All posts by Kasia

My christmas wishlist – Kasia


Zgodnie z zapowiedzią Karoliny – dziś przedstawiam Wam swoje wymarzone prezenty na Święta Bożego Narodzenia. Z pewnością zawsze jest to jakieś ułatwienie dla bliskich nam osób, które mogą nie mieć pomysłu na trafiony prezent. Jeżeli jesteście zainteresowani co z przyjemnością znalazłabym pod choinką, zapraszamy do czytania dalej! Kasia Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Świąteczne pierniczki w zdrowszym wydaniu


Święta Bożego Narodzenia i przedświąteczne szaleństwo zawsze kojarzyły mi się z zapachem cynamonu, goździków i wypieków, serwowanych przez moją mamę i babcię. Co roku z utęsknieniem czekam na ten okres i związane z nim przygotowania, zwłaszcza w sferze kulinarnej. Jak już nie raz i nie dwa wspominałam, uwielbiam gotować, piec i dekorować 🙂 Sam proces sprawia

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

„nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek Zdrój…”


Moja chwilowa nieobecność na blogu spowodowana była ponownym wyjazdem – maksymalnie spontanicznym ale na szczęście całkiem sprawnie zorganizowanym. Nie ukrywam, że ten rok obfitował wręcz w wszelkiego rodzaju podróże, małe i duże, zagraniczne i krajowe. I szczerze mówiąc, nie mogę się sama nadziwić, jak tak wyszło 😉 Wracając jednak do meritum – poprzedni tydzień spędziłam

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Prosta sałatka „imprezowa”


Chciałoby się rzec „coraz bliżej święta, coraz bliżej święta” a im bliżej końca roku kalendarzowego, tym więcej okazji do spotkań, zaczynając od Andrzejek, kończąc na zabawie Sylwestrowej. Zapewne wiele/-u z nas będzie miało dylemat czym zaskoczyć swoich gości. Najlepiej oczywiście, gdyby były to dania szybkie i w miarę proste do przygotowania. Chyba żadna z nas

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

10 najlepszych komedii romantycznych


Muszę przyznać, że czas jesienno – zimowy ma też swoje plusy. Po pierwsze, nie musimy się chociaż chwilowo przejmować, że coś gdzieś nam „wystaje” bo ubieramy się warstwowo lub w grubsze rzeczy. Po drugie, mamy więcej czasu na eksperymenty w kuchni, a drobne grzeszki zostaną nam wybaczone (tak, tak, zapewniam!). I wreszcie po trzecie – wolne,

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

„W uśmiechach turystów rynek tonie znów…”


Dzisiaj kolejna relacja z naszego weekendu w Krakowie. Zrobiłyśmy tak wielką ilość zdjęć, że z powodzeniem mogłybyśmy wydać album o Krakowie. Postaramy się jednak Was nimi nie zamęczać. Jeżeli nie widziałyście poprzedniej części koniecznie zajrzyjcie tutaj. Kilka zdjęć bez trudu znajdziecie również na naszym instagram’ie. Jedno jest pewne postaramy się wrócić tam jak najszybciej! Jeżeli

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).