Browsing category Personal

Wanties, czyli sierpniowa lista marzeń


Mamy nareszcie wakacje. Wprawdzie na razie pogoda nas nie rozpieszcza ale po cichu liczę, że słońce jeszcze do nas wróci. Wrzesień zapowiada się u mnie wyjazdowo (co mnie bardzo cieszy) ale też bardzo pracowicie i gorączkowo. Poza tym powolutku zbliżająca się jesień (kiedy to minęło?!) nastraja mnie zawsze do małego buszowania po sklepach. Stąd moja najnowsza lista zakupów. Poza

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

#Last month, czyli lipiec 2016 w zdjęciach


Proszę, niech ktoś mi wytłumaczyć jakim cudem mamy już koniec lipca? Ja nawet nie pamiętam kiedy on się zaczął! Nawet nie zdążyłam się nim w pełni nacieszyć. Przeraża mnie tempo w jakim upływają kolejne dni. Czyste szaleństwo. Podejrzewam, że to nie tylko moja obserwacja. Myślę, że to też źródło tak dużej popularności instagramu, który siłą rzeczy

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

#Last month, czyli czerwiec 2016 w zdjęciach


Za nami już czerwiec. Smakujący truskawkami i czereśniami, którymi objadałyśmy się jak szalone. Ale takie uzależnienia mogę spokojnie mieć. Poza tym musiałyśmy się nimi nacieszyć na cały rok. Ten miesiąc to też wielkie emocje piłkarskie czyli EURO 2016 (przy okazji niezależnie od wyniku – Panowie dziękujemy!). Czas oczywiście wciąż biegnie błyskawicznie. Nie zdążyłam zauważyć kiedy

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

#Last month, czyli maj 2016 w zdjęciach


Za nami już jeden z moich ulubionych miesięcy, czyli maj. Pachnący konwaliami i bzem. Smakujący truskawkami, którymi od tygodnia objadam się jak najęta. Serio, to już uzależnienie. Co miesiąc powtarzam, że czas biegnie błyskawicznie ale muszę przyznać, że tegoroczny maj był pod tym względem wyjątkowy. Nie zdążyłam zauważyć kiedy się zaczął, a już mamy czerwiec.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

5 języków miłości


Każda dziewczynka, od najmłodszych lat, słyszy, że oto w przyszłości przyjedzie książę na białym koniu, spotka ją najpiękniejsza miłość wszechświata, która na dodatek będzie trwała w nieskończoność, i będą żyli razem długo i szczęśliwie. Dom, drzewo, dziecko, pies. Dzisiejszy wpis powstał po ponad 10 latach własnych przeżyć, a motorem napędowym stał się wpis Nishki. I

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

#Last month, czyli kwiecień 2016 w zdjęciach


Co miesiąc powtarzam, że czas biegnie błyskawicznie ale muszę przyznać, że tegoroczny kwiecień był pod tym względem wyjątkowy. Nie zdążyłam zauważyć kiedy się zaczął a już mamy maj. Szaleństwo. Może to efekt świąt lub licznych wyjazdów służbowych ale czas ostatnio przeciekał mi przez palce. Z jednej strony przeraża mnie to tempo z drugiej ciesze się

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.