Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu – dlaczego warto


Dzisiaj kolejny wpis z kategorii fitnessowo-sportowo-fizycznej 😀 Wiem, że ciągle się powtarzam ale trudno. Wszyscy już przecież wiecie, że uwielbiam moją ukochaną koszykówkę oraz fitness, które jednak przeważnie uprawiam w pomieszczeniach zamkniętych. Natomiast, kiedy nastają cieplejsze dni coraz chętniej wychodzę na zewnątrz i tam oddaję się ulubionym zajęciom jak np. rolki czy po prostu spacer. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu ma chyba wyłącznie same plusy, oczywiście o ile nie jest zbyt gorąco ani nie jesteśmy alergikami 😉 Dlaczego uwielbiam spędzać wolny czas na podwórku? Odpowiedź na to pytanie i kilka wskazówek znajdziecie poniżej.

Świeże powietrze działa na nasze umysły i ciała doskonale, zwłaszcza po męczącym i stresującym dniu w pracy czy szkole. Nie wiem jak u Was ale mnie promienie słońca na mojej buzi maksymalnie relaksują. Naturalne światło genialnie wpływa na cały nasz organizm. Od razu mamy lepszy nastrój a nasze ciało wzbogaca się w witaminę D. Lekki, ciepły wietrzyk sprawia, że wszelkie stresy po prostu znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

WP_20140715_004

Co więcej, wszelkie formy aktywności na świeżym powietrzu doskonale dotleniają nasz organizm, i jeśli mam być szczera to wolę taką formę o wiele bardziej niż klimatyzowaną, zimną salę treningową. Klimatyzacja niestety nie służy mi zupełnie. Często łapię infekcję ucha albo anginę i doskonale wiem, że to właśnie „klima” ma tu swój duży udział. Pamiętajmy jednak aby nie forsować się za bardzo jeśli dzień jest przeraźliwie gorący. Łatwo wtedy o odwodnienie, ciężko się oddycha i w moim przypadku wtedy czuję się po prostu wykończona. Niestety nie jestem w stanie zrozumieć osób jeżdżących na rowerach na siłowni. Po prostu moja głowa tego nie ogarnie, chyba nigdy. Nie rozumiem jak można wybrać rower na siłowni zamiast wybrać się pewnego pięknego dnia na przejażdżkę normalnym rowerem, gdzie krajobraz ciągle się zmienia i jest po prostu większa frajda. Ale właściwie to jak kto woli 🙂

Po drugie, jest do doskonała forma na poznanie nowych ludzi. Nawet jeśli nie mamy partnera do gry w kosza na boisku obok szkoły, nie bójmy się iść samemu. Możliwe, że zastaniecie już kogoś na boisku i będziecie mieli okazję się dołączyć. Możliwe również że to do Was ktoś się dołączy. Nie od dziś wiadomo, że sport łączy ludzi. Jeśli natomiast chcecie się totalnie zrelaksować na łonie natury przy ulubionej muzyce w słuchawkach nie ma nic lepszego niż jazda na rolkach czy rowerze. Ja niestety nie jestem wielką fanką biegania ponieważ wolę sporty zespołowe, ale wydaje mi się, że dla pasjonatów joggingu właśnie ten moment jest super relaksacyjny i pozwala oczyścić umysł.

635711031838390294

Od niedawna, przynajmniej w naszym mieście, pojawiają się tzw. siłownie pod chmurką. Wydaje mi się, że jest to świetna alternatywa dla zwykłej siłowni, zwłaszcza kiedy pogoda jest sprzyjająca. Z przeprowadzonych badań wynika, że ćwiczenia na świeżym powietrzu przynoszą lepsze rezultaty, gdyż lepiej dotleniony organizm jest bardziej wytrzymały i szybciej spalamy tłuszczyk. Poza tym, i chyba co najważniejsze, takie siłownie są bezpłatne i dostępne dla każdego chętnego.

Wachlarz możliwości sportowych na świeżym powietrzu jest oczywiście ogromny, poczynając od wspomnianych już rolek czy roweru a kończąc na nordic walkingu czy baseballu. Także nie ma możliwości aby się nudzić. Wystarczy jedynie wybrać to co sprawia nam przyjemność. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby próbować nowych sportów i aktywności, jeszcze przez nas nieodkrytych.

A co Wy myślicie o aktywności na świeżym powietrzu? Może macie jakieś swoje sprawdzone rady i sposoby na świetne spędzenie czasu na łonie przyrody? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze i opinie 🙂 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto moje), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images from: Instagram (konto Karoliny, konto moje)

Kasia

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Szalona miłośniczka kolorów i czekolady. Jej gorącą zwolenniczką twierdzenia, że wynalazca słodyczy powinien zostać pośmiertnie odznaczony pokojową nagrodą Nobla. Gdyby mogła jej codzienny strój nie odbiegałby daleko od tęczy. Od lat zajmująca się koszykówką i wszelkimi możliwymi odmianami sportu. Kocha wysiłek na siłowni i rolki. Boryka się z cerą mieszaną i świeceniem się w strefie T. W związku z tym sprawdziła osobiście wszystkie możliwe kosmetyki matujące. Walczy ze skłonnością do wypadania jej kruczoczarnych włosów. Jej figura w odróżnieniu od Karoliny to typowa gruszka. Nie uznaje istnienia brokułów, oliwek, rzodkiewki i marcepanu (czyli wszystkiego co szczęśliwie z jej talerza wyjada Karolina).

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • sylwek

    Ja zdecydowanie uwielbiam rower, a świeże powietrze i czas spedzony latem na podwórku, poranna kawa na ławce przed domem to najlepsze co może byc ;). Dlatego cieszę się z weekendów spędzonych u rodziców na wsi 😉

    • To prawda, żadna kawa nie smakuje tak dobrze jak ta wypita w pięknym otoczeniu 🙂

    • O tak. Ja również uwielbiam spędzać czas u babci na wsi. Przepiękna i cicha okolica 🙂

  • Kiedy widzę pierwsze zdjęcie, aż ubolewam, że póki co nie mam gdzie trzymać roweru. Tęsknię za tym wiatrem we włosach 😛
    Ale przynajmniej mam frisbee – sporo ruchu i przede wszystkim świetna zabawa 🙂

    • Ja swój rower uwielbiam, a dopiero rok temu wróciłam do jazdy po kilkunastoletniej(!) przerwie 🙂

    • Rower zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem 😉 ja niestety również nie mam gdzie go trzymać i stoi u rodziców..także codzienna jazda nie jest możliwa 😉

  • ja uwielbiam biegać po lesie albo innym zielonym terenie. zdrowo, ładnie i urozmaicone podłoże.

    • Ja wciąż mam wielkie plany wrócić do biegania 🙂

    • Ja szczerze podziwiam biegaczy. I zazdroszczę 🙂

  • Monika

    Uwielbiam aktywnoć na świezym powietrzu!

    • My również 🙂

    • Jak najbardziej się zgadzamy 😀

  • Moja aktywność ogranicza się właściwie tylko do spacerów! Szczególnie wiosną, ciepłym (nie gorącym) latem! Słońce zawsze dodaje sił i energii. Uśmiech sam ciśnie się na usta! 🙂

    • Akurat spacery to tez moja ulubiona aktywność, z czego mój pies wyjątkowo się cieszy 🙂

    • Dokładnie, słońce działa cuda, zwłaszcza z moją głową 😉

  • Sylwia Wysocka

    Bardzo dobre i rozsądne podejście! Jak najwięcej takich 😀

    • Dziękujemy serdecznie! 🙂

    • Takie słowa to miód na nasze uszy…a raczej oczy 😉

  • Zatem zmotywuję się żeby dodać przepis 😀
    Cieszę się, że komuś podoba się coś co dopiero próbuję tworzyć 🙂 może z czasem będzie to miało ręce i nogi.
    Pozdrawiam ciepło, B.

    • Trzymamy kciuki i życzymy cierpliwości! Przyda sie przy blogowaniu 🙂

  • Powodzenia i wytrwałości 😀

  • Pingback: Last month, czyli #mobile mix – lipiec 2015 – Zielona Karuzela()