5 książek idealnych na lato


O tym, że uwielbiam czytać pisałam wielokrotnie. Mało co równie skutecznie mnie relaksuje, poza tym zawsze z tyłu głowy mam myśl, że czytając robię coś dobrego dla siebie. Rozwijam się. Wakacje są świetnym momentem do nadrabiania lektur. Mamy więcej czasu, a do tego plaża lub działka są idealnym miejsce do czytania. Oczywiście nie musimy porywać się an superambitną literaturę. Jestem gorącą zwolenniczka twierdzenia, ze warto czytać. I to wszystko. Dzisiaj zaprezentuje Wam 5 przyjemnych, lekkich i do tego ciekawych lektur. Jeżeli jesteście ciekawi zapraszamy do czytania dalej!

11717156_10207246928001182_2114189318_n

1. Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny

Do tej książki byłam przekonywana przez moich znajomych miesiącami. Serio. Nie przepadam, a raczej nie przepadałam za polską literaturą. A już zwłaszcza za polską wizją kryminału. Nie jestem nawet w stanie określić co było tego przyczyną. Po prostu w pewnym momencie ubzdurałam sobie, że nie będę czytać polskich autorów, Bo nie (niezwykle ambitny argument, wiem). Na szczęście Grzesiek i Karola okazali się wyjątkowo uparci i podczas naszej regularnej wymiany książek, wcisnęli mi dzieło Miłoszewskiego do walizki. Wracając pociągiem z Torunia, postanowiłam dać mu szansę. I się nie zawiodłam.

Nie wiem czy to zupełny bark jakichkolwiek oczekiwań, czy tez po prostu dobry tekst (a wiele za tym wskazuje) ale zupełnie przepadałam.Niemal 500-stronnicowe dzieło dosłownie połknęłam tego samego dnia (ok, przesadziłam z ta dosłownością – żadna książka nie ucierpiała!). Od tego czasu przeczytałam  wszystko co kiedykolwiek wydał wspomniany autor. wszystko. I choć większość jego książek jest na bardzo przyzwoitym poziomie to właśnie Bezcenny na zawsze zostanie moją ukochaną pozycją w jego dorobku. Wspomnę jedynie, że gdyby Miłoszewski mieszkał w Stanach o rolę w filmie na podstawie tej książki biliby się najwięksi aktorzy z fabryki snów. Nie żartuję. Jeżeli mi nie wierzycie koniecznie po nią sięgnijcie. Nie pożałujecie.

11739507_10207246926321140_1746917475_n

2. Dan Brown, Inferno

Dan Brown to autor, którego już chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To prawdziwa tuza wśród autorów piszących przyjemne, ale też ciekawe książki. Nie jest to wprawdzie  najambitniejszy autor świata, ale trzeba przyznać, że jego książki cechuje niezła jakość i język. Zresztą sam Brown nie udaje filozofa. Przeczytałam większość jego powieści i zwykle nie jestem zawiedziona. Sięgając po nie szukam rozrywki a mnie dysput nad bytem.

Inferno to czwarta z cyklu powieść, której bohaterem jest historyk sztuki profesor Robert Langdon. Trzymająca w napięciu, wypełniona po brzegi, choć w nienachalny sposób, informacjami o historii i sztuce (tutaj jednak proponuje nie wierzyć w ich 100% prawdziwość, ponieważ Brown słynie z wyolbrzymiania niektórych faktów i dostosowywania ich według swojej wygody). Osobiście uwielbiam te historyczne zagadki i szarady. Nawet jeżeli część z nich nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. Powieść na pewno wciąga i o dziwo dotyka rzeczywiście ważnego i poważnego problemu, jakim jest przeludnienie. Czyta się ją, jak zwykle u Brown’a, szybko i z przyjemnością. To ten typ lektury, który nas relaksuje. Jedyne co mnie w niej rozczarowało to zakończenie, ale nawet je da się przełknąć. Nie jest może to najlepsza z dotychczasowych jego pozycji ale i tak jest warta uwagi.

11719890_10207246928401192_20155986_n

3. J. Fowles, Mag

To jedna z tych książka, które polecam wszystkim. Ci, z moich znajomych, którzy się skusili są tak samo zachwyceni jak ja. A to dużo mówi. Tym bardziej, ze mam szczęście do posiadania bardzo zróżnicowanej grupy przyjaciół. Moja najlepsza rada jeżeli chodzi o Maga to: trzeba jednak dać jej szansę. I przebrnąć przez pierwsze rozdziały. Warto później jest już tylko lepiej. Nie zrażajcie się jednak ilością jej stron – te 600 stron to i tak za mało.

Kiedy pierwszy raz na nią się natknęłam całkowicie mnie pochłonęła i oczarowała niezwykłością. Zwykle też mam duży problem z określeniem dlaczego warto po nią sięgnąć. Zresztą poczytajcie recenzje, to nie tylko mój problem.  Jest w niej wszystko – filozofia, erotyzm, psychologia, sztuka i historia. Książka zachwyca, wciąga i porywa. W olbrzymim skrócie: główną postacią Maga jest Nicholas Urfe, młody Anglik, który przyjmuje stanowisko nauczyciela na greckiej wyspie, gdzie zaprzyjaźnia się z lokalnym milionerem. W tym miejscu zaczyna sie gra. Na czym ona polega, i jakie są jej skutki, musicie dowiedzieć się sami.

To proza najwyższej klasy ale też lektura dla dorosłych. I nie mam tu na myśli metryki. Do tej książki po prostu trzeba dojrzeć (a ten stan potrafi osiągnąć 13-latek, ale równie dobrze wciąż może do niego zmierzać 35-latek – więc nie ma reguły).

11715965_10207246925841128_1564612127_n

4. J. K. Rowling, Trafny wybór

O J. K. Rowling można napisać wszystko, ale jedno jest według mnie pewne, pisze lekko i ciekawie. Oczywiście można się przyczepić do masy szczegółów ale jej książki zwykle czyta eis z przyjemności. Trafny wybór to wprawdzie już nie nowość, bo została opublikowana trzy lata temu, ale jeżeli jej jeszcze nie czytaliście – koniecznie po nią sięgnijcie. Książka była debiutem autorki w literaturze dla dorosłych i trzeba przyznać, że całkiem udanym. Jest intryga,  Książka zaczyna się od śmierci Barrego Fairbrother’a członka rady miasta. W związku z jego śmiercią powstaje wakat, a w konsekwencji zostają ogłoszone wybory uzupełniające.

11655236_10207246929041208_1640009076_n

5. Jonas Jonasson, Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Bardzo pozytywna, piękna i zabawna historia, której główny bohater bez trudu zawojuje Wasze serca. Obiecuje. Allan Karlssson z ułańską wręcz fantazją wędruje przez kolejne strony powieści, dostarczając dobra dawkę zdrowego śmiechu. Jego spryt i inteligencja wywołuje szereg niezwykłych. Książka jest przesycona ironią ale też dobrodusznością. Czyta się ją lekko i przyjemnie, z uśmiechem na twarzy. Nie zdradzam fabuły – koniecznie przekonajcie się sami dlaczego. Na marginesie dodam, że na kanwie książki powstał całkiem przyjemny (chociaż nie aż tak dobry jak książka) film.

Rewelacyjnie jako wakacyjna lektura sprawdzą się też pozycje, które opisałyśmy tutaj. Koniecznie je sprawdźcie! Niebawem opublikujemy kolejne książki, które warto zapakować do walizki lub koszyka na plażę. So stay tuned!

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. Jeżeli szukacie innych sposobów jak pokonać jesienną chandrę – zajrzyjcie tutajKoniecznie dajcie nam też znać, czy podejmiecie wyzwanie? Może znacie jakieś ciekawe pozycje? Chętnie poznamy nowe książki dlatego z przyjemnością poczytamy o nich w komentarzach. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (konto moje, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • Masz rację czytając trochę się rozwijamy. A teraz kiedy wakacje przyjemnie jest posiedzieć w cieple na kocyku, tarasie, plaży czy gdzie kto lubi. Bardzo dobrze że w wakacje więcej czytasz. Mnie też książki relaksują. Kocham je ♥ Wybrałaś bardzo intrygujące powieści.
    Pozdrawiam ciepło.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    • Dziękuję serdecznie! Czytam o każdej porze roku, ale faktycznie w wakacje tych pozycji jest znaczenie więcej 🙂 To idealny relaks 🙂

    • Moje nadrabianie zaległości zawsze przypada właśnie na okres wakacyjny. I tak jak piszesz, uwielbiam się opalać z książką w ręku 🙂

  • Sylwek

    Ją najbardziej lubię kryminały 😉 a PAN Miloszewski pisze cudnie 😉 chętnie przeczytam 😉

    • Ja właśnie pożyczyłam Pana M. od Karoliny i nadrabiam zaległości 😉

    • Jest rewelacyjny, za granicą zrobiłby bez problemu ogromną karierę 🙂

  • Iwona

    Maga uwielbiam. To moja ukochana książka!

    • Ja niestety muszę nadrobić wszystkie pozycje 😉 permanentny brak czasu!

    • Ja jak zaznaczyłam we wpisie też 🙂

  • Asia

    Ja polecam wszystkim kryminały Miloszewskiego i camilii ledberg. Są świetne i bardzo wciągają!

    • Dziękujemy za podpowiedzi 🙂

    • Dziękuję, po Camilę na pewno sięgnę 🙂

  • Marita

    Przyznam się bez bicia, jeszcze żadnej z tych pozycji nie czytałam!, Hm, moja doba powinna mieć jednak 48 h, wtedy byłoby wystarczająco dużo czasu, żeby wszystko nadrobić. „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” wydaje się ciekawy, a po kryminały Miłoszewskiego muszę sięgnąć obowiązkowo! Ja teraz oddaje się przyjemnościom i czytam lekkie powieści, jakoś mnie tak naszło w te wakacje. Już za momencik z księgarni Matras przyjdzie przedpremierowo „Nie tacy oni straszni” Federici Bosco. To będzie mój czas, mój czas z książką. Pozdrawiam! 😉

    • Dzięki za podpowiedź, właśnie szukam inspiracji co przeczytać więc z przyjemnością po ta książkę sięgnę 🙂

    • Jestem w podobnej sytuacji 😉 na szczęście są wakacje i trochę wolnego czasu na nadrabianie zaległości 😉

  • żadnej z podanej książki nie czytałam…trzeba to nadrobić ! jak dobrze, że jeszcze kilka dni wakacji 🙂

  • Na tej liście znajduje się książka J. Fowles, Mag przez, która nie przebrnęłam. Hmmm ciekawe czy kiedyś do niej wrócę 😉