All posts by Kasia

10 najlepszych komedii romantycznych


Muszę przyznać, że czas jesienno – zimowy ma też swoje plusy. Po pierwsze, nie musimy się chociaż chwilowo przejmować, że coś gdzieś nam „wystaje” bo ubieramy się warstwowo lub w grubsze rzeczy. Po drugie, mamy więcej czasu na eksperymenty w kuchni, a drobne grzeszki zostaną nam wybaczone (tak, tak, zapewniam!). I wreszcie po trzecie – wolne,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

„W uśmiechach turystów rynek tonie znów…”


Dzisiaj kolejna relacja z naszego weekendu w Krakowie. Zrobiłyśmy tak wielką ilość zdjęć, że z powodzeniem mogłybyśmy wydać album o Krakowie. Postaramy się jednak Was nimi nie zamęczać. Jeżeli nie widziałyście poprzedniej części koniecznie zajrzyjcie tutaj. Kilka zdjęć bez trudu znajdziecie również na naszym instagram’ie. Jedno jest pewne postaramy się wrócić tam jak najszybciej! Jeżeli

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

„Kraków, hejnał gra, tak wita mnie…”


Przyznaję. Nie jestem najwspanialszym organizatorem niespodziankowym na świecie. W tym roku pobiła mnie Karolina, i to z jakim przytupem! O wyjeździe do Krakowa zaczęłam przebąkiwać już chyba na początku wiosny. Stwierdziłam, że dawno mnie tam nie było (długo za długo). I koniecznie chciałam ponownie zwiedzić to miasto. Nie wiem dlaczego, ale coś mnie tam ciągnęło,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Rozgrzewająca zupa-krem z dynii


Jak już zapewne dało się wychwycić z treści naszych wpisów i zdjęć – uwielbiamy gotować. Po niedługiej chwili namysłu stwierdzam, że zdecydowanie, bardziej lubimy jeść 😉 Każda pora roku zachwyca wachlarzem produktów, które możemy wykorzystać sezonowo, i za którymi tęsknimy do następnego lata czy jesieni. Nieubłaganie zbliżamy się do końca roku. Jesień i zbliżająca się zima

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Strangers have the best candy


Dzisiaj, wyjątkowo, nie zamierzam Was przestrzegać przed unikaniem obcych, proponujących słodycze (obcych z kosmosu?). Wręcz przeciwnie, chcę Wam przybliżyć mój związek z..czekoladą. Nie wiem, czy przez moją krótką karierę w blogosferze, dało się wychwycić, że KOCHAM wszystko co słodkie. Naprawdę. Hasło „uzależnienie” w przypadku mojej osoby nabiera zupełnie nowego wymiaru. Karolina nie może się momentami

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

3-ech super pomocników idealnej Pani Domu


Odkąd zaczęłam mieszkać sama (czyt. bez najukochańszych rodziców za ścianą) odkryłam istnienie wielu zajęć, które należy wykonać, aby móc w miarę normalny sposób funkcjonować w mieszkaniu. Po pierwsze, odkurzanie (częściej niż raz w miesiącu), po drugie pranie, po trzecie – prasowanie…itd. Serio, można wymieniać bez końca. Obecnie w dbaniu o domowy porządek pomagają mi..półki sklepowe,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).