dzieciństwa uwielbiam podróże. To nic, że od urodzenia cierpię na chorobę lokomocyjną (przy okazji – bezczelnie oszukano mnie, że z tego się wyrasta!) i tak przebieram nogami na myśl o kolejnych przebytych kilometrach. Równie wielką radość sprawiają mi zarówno te długie i dalekie wyprawy jak i trwające zaledwie kilka godzin wycieczki. Poznawanie nowych miejsc,

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Trzydniowy wyjazd nad morze – co, gdzie, jak?


Jestem typem osoby, która kocha morze całym sercem i duszą. Uwielbiam klimat nadmorski chyba właściwie od dziecka. Widoki, plaża, woda, roślinność, niekiedy porywisty wiatr i ten zapach. Nie da się tego opisać słowami. Jeśli mam być szczera, nie planowałam fotorelacji z super spontanicznego wyjazdu nad nasze polskie morze. Jako, że nasi bliscy znajomi mieszkają na Pomorzu ostatecznie skorzystaliśmy

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Miejsca warte do odwiedzenia na Podlasiu – TATARSKI SZLAK


Dzisiejszym wpisem ponownie powracamy do niezmiernie lubianej przez nas tematyki wycieczkowej. Jesteśmy lokalnymi patriotkami i uważamy, że Podlasie ma naprawdę wiele do zaoferowania – przeważnie przepiękne krajobrazy, ciszę, spokój i doskonałe dania regionalne. Co najgorsze, bywa, że same dopiero odkrywamy miejsca, w których byłyśmy kiedyś prawie jak „za karę” (bo wycieczka klasowa) albo przejazdem i

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Moje włoskie wakacje – Florencja


Wakacje minęły bezpowrotnie, tak jak i ciepło, słońce i krótkie rękawki. Ubolewam nad tym już od kilku dni (ciągle pada) jednak nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na następne. Na szczęście po wakacjach pozostają mi pamiątki, czyli zdjęcia wakacyjne, które zawsze poprawiają mi humor i dzięki nim myślami wracam do tych pięknych dni. Dzisiaj

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Moje włoskie wakacje – Wenecja


Wakacje uwielbiam pod każdym względem. Przede wszystkim jest ciepło (a ciepło uwielbiam chyba jeszcze bardziej niż czekoladę) i dni są długie. Plan na tegoroczne wakacje zrodził się w mej głowie niespodziewanie i od razu przypadł do gustu moim współtowarzyszom. A plan był niebanalny gdyż padło na Włochy 🙂 Jako, że mieliśmy jedynie tydzień na rozplanowanie,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

10 miejsc, które chcę odwiedzić


Ci, którzy zaglądają tu od lat wiedzą, że będąc dzieckiem miałam jedno wielkie marzenie – chciałam zostać żeńskim wcieleniem Indiana Jones. To czasy w których nie było niestety jeszcze Lary Croft (podejrzewam, że wówczas ona by królowała w mojej dziecięcej wyobraźni). Z tych małoletnich mrzonek pozostał mi do dziś zapał do historii i ogromna miłość

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.