5 zdrowych nawyków na nowy sezon


Nowa pora roku to zawsze dodatkowa motywacja by kilka rzeczy w swoim życiu poprawić. Nie wiem jak u Was, ale u mnie każdy nowy sezon to spora dawka motywacji do zmian. W tym roku przede wszystkim stawiam na zdrowie, nic więc dziwnego że to właśnie usprawnienie mojej rutyny w tej sferze interesuje mnie najbardziej. Tym bardziej, ze w ostatnich tygodniach trochę sobie pofolgowałam i już widzę negatywne efekty. pora więc wrócić na właściwe tory.Jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszamy z Kasią do czytania dalej!

coffee-cup-bed-bedroom-large

Herbata z czystka

Czystek kupiłam  już pól roku temu skuszona jego fantastycznymi właściwościami. Niestety zamiast zacząć z niego korzystać schowałam go do szafy. To błąd, o czym przekonałam się dzięki Gosi Boy, która skutecznie mnie zmotywowała do jego picia. Od 4 dni regularnie wypijam jedną filiżankę czystka dziennie. Można spokojnie dodać do niego miód lub cytrynę ale osobiście najbardziej lubię go w czystej wersji. Teraz muszę uzbroić się w cierpliwość i czekać aż zacznie działać cuda. Obiecuję, że za kilka miesięcy dam znać jak się sprawdza.

Pić wodę

To chyba jeden z moich najgorszych Niestety bardzo często nie wypijam jej tyle, ile powinnam. Bywa, że w ciągu dnia w ogóle nie chce mi się pić. A później dziwię się, że boli mnie głowa i mam przesuszoną skórę. O wadach zbyt słabego nawadniani organizmu chyba nikomu nie muszę nic pisać. Postanowiłam z tym walczyć. Kupiłam m.in. filtr Britta (wspominałam o tym tutaj) by nie szukać wymówek, ze nie chce mi się iść do sklepu po zgrzewkę wody. Na razie wciąż muszę się zmuszać ale liczę, ze z czasem wejdzie mi to w krew.

15-25 minut ćwiczeń codziennie

Wierzę, że więcej osiągniemy ćwicząc kilka razy w tygodniu po kilkanaście minut niż raz w tygodniu kilka godzin. Ile w tym prawdy nie wiem. Nigdy nie udawałam, że jestem w tej dziedzinie specjalistką, ale zauważyłam że taka regularność dobrze mi robi. To powrót do mojego zapomnianego trochę nawyku. Swoje ćwiczenia planuje na rano. Myślę, że będą dobrym „wybudzaczem” zwłaszcza w pochmurne poranki (czy Wam też robi się słabo na myśl, że za kilka tygodni gdy będziemy się budzić będzie jeszcze ciemno?). Cennym o tyle, że od 2 lat nie piję kawy.

food-healthy-morning-cereals-large

5 małych posiłków o stałych porach

Ilekroć zbliża się jesień zaczynam wariować ze swoja dietą. Pozwalam sobie na więcej, zapominam o śniadaniach, ograniczam się jedynie do kolacji. Koszmar. Tym razem postanowiłam temu zaradzić wprowadzając na wzór kilku moich znajomych mały reżim. Muszę zjeść 5 małych posiłków i co więcej mam je zjeść o mniej więcej tych samych godzinach codziennie. Tym samym uniknę sytuacji w których nie jem cały dzień po czym wygłodzona rzucam się na jedzenie wieczorem.

Jedz zupy

To chyba jedno z większych a przy tym najprzyjemniejszych do realizacji postanowień. Mam zamiar zwiększyć w swojej diecie ilość zup. Brzmi dziwnie, ale mało co mnie tak rozgrzewa jak miska ciepłej zupy krem. Poza tym ostatnio mój znajomy dietetyk bardzo mi je zachwalał wskazując na masę zalet ich regularnego spożywania a taka bomba witaminowa podczas jesieni i zimy jest mile widziana. Często z czystego lenistwa nie chciało mi się ich robić. Mam jednak zamiar udowodnić zarówno sobie jak i Wam, ze istniej masa przepisów na zdrowe, wartościowe a przede wszystkim szybkie do przygotowania zupy. Mam zamiar je wpleść do czwartego postanowienia  i serwować je na drugie śniadanie lub obiad. Efektami swoich kulinarnych eksperymentów postaram sie z wami regularnie dzielić.

Czekam na Wasze komentarze 🙂 Może macie jakieś swoje rady? Planujecie jakieś zmiany na jesień? Co robicie aby nie stracić motywacji do ćwiczeń i diety? I co więcej nie oszaleć w nadmiarze informacji na ten temat? Więcej tego typu wpisów znajdziecie w kategorii get fit and healthy choices.

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

images form: picjumbo.com, zielonakaruzela.pl, foodiefeed.com

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj