5 najpopularniejszych wpisów w 2015


Mamy początek 2016 roku,  więc pora się o małe podsumowanie.2015 należał u nas zdecydowanie do  wyjątkowo pracowitych blogowo . W ciągu 12 miesięcy napisaliśmy całą masę postów – co nas niezwykle cieszy.  Mamy to niezwykłe szczęście, że w ostatnich miesiącach zielonakaruzela.pl bardzo się rozrosła.  Nawet nie staramy się ukryć radości i jeszcze raz dziękujemy! A niebawem czekają nas następne zmiany! Wprawdzie co do zasady będą się skupiać na wyglądzie bloga, ale dojdzie tez kilka nowych kategorii. So stay tuned! Czytelników na blogu cały czas przybywa, więc dziś małe podsumowanie naszych najpopularniejszych wpisów w 2015 (aby przenieść się do wybranego wpisu wystarczy, że klikniecie w tytuł pod zdjęciem). Jeżeli jesteście zainteresowani, zapraszamy do czytania dalej!

Oto 5 najpopularniejszych postów w 2015 roku:

makeup-beauty-lipstick-make-up-large

images from: kaboompics.com

I. Overdress, czyli dlaczego zależy mi na moim wyglądzie

Wpis nad którym siedziałam  wyjątkowo długo ale nie żałuję. Dyskusja , która wywiązała się w komentarzach zasługuje na złoty medal idealnych czytelników. Marzenie każdego blogera 🙂

DSC02016-1024x575_1

II. Ciasto marchewkowe w wersji fit

Jeden z Waszych ulubieńców, ciasto nad którym bardzo długo eksperymentowałyśmy zanim uzyskałyśmy przepis idealny. Było warto!

DSC02036

III. Toskańska zupa krem z pomidorów

Jeżeli jesteście fanami pomoidorówki musicie koniecznie spróbować tą wersję. Pyszna, pachnąca bazylią. La dolce vita!

red-woman-girl-brown-large

images from: kaboompics.com

IV. Power dressing, czyli wizerunek sukcesu

Zdecydowanie najczęściej czytanym cyklem i komentowanym wpisem był ten poświęcony koncepcji power dressing – jeżeli go jeszcze nie znacie zapraszamy serdecznie. Na blogu bez trudu znajdziecie też jego kolejne części – Power dressing w praktyce a także Styl Clarie Underwood.

ikona nutella

V. Domowa (prawie) nutella

Nic tak szybko w tym roku nie znikało po naszym gotowaniu jak ta nutella. Błyskawiczna do wykonania, zdrowa i do tego mniej kaloryczna niż jej oryginalna wersja. Ideał <3 Szczerze polecamy!

Z racji, że sporą część wpisów na blogu stanowią przepisy Kasi, to od nic dziwnego, że bez trudu znalazły się w gronie najpopularniejszych.  Na pewno nei zabraknie ich też w tym roku. Rozwijamy też dział poświęcony podróży, modzie i zdrowemu podejściu do życia. Jeżeli macie jakieś sugestie, prośby lub opinie – koniecznie dajcie znać! Komentarze jak zawsze mile widziane 🙂 Tymczasem raz jeszcze życzymy Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku! 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto Karoliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest,Fashionlista i Tumblr.

images: www.pexels.com (icon), zielonakaruzela.pl,  kaboompics.com

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Paulina Lewandowska

    przyznam, ze domowa nutella bardzo mnie zaciekawila 😀

  • Uwielbiam ciasto marchewkowe, chętnie sobie skubnę Twój przepis 🙂

    • Szczerze go polecamy 🙂

      • Dziękuję, przepraszam, liczby pojedynczej użyłam odruchowo 😀

        • Nie szkodzi, szczerze mówiąc nawet tego nie zauważyłam 🙂

          • Domyślam się, ale lepiej jak się poprawię 😀

  • O! Muszę nadrobić zaległości 🙂

  • Una

    Lubię wpisy z tej „serii”! 🙂 Idę czytać Wasze „najchętniej czytane”.

    Mnie statystyki tego, co najczęściej czytano kompletnie zaskoczyły. 😉

  • Ha, wszystkie wpisy znam!!! 😉 Oby tak dalej dziewczyny!! Powodzenia w nowym roku!!! 😉

  • KW KW

    A ja jeszcze raz przysiądę żeby przeczytać o znaczeniu ubierania się bo bardzo mi się te wpisy podobały. Pozdrawiam 🙂

  • Wspaniale się Was czyta 🙂 Uwielbiam tu wracać, bo jest tak „kobieco” 😀 !

    Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne ciekawe wpisy 🙂

    Panna Joanna

  • Jedzenie mnie zupełnie nie dziwi – kocham te przepisy, a zdjęcia piękne 🙂 Jeden wpis chyba mam do nadrobienia o sile sukcesu 😛

    • Dziękujemy kochana 🙂 Kasia będzie bardzo zadowolona, że ktoś doceni jej zdjecia 🙂

    • No niestety, jedzenie to podstawa 😀 uwielbiam siedzieć przy garach i jeść 😉 dziękujemy! :*

  • Kobietapo30

    Nie wszystkie wpisy znam – czas nadrobić zaległości 🙂

  • Nutelli nie widziałam, więc czas nadrobić zaległości 🙂 Podsumowanie fajne, bo pozwala wyłowić perełki, które umknęły gdzieś po drodze 🙂

    • Polecamy nutellę – jest pyszna 🙂 Same tez lubimy takie podsumowania 🙂

    • Moja droga, bez nutelli się nie da 😉 Chyba najlepszy wymysł w ostatnim czasie 😉

  • Domowa Nutella super 🙂

  • Zdjęcia w przepisach pierwsza klasa! Część pewnie sprawdzę w najbliższym czasie 🙂

  • Przepisy proste ale satysfakcjonujące! No i te zdjęcia 😉

  • Toskańska zupa pomidorowa idealnie trafia w mój gust. Będę musiała ją wypróbować 🙂