Być jak Claire Underwood


Niezależnie od tego czy jesteście fanami serialu House of cards (który przy okazji serdecznie polecam), powinnyście koniecznie poznać graną przez Robin Wright postać Claire Underwood, żonę kongresmena Francisa Underwood, którego gra Kevin Spacey. Clarie można lubić lub nie ale jej styl od początku wzbudza duże uznanie. Zdecydowanie warto się nim inspirować. Zwłaszcza jeżeli w pracy obowiązuje nas dress code. To kwintesencja szyku i wyrafinowanej kobiecości. Perfekcyjny, nienaganny, spójny i elegancki a jednocześnie dystansujący Jej styl jest niezwykle konsekwentny. Genialnie wpisuje się w koncepcje power dressing. Jeżeli jesteście zainteresowani zapraszamy do czytania dalej!

Nie da się ukryć, że styl Claire nie jest odkrywczy. Brak w nim fantazji i polotu. Bez trudu spotkamy rzesze kobiet, które również na co dzień przestrzegając zasad biznesowego dress codu i cenią sobie klasykę. Tylko, że Claire robi to w taki sposób, że ciężko oderwać od niej oczy ilekroć pojawia się na ekranie. Wykorzystując niezwykle proste fasony i zestawienia zachwyca. Całość można wyrazić jednym słowem – wyrafinowanie.

house-cards-claire-underwood-wardrobe
hoc_pds_095_h-e1401148170314
ss10-robin-wright-fashion
claire-underwood8
houseofcards27
images from: 1, 2, 3, 4, 5

Mniej znaczy więcej

Szafa Claire to przede wszystkim dobrze skrojone ołówkowe spódnice, taliowane żakiety, proste sukienki, eleganckie bluzki i klasyczne koszule. Wypełniają ją klasyki. Wszystkie ubrania doskonale podkreślają jej figurę. Wyglądają wręcz jakby wyszły spod ręki krawca.

Wszystko wygląda jak szyte na miarę, a całość dodaje postaci wyrazistości i klasy. Unika ekstrawagancji, czy rzucanie się w oczy. W jej ubraniach próżno szukać intensywnych kolorów czy bogactwa deseni i wzorów.

Dominuje czerń, szarości, biel, burgund, granat, błękit, beż. Całość charakteryzuje daleko posunięta prostota. Dzięki miękkim, lejącym się tkaninom, zabawie formą (np. przy dekolcie) nie można jej jednak zarzucić surowości. Jej ubrania nie potrzebują metki by bez trudu krzyczeć „luksus”.

W przypadku Claire zasad „less is more” to klucz do sukcesu. Dotyczy to nie tylko jej garderoby, ale też stylu fryzury jak i ilość dodatków. Subtelna, wręcz niezauważalna biżuteria. Wyraziste oprawki okularów. Jej szkatułka w zasadzie ogranicza się do klasycznego zegarka, drobnych kolczyków i obrączki. Akcesoria są minimalistyczne, za to jak najwyższej jakości. Brak tu przepychu, jest za to klasa.

house-cards (1)
houseofcards_0000s_0005_Layer-27
HOUSE OF CARDS
być jak clarie underwood 2
być jak clarie underwood 1
images from: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Ubranie jako zbroja

W jej ubraniach nie ma miejsca na przypadkowość. Całość jest starannie przemyślana i dobrana. Wszystko jest pod pełną kontrolą, a jej stroje charakteryzuje wręcz chirurgiczna precyzja. Tom Broeckler, kostiumograf, odpowiedzialny za wizerunek tej postaci w udzielonym wywiadzie stwierdził, że: „ubrania Claire są jak jej pancerz, używa ich jak tarczy. Z jednej strony, musi ubierać się dobrze, bo jest żoną kongresmena, z drugiej, musi być dyskretna, bo prowadzi organizację non-profit zajmującą się zbiórką pieniędzy”.

Coś w tym jest. Clarie strojem zaznacza dystans. Jej ubranie nie ma odwracać uwagi od tego co mówi. Wręcz przeciwnie. Ma podkreślać jej profesjonalizm. Każdy z kim rozmawia otrzymuje tym samym wyraźny sygnał – lepiej traktuj mnie poważnie.

To cenna wskazówka zwłaszcza dla tych Pań, które pracują w zawodach zdominowanych przez mężczyzn. Oczywiście można jej zestawieniom zarzucić zimno.

Pytanie jednak jak chcemy być traktowane w pracy? Jako urocze i ciepłe jednostki czy jako kompetentne i wyważone osoby? Oczywiście nie ma w tym przypadku reguły. Wszystko jest zależne od masy uwarunkowań i rodzaju naszej pracy. Warto jednak styl Clarie wziąć pod uwagę.

HOUSE OF CARDS

07-house-of-cards-w724

9a16108098042e26d83ba79a08030e98736365a8_600

ss09-robin-wright-fashion

Robin Wright in season 2 of Netflix's "House of Cards." Photo credit: Nathaniel Bell for Netflix.
images from: 1, 2, 3, 4, 5
Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do innych postów z kategorii moda. Bez problemu znajdziecie je w zakładce fashion. Ostatnie zaś znajdują się tutaj, tutaj, tutaj, tutaj oraz tutaj. Jesteśmy też ciekawe czy sami lubicie styl Carrie? A może ktoś inny Was zachwyca? Jeżeli tak koniecznie się z nami nimi podzielcie swoją opinią!

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images from: icon, I ( 1, 2, 3, 4, 5), II (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7), III ( 1, 2, 3, 4, 5)

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Zaintrygowałyście mnie! Stylem, postacią i serialem! 🙂

    • Na początku powiem tylko, że uwielbiam postać Claire. Robin Wright jest po prostu genialna w tej roli. Kocham jej styl i kreacje 🙂

    • Koniecznie obejrzyj, warto 🙂

  • Ponoć żona obecnego prezydenta się na niej wzoruje. 😉 Takie są plotki. 😉

  • Nie znam tego serialu 🙂 Pani ze zdjęć bardzo elegancka. Mnie jednak już dawno zauroczyła postać Carrie Bradshaw – wymyśle tiulowe suknie, płaszcze i szpilki od znanych projektantów 🙂 Sama bym się tak nie ubrała, ale uwielbiam na nią patrzeć 🙂

    • Serial nie dla wszystkich jednak polecam – moim zdaniem majstersztyk 🙂

    • Też uwielbiałam Carrie, niestety większości jej stylizacji nie byłabym w stan ie założyć 🙂

  • świetny styl!

  • Rozumiem, że to serial, ale ta kobieta musi mieć w domu sporą szafę 😀

    • Jest żoną bardzo ważnego Pana więć to chyba nie problem 😉

    • Nie będę zdradzać szczegółów ale z biegiem serialu zacznie pełnić niezwykle ważna rolę 🙂 Poza tym non stop wraca do tych samych ubrań 🙂

  • Muszę się wreszcie zabrać za ten serial 🙂

  • Kurczę, muszę Ci powiedzieć, że nie znam tego serialu, ale bardzo mnie nim zaintrygowałaś. Lubie takie inspirujące postacie. W weekend spróbuje obejrzeć z jeden odcinek.

  • „House of Cards” to niewątpliwie jeden z najlepszych seriali, jakie powstały w przeciągu paru ostatnich lat. Robin Wright w roli Claire jest fenomenlana!

  • Uwielbiam styl Claire Underwood! Podczas oglądania serialu wprost nie mogę oderwać od niej wzroku 🙂 Ubrania są proste i klasyczne, ale chyba magia tkwi w tym, że są jednocześnie idealnie dopasowane zarówno do świetnej figury Robin Wright, jak i do urody, którą niewątpliwie podkreśla genialna fryzura. I właśnie – fryzura! Kocham tego typu cięcia u nienaturalnych, bardzo jasnych blondynek 🙂

    • Robin Wright jest przepiękną kobietą i niewątpliwie wszystko będzie na niej leżeć dobrze. Fryzurę ma dobraną genialnie. Moim zdaniem bardziej przyciąga uwagę w serialu niż sam Kevin Spacey 😉 ja ją po prostu uwielbiam 🙂

    • Ja szczerze uwielbiam tą postać 🙂

  • Z perspektywy dużo młodszego od niej faceta – i tak można zawiesić oko. 😉 Że aktorka bardzo ładnie się zestarzała to jedno, ale same kreacje z pewnością uzupełniają obraz dojrzałej, zadbanej i wciąż atrakcyjnej kobiety.

    • To prawda 🙂 Ja ogólnie lubię Robin za jej naturalność i rozsądne podejście do starzenia sie. Nie ma maski z botoksu a i tak zachwyca 🙂

    • Nic dodać, nic ująć 😉

  • Zgadzam się w 100% 🙂

  • Strój to niestety bardzo ważna sprawa w pracy. Bo wiadomo, że jak cię widzą tak cię piszą i tego nie zmienimy. Gdzieś przeczytałam, że jeśli będziemy wyglądać jakbyśmy byli na wyższym stanowisku, to ludzie uznają za oczywiste, że nam się ono należy. Szkoda tylko że zazwyczaj oznacza to siedzenie osiem godzin przy biurku w mało wygodnych ubraniach, którego tak bardzo nie lubię :/

    • W takim razie zaczynam się ubierać jak ktoś na wyższym stanowisku 😉 a stricte biurowe ubrania mogą być wygodne tylko trzeba znaleźć te najlepsze dla nas 🙂

    • Niebawem na blogu będzie o tym cała seria postów 🙂

  • To zdecydowanie mój styl. Mam tyle lat i taką pracę, że bardzo do mnie pasuje 🙂

  • ewa

    Ja wolę ubierać się w coś, co nazywam sportową elegancją ;-P , ale ten styl bardzo mi się podoba i na oficjalne wyjścia genialny, do tego aktorka wygląda w tych strojach rewelacyjnie i do pozazdroszczenia.

    • To prawda, Robin jest do takiego stylu stworzona 🙂

    • Ja również preferuję trochę mniej elegancki styl aczkolwiek są sytuacje, gdzie nie da się takowego uniknąć 🙂

  • Taki styl wymaga nienagannej figury, co z resztą widać na powyższym przykładzie.
    Serialu nie ogląda, ale po takiej rekomendacji chyba najwyższa pora nadrobić zaległości 😉
    pozdrawiam serdecznie!

    • Też tak przez wiele lat myślałam, po czym spotkałam w pracy Panią o dużo krąglejszych kształtach i bez trudu była w stanie go udźwignąć 🙂 Z pewnością osobom o nienagannej figurze jest w nim łatwiej ale przy odrobinie wysiłku każdy może zachwycać 🙂

    • Czy nienagannej? Myślę, że to kwestia dobrania idelanych dla swojej figury ubrań, niekoniecznie identycznych jak tutaj zaprezentowane 🙂 a serial świetny 🙂

  • Jestem fanką serialu jak i stylu Claire. Wiele kobiet na wysokich stanowiskach powinny brać z niej przykład. 😉

  • Uwielbiam serial a Claire mimo tego, że nie może odważyć się na bardziej szalone stylizacje ze względu na jej pozycję, to zawsze udaje się jej być sexi w tych ołówkowych spódnicach. Jak dla mnie wzór kobiecości. Minimalizm bardzo eksponuje urodę i nie przytłacza.

  • Wszystko mi mówi, żeby zacząć oglądać House of Cards, a tak stronię od wszystkich seriali – to ogromne czasopożeracze 🙂

  • Mimo, że nie jestem fanem filmu to jednak z jej stylizacji należy brać przykład

  • Prawda. Kostiumolodzy i scenografowie zrobili świetną robotę, bo zarówno ubiory postaci, jak i wnętrza w serialu są perfekcyjne.

    • Ja jestem nieobiektywna ponieważ uwielbiam ten serial i główną parę 🙂 kawałek dobrego kina 🙂

    • Dokładnie i genialnie oddają charaktery postaci 🙂

  • Już od jakiegoś czasu myślę, że muszę w końcu obejrzeć ten serial 🙂 Ogólnie bardzo lubię przyglądać się wyglądowi i ubraniom postaci filmowych, czy serialowych. W zależności od tego, jaki styl się lubi, można znaleźć swoją postać i się na niej wzorować, bo bardzo ułatwia życie 😉

    • Serial określiłabym jako niebanalny i mający coś w sobie. Mnie osobiście rozbraja nastrój, czasem wręcz mroczny 🙂

    • Ja jestem wielką fanką House of cards i szczerze go polecam 🙂

  • Może i nie analizowałam jej pod względem tego, jak wygląda, ale muszę przyznać, że od początku serialu podziwiałam ją. Uwielbiam ten serial i cieszę się, że poświęcono jej tyle uwagi w trzecim sezonie. <3

    • Ja też, brakuje takich silnych kobiecych wzorców w serialach, dlatego tak cieszy mnie istnienie Clarie i jej popularność 🙂

    • Powtórzę się, ale Claire uwielbiam i to się raczej nie zmieni 🙂

  • Nie śledzę tego serialu, właściwie nie obejrzałam ani jednego odcinka, ale styl, wykreowany na potrzeby serialu styl jest imponujący. Z pewnością wiele kobiet sukcesu się na niej wzoruje, widać też spore inspiracje w ubiorze naszej Pierwszej Damy. Mimo ultra konserwatywnych krojów, większość rzeczy chętnie widziałabym w swojej garderobie – w końcu wszystko można zestawić po swojemu, a te ubrania są na tyle proste i uniwersalne, że można je naprawdę fajnie ograć 🙂

    • Też cenie sobie uniwersalność tych ubrań 🙂 To same evergreen’y ale pozwalające na cała masę kombinacji i zestawień 🙂

    • Moje serce podbiły właśnie te ultra proste stroje, które wyglądają wręcz genialnie. Ale ja nie jestem obiektywna, serial mnie zachwyca i uwielbiam postać Claire 🙂

  • Serial zdecydowanie wart jest obejrzenia. Co do samej Claire to przede wszystkim zazdroszczę jej figury. Na jej sylwetce każda stylizacja będzie wyglądać zniewalająco. Piękna, wysoka i szczupła.

  • chyba muszę w końcu obejrzeć ten serial! 😉

  • Uwielbiam taki styl:profesjonalny, ale kobiecy, minimalizm, ale jak pociągający 🙂 Wczoraj z mężem, na „trzy cztery” wymówiliśmy nazwę serialu, który zaczniemy oglądać… Zgadnij co to było ?:)

    • Szczerze polecam – mistrzowska gra aktorska, świetna intryga i trzymająca w napięciu akcja 🙂

    • Myślę, że się nie zawiedziecie 😉 fabuła jest genialna, pełna zwrotów akcji i niby o nudnym życiu kongresmena. Nic bardziej mylnego 😀

  • Pingback: Power dressing, czyli wizerunek sukcesu - Zielona Karuzela()

  • Niekwestionowana klasa. Po prostu.
    Wstyd się przyznać, ale nie czytałam tej książki ani nie oglądałam serialu (fantastyczna obsada). Na pewno to nadrobię, bo wiem, że będzie mi się podobał. Po prostu ostatnio nie po drodze mi z telewizją i filmami 😉

  • Jak dla mnie ideał 🙂 pod prawie każdym względem 🙂

  • I taki styl u kobiet popieram! taki szyk i elegancja kojarzą nam się z kobietą sukcesu, zaradną i subtelną! 🙂

  • Uwielbiam serial „House of Cards”, a Claire Underwood… subtelna a zarazem stanowcza i zdeterminowana w dążeniu do celu… modna i szykowna…. ubrana a nieprzebrana… minimalizm zarówno w stylu ubierania się, dodatkach jak i dość powściągliwe zachowanie tworzą jedyny i niepowtarzalny styl… styl Claire Underwood 🙂

  • Pingback: Power dressing w praktyce - Zielona Karuzela()