All posts by Kasia

An apple a day keeps a doctor away!


Jesień zbliża się wielkimi krokami. Nieubłaganie. Niestety, koniec sierpnia/początek września już zawsze kojarzył mi się wyłącznie z jesienią, nie wiem czy to bardziej ze względu na początek szkoły, czy też konieczność noszenia grubszych ubrań. Jesień też od zawsze kojarzy mi się z jabłkami a te jak wiadomo są wówczas najsmaczniejsze. Dlatego też dziś zaprezentujemy Wam

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Jedziemy na wycieczkę – II część


Dzisiejszy wpis jest kontynuacją wspólnego zwiedzania naszych niemieckich sąsiadów. Poprzednią część możecie znaleźć tutaj. Podobnie jak w przypadku pierwszej nie będziemy zanudzać Was zbędnymi faktami a sam wpis należy zaliczyć do tych typowo do oglądania, nie zaś do czytania. Po raz kolejny postaram się podzielić migawkami z miejsc, które udało mi się zwiedzić . Jeżeli

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Jedziemy na wycieczkę…


Dzisiejszy wpis należy zaliczyć do tych typowo do oglądania. Tekstu będzie niewiele ale mamy nadzieję, że zdjęcia to wynagrodzą 🙂 Urlop jest cudownym czasem, szkoda tylko, że czas mija jak oszalały i zanim człowiek zdąży się zrelaksować musi wracać do pracy. Proza życia. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić  migawkami z miejsc, które udało mi

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Poznaj blogera, czyli 5 przypadkowych faktów vol.2


Dziś kolejny z serii kilku wpisów poświęconych autorkom bloga zielona-karuzela – czyli Karolinie i Kasi. Jak już wspomniałyśmy ich podstawowym zamierzeniem jest próba umożliwienie Wam lepszego poznania naszych (niestety a może i „stety”) trochę nudnych osób.  Bez zdradzania za wiele postaramy się uszczknąć rąbka tajemnicy. Mam nadzieję, że pomysł i realizacja przypadną Wam do gustu.

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

5 pomocnych w podróży przedmiotów – część II


Jedną z wielu przyjemności w czasie podróży zawsze było u mnie podglądanie innych podróżujących. Ta minimalna wścibskość miała jednak swoje usprawiedliwienie bowiem wiele spotkanych przeze mnie w drodze osób miało genialne w swojej prostocie pomysły jak ułatwić sobie podróż. Dzięki temu odkryłam wiele pomocnych trików i jeszcze więcej przydatnych rzeczy za sprawą których podróże stały

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Wyzwanie Mel B, czyli walczymy o kondycję


Ze sportem związane jesteśmy od najmłodszych lat a o sobie nie boję się powiedzieć, że jestem „nawiedzoną” sportoholiczką. Wszystko zaczęło się od mojej wielkiej miłości, czyli koszykówki. W trakcie gdy ja biegałam jak szalona za piłką od kosza, Karolina poznawała kolejne kroki walca i salsy. Około 10 lat temu odkryłam też uroki fitnessu. Karolina zaś

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).