Browsing category FIT desery

Fit praliny czyli pomysł na zdrowszy deser


Mama jest najważniejszą osobą w całym naszym życiu, i nie boję się tego przyznać. Mamy nikt nie jest nam w stanie zastąpić, a miłość do męża czy dzieci to nie to samo. Mama nigdy nie zrobi nam czegoś na złość, nie będzie sprawiać nam celowo smutków, a kiedy trzeba wskoczy w ogień za swoim dzieckiem.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Czekoladowe babeczki fasolowe FIT


Dziś kolejny przepis, z którego wypróbowaniem nosiłam się sporo czasu. Na ciasto trafiłam kiedyś przypadkiem u jednej ze znajomych i nie mogłam uwierzyć, że jest w nim fasola. Muszę przyznać, że przeczesałam internet w poszukiwaniu najlepszego przepisu. Metodą prób i błędów, a także wielu modyfikacji doszłam do zadowalającego efektu. Postanowiłam jednak zrobić babeczki, a nie

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Banana bread z gruszką – wersja fit


Jaki jest mój ulubiony owoc? Odpowiedź: banan. Właściwie od najmłodszych lat zajadam się bananami. Nawet wyśmiewanie i nazywanie „małpą” przez wredne dzieci z podstawówki tego nie zmieniło. Jest to mój ulubiony owoc z bardzo prostego powodu – nadaje się na każdą okazję. Idealne drugie śniadanie, idealna przekąska przedtreningowa, genialny produkt do wszelkich smoothie i owsianek.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Czekoladowy pudding chia


Puddingi i wszelkie inne budyniowate po prostu uwielbiam. W dziecinstwie jadłam ich bardzo dużo, a ostatnio w chwili słabości chorobowej zrobiłam mój ulubiony budyń malinowy (z torebki). Staram się jednak wtrącać do swego jadłospisu coraz więcej zdrowszych zamienników i takim oto sposobem odnalazłam czekoladowy pudding z użyciem chia. Jak zapewne wiecie, fit blogosfera już dawno

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Czekoladowo-kokosowe babeczki


Dziś przepis na błyskawiczne czekoladowe- kokosowe babeczki. Wykonanie babeczek zajmie Wam zaledwie chwilę, a obiecuję, że nie pożałujecie. Są pyszne a do tego stanowią zdrowszą wersję tych którymi zwykle się zajadamy. Do tego obłędnie pachną kokosem, który występuje aż w trzech składnikach.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Świąteczne babeczki marchewkowe


Dziś przedstawiam Wam przepis na pyszne babeczki marchewkowe z nutką świątecznych przypraw. Podejrzewam, ze zachwycą Was tak jak to było w naszym przypadku. Pachną i smakują obłędnie a przy tym są zdrowszą alternatywą dla słodyczy.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.