Bulletproof coffee, czyli magiczna kuloodporna kawa


Kawa z dodatkiem masła i oleju kokosowego? Brzmi dziwnie? Taż miałam takie podejście dopóki nie przeczytałam o jej dobroczynnych właściwościach. Pomysłodawcą kuloodpornej kawy jest Dave Asprey, który wykorzystał w jej tworzeniu swoje obserwacje z podróży do Tybetu. Sama kuloodporna kawa jest świetnym rozwiązaniem, gdy nie przepadamy za śniadaniami lub biegamy z rana. Wielu zachęca do picia jej przed treningami. Na czym polega jej fenomen i jak przygotować kuloodporną kawę? Jeżeli jesteście ciekawi zapraszamy do czytania dalej!

Kuloodporna kawa – zalety

Jedno mogę Wam obiecać – taka kawa daje prawdziwego kopa z rana. Po jej wypiciu macie zapewnioną energię na kilka godzin. Dobrze sprawdzi się u osób które nie lubią śniadań (chociaż i tak zachęcam do przełamania tego złego nawyku i przekonania się do tego posiłku).

Jest polecana dla wszystkich tych, którzy walczą ze zbędnymi kilogramami, ponieważ hamuje apetyt. Część osób twierdzi, że wypijając więc taką kawę ograniczamy ilość przyswajanych kalorii w ciągu dnia. Czy to prawda – niestety nie wiem. Na pewno nie szkodzi spróbować 🙂

Zwolennicy kuloodpornej kawy zachwalają ją również twierdząc, że zwiększa naszą koncentrację. Z racji, że nie mam z tym problemu  nie mogę sprawdzić czy mają rację. Czy kawa ma aż tak fantastyczne właściwości jak twierdzi wielu? Nie jestem ani dietetykiem ani sportowcem ale z założenia uważam, że warto jest takie rzeczy samemu przetestować zanim wyda się opinię. Zachowajmy więc rozsądek ale dajmy tez szansę takim nowinkom w naszej diecie.

Kuloodporna kawa – przepis

Do przygotowania kuloodpornej kawy potrzebujemy (to zmodyfikowany przepis Anny Lewandowskiej):

  • 2-3 łyżeczki świeżo zmielonej kawy
  • 1-2 łyżeczki masła niesłodzonego
  • 1-2 łyżeczki oleju kokosowego (niektórzy stosują jako zamiennik olej MCT)
  • dodatki: cynamon, karob, kardamon lub spienione mleczko kokosowe

Przy przygotowaniu kuloodpornej kawy liczy się jakość wykorzystanych składników. Warto więc zadbać aby była 100% arabica, a masło powinno pochodzić z mleka krów pastwiskowych.

Ze świeżo zmielonych ziaren szykujemy napar. Ja zwykle zalewam wodą jeden kubek. Następnie dodaje masło i olej kokosowy. Wszystko razem blenduję, aż uzyskam jednolitą konsystencję.

Świetnie sprawdzi się tutaj też spienione mleczko koksowe, które dodaje na wierzch wcześniej przygotowanej kawy. Jako osoba uzależniona od cynamonu (więcej o tym przeczytacie tutaj) często dodaje jeszcze jego szczyptę.

***

Więcej przepisów znajdziecie w zakładce Food i Get fit and healthy choices. Mieliście już do czynienia z taką kawa? Jak Wam smakowała? Jeżeli jeszcze nie próbowaliście gorąco Was do tego zachęcam 🙂 Kawa w ten sposób przygotowana jest naprawdę smaczna. Warto więc się do niej przekonać.

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych – Facebook’u, Instagramie (konto I, konto II), Twitter,Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images via: pexels.com ( icon,  2)

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Czy kawa ma kokosowy posmak?

    • Ma o ile decydujesz się na olej kokosowy który wciąż pachnie i smakuje kokosem (są nierafinowane wersje w których próżno tego poszukiwać). Dużo tez daje gdy zdecydujesz się na piankę z mleczka kokosowego 🙂

    • Trochę tak, ale smaku i aromatu kawy nie zabija 🙂

  • Kawa musi być zarąbista nie tylko w smaku, ale wolałabym żeby ktoś mi zrobił zanim sama zepsuję 😀

    • Znam ból! Pierwszą też zamówiłam u koleżanki która sie nią zachwycała bo bałam sie , że pomylę proporcje 🙂

    • Zawsze można wybrać się na pierwszą do kawaiarni 😉 Ale myślę, że nie taki diabeł straszny, trzeba próbować 🙂

  • Brzmi smakowicie 🙂 Muszę się zmobilizować i wypróbować przepis 🙂

  • Wow czyli jednak jej zwolennicy mają rację 🙂 Dobrze wiedzieć 🙂

  • Nie miałam o tym pojęcia! Będę pić codziennie 🙂

  • Doris EM

    Robię podobną tylko bez masła! Genialna 🙂 Musze spróbować Twoją wzbogacona wersje 😉 Dla łasuchów polecam dodać naturalny miód 😉

  • Matka-Dietetyczka

    Ja jednak jestem zwolennikiem pełnowartościowych śniadań.

    • Ja również co zaznaczyłam we wpisie 🙂 ale rozumiem tez osoby, które za nimi nie przepadają 🙂

    • Ja zdecydowanie jestem zwolennikiem! Ale taką kawę można wypić nie tylko na śniadanie 🙂

  • Dzięki, muszę spróbować! Brzmi świetnie i wygląda jeszcze lepiej 🙂 Ciekawe jak smakuje 😉

  • Słyszałam kilkakrotnie o tej kawie, jednak chyba za nic nie zamienię pysznego spienionego mleka na masło… Nie żebym miała coś przeciwko niemu w napojach – piłam już sok pomarańczowy z masłem, więc kawa na pewno nie gorsza, jednak chyba za bardzo kocham mleko 🙂 No i w sumie rzadko kiedy ćwiczę z rana. A dla Ciebie nie była za tłusta na przykład?

  • Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o kuloodpornej kawie 🙂 Brzmi nieźle i na pewno przy najbliższej okazji wypróbuję!

  • Pierwszy raz spotykam się z kuloodporną kawą. Zapowiada się ciekawie, spróbuję zdobić w najbliższym czasie. Może być kawa z ekspresu (takiego mielącego ziarna tuż przed zrobieniem naparu)?

  • A czy bez oleju to będzie to samo Bo akurat nie mam 😛 😉

  • Jak tylko będę mogła pić kawę, zrobię sobie taką z wielką chęcią 🙂

  • Uwielbiam kawę, ale ta wygląda cudownie 😀