Browsing category Personal

#mobile mix – wrzesień


Kolejny miesiąc, podobnie zresztą jak wszystkie w tym roku zleciał na tyle szybko że mimo wielu starań nie zdołałyśmy się nim w pełni nacieszyć. Czas pędzi jak szalony. Tym bardziej więc doceniam  instagram. To taka wizualna pamiątka z mojego dnia, coś w rodzaju pamiętnika, który pomaga mi uwieczniać fragmenty mojego życia. Dzięki temu niektóre momenty

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

#mobile mix sierpień


Kolejny 30 dni, podobnie zresztą jak całe lat przeleciało na tyle szybko że mimo wielu starań nie zdołałyśmy się nim w pełni nacieszyć. Być może to tylko nasze wrażenie, ale czas chyba zaczął przyśpieszać. I szczerze mówiąc nie wiemy czy jesteśmy fankami tego faktu. Muszę przyznać, że widzę dzięki temu wiele zalet instagram. To taka

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Poznaj blogera, czyli 5 przypadkowych faktów vol.2


Dziś kolejny z serii kilku wpisów poświęconych autorkom bloga zielona-karuzela – czyli Karolinie i Kasi. Jak już wspomniałyśmy ich podstawowym zamierzeniem jest próba umożliwienie Wam lepszego poznania naszych (niestety a może i „stety”) trochę nudnych osób.  Bez zdradzania za wiele postaramy się uszczknąć rąbka tajemnicy. Mam nadzieję, że pomysł i realizacja przypadną Wam do gustu.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki.
Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Poznaj blogera, czyli 5 przypadkowych faktów


Dziś pierwszy z serii kilku wpisów poświęconych autorkom bloga zielona-karuzela – czyli Karolinie i Kasi. Jego celem jest próba umożliwienie Wam lepszego poznania naszych (niestety) trochę nudnych osób.  Oczywiście bez szaleństw – naszych wymiarów, adresów czy zajmowanych stanowisk podawać nie zamierzamy. Mam nadzieję, że pomysł i realizacja przypadną Wam do gustu. Na pierwszy ogień idę

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Month wanties – czerwiec


Dzisiaj szybki przegląd tego co z przyjemnością powitałybyśmy w swoich szafach i kosmetyczkach. Każda z nas podzieli się swoimi planowanymi wydatkami.  Troszkę niestety się ich zebrało, chociaż na szczęście bez szaleństw. Mimo to nie żartuję – słyszymy cichy lament naszych portfeli.  Przy okazji mamy nadzieję, że piątek 13 upłyną Wam bez większych przygód 🙂 Karolina

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx.

Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.