Browsing category Dom i wnętrza

Home decor, wiosenne porządki


O tym, że cenię sobie tak naprawdę każda porę roku pisałam już kilkukrotnie. Wiosna zajmuje szczególne miejsce  w moim sercu. Od zawsze kojarzy mi się z nowymi możliwościami, planami i organizacją. Zwykle też w tym okresie decyduje się na małą reorganizację swojej przestrzeni i posiadanych przeze mnie rzeczy. Należę do tej grupy szaleńców, która uwielbia

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Home decor, czyli lista zakupów


O tym, że od jakiegoś czasu najwięcej przyjemności sprawiają mi zakupy do domu pisałam już kilkakrotnie. Uwielbiam poszukiwać nowe dodatki do wnętrz, gadgetów do kuchni czy kompletować poduszki. Mało co ostatnio sprawia mi taką przyjemność. Zwłaszcza gdy są w mojej ulubionej ostatnio kombinacji – biel, czerń, złoto i zieleń. Szczerze mówiąc wypełniłabym nimi chyba każdą przestrzeń.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Jak zaplanować świąteczne porządki aby nie oszaleć


Sprzątanie jest nieodzownym składnikiem świąt. U jednych wywołuje skręt kiszek a u innych wysypkę na całym ciele. Nikt nie lubi przedświątecznych porządków. Nawet ja, mimo iż sprzątanie codzienne toleruję, a nawet lubię. Przedświąteczna gorączka sprzątaniowa jest niestety w większości przypadków nie do zniesienia. Bieganie ze ścierką i mopem przez tydzień to chyba najgorszy możliwy scenariusz

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

15 dodatków idealnych do domowego biura


Zbliżająca się wielkimi krokami jesień to zawsze jeden z tych momentów kiedy staram się lepiej zorganizować. Niewątpliwie duża w tym zasługa faktu,że mam wówczas zwyczajnie więcej pracy. Domowe biuro staje się wówczas niezbędne. A żeby faktycznie spełniało swoją funkcję musi być dobrze zorganizowane. Dzisiaj przedstawiam Wam moją małą listę marzeń, co z przyjemnością powitałabym w

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Co i jak – malowanie wnętrza


Odkąd pamiętam, zawsze byłam typową „Zosią samosią”- sama chciałam robić wszystko. I wiedziałam, że sama zrobię to najlepiej 😉 W tym miejscu chciałabym podziękować również moim rodzicom, którzy nie wychowywali mnie pod ochronnym parasolem ale zawsze zachęcali do pomocy w tym, co akurat robili, poczynając od prac w ogrodzie a kończąc na malowaniu ścian czy

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Home cravings w złotym kolorze


Gdyby ktoś o tym wspomniał mi parę lat temu nigdy bym nie uwierzyłam. Mowa o moim ostatnim zamiłowaniu do złotego koloru. Zwłaszcza we wnętrzach w postaci dodatków. Uwielbiam zwłaszcza te w odcieniu rose gold lub starego złota. Na szczęście bez problemu tego typu rzeczy można obecnie znaleźć nawet w sieciówkach (dla przykładu np. w H&M

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.