Browsing category Podróże

Szwecja – mój szybki wypad


Skandynawia od wielu, wielu lat stanowiła mój cel podróży. Zawsze było nie po drodze, a to zimno, a to za drogo, a to czasu brak. Jak się jednak przekonałam warto być cierpliwym i spokojnie czekać na właściwy czas. Nastał dzień, w którym udało mi się zobaczyć kawałeczek Szwecji, tak prawdę mówiąc przy okazji. A takie

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Marburg – miasteczko z klimatem


To, że lubimy podroże, wiadomo nie od dziś. Każde wakacje i każdą wolną chwilę staram się poświęcać na wojaże. Chciałabym zobaczyć możliwie najwięcej w jak najkrótszym czasie. Bywa, że później muszę odpocząć po urlopie (też tak macie?), ze względu na nienormalne tempo. Kto ze mną jeździ, ten wie, co mogę zafundować 😉 Staram się realizować

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Miasto szalonych cyklistów – Amsterdam


Amsterdam pojawił się na mojej liście „do zwiedzenia” już bardzo dawno temu. Zawsze jednak mieliśmy inne plany i nie było nam „po drodze”. I jak to przeważnie bywa, najlepsze wycieczki to przypadkowe i spontaniczne wycieczki. Tak też było tym razem. Usiedliśmy wieczorem i stwierdziliśmy, że skoro jesteśmy 400 km od, to jutro jedziemy do Amsterdamu. O

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Co zabrać na plażę?


Pogoda wprawdzie od kilku dni płata figle i niemal ciągle leje, ale podobno znowu czekają nas upały. Ile w tym prawdy nie wiem ale należy mieć nadzieję, że jeszcze nacieszymy się słońcem. Warto ładować słoneczne akumulatory na czekającą nas długą jesień i zimę. Nie możemy też zapominać jak wielką rolę odgrywa słońce w produkcji tak

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Długa podróż samochodem – niezbędnik


Od paru lat na wakacje, święta i wypady jeździmy sami – własnym  autem. Nie ma też znaczenia dystans jaki musimy pokonać, czy jest to 500 czy 1500 kilometrów. Pomyślicie sobie, że przecież jest to męczące i trwa o wiele dłużej niż np. lot samolotem. Jednak oboje z mężem uwielbiamy jeździć samochodem – to powód numer

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Co spakować nad morze?


Zanim  gdziekolwiek wyruszymy czeka nas coś co u wielu wywołuje gęsią skórkę a mianowicie obowiązek pakowania. Podejrzewam, ze większości z Was znane jest uczucie drobnej paniki czy aby na pewno zabraliście wszystko co niezbędne. Osobiście aby uniknąć niepotrzebnego stresu, od lat szykuje moje ukochane listy. Tym razem przedstawię co zabieram nad morze, które jak wiemy w przypadku polskiego

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

1 2 3 6