2 razy 10 czyli dwa tusze do 10 zł


Dobry tusz do rzęs, który fajnie je rozczesuje, podkręca i wydłuża a przy tym nie kosztuje majątku? Wydaje się mało prawdopodobne i brzmi trochę jak kosmetyczna bajka? Nic bardziej mylnego – istnieją takie produkty. Przedstawiamy Wam dwójkę naszych ulubieńców, które spełniają wszystkie wymienione wyżej cechy.  Jeżeli szukacie niezłych kosmetyków za małe pieniądze zapraszamy do przeczytania wpisu. Obiecujemy, że nie pożałujecie!

O bohaterach dzisiejszego wpisu dowiedziałyśmy się z internetu. Podbiły one blogosferę i youtubeale do całego szału podchodziłysmy dość sceptycznie. Nie wspomnę ile razy skuszone fantastycznymi recenzjami decydowałyśmy się na zakup dużo droższych tuszy by później przeżywać rozczarowanie. Po poznaniu wielu, bardzo pozytywnych recenzji postanowiłyśmy zaryzykować. Jaka super przedsiębiorcze konsumentki wykorzystałyśmy do tego promocję – 49% w Rossmann, dzięki czemu tusze kosztowały ok. 4 – 5 zł (nie groziła nam więc utrata majątku, inna rzecz że na pozostałe produkty wydałyśmy fortunę).  O tym jak fajne są to tusze dużo mówi fakt, że już po pierwszym ich użyciu, następnego dnia biegłyśmy do wspomnianej drogerii po zapasy obu produktów!

DSC00389_1
DSC00390_1
Zanim przejdziemy do omówienia każdego tuszu osobno  – kilka cech wspólnych. Poza niską ceną łączy je też to, że obie mascary mają silikonowe szczoteczki. Na szczęście są wyposażone w na tyle krótkie włoski, że nie powinny drażnić przeciwników takiego rozwiązania. Obie dzięki temu świetnie rozczesują rzęsy, nie pozostawiając na nich grudek.

Obie mascary niestety mają też dość tandetne opakowania, ale szczerze mówiąc nie rozpatrujemy tego nawet w kategorii wady. Tusze są tak dobre, że mogłyby być sprzedawane w słoikach po musztardzie a i tak byłybyśmy zachwycone. Na szczęście opakowania dobrze się zamykają więc produkt nie wysycha. Z racji na ich intensywne, jaskrawe kolory tusze bez trudu znajdziemy je kosmetyczce. Oba tusze nie uczulają, nie osypują się, nie sklejają rzęs i nie ma problemu z ich demakijażem.

Wibo, Growing Lashes, Stimulator Mascara (Maskara pogrubiająca i stymulująca wzrost rzęs), Cena: 10zł / 8ml

Najnowszej generacji maskara stymulująca wzrost rzęs z innowacyjną szczoteczką pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs posiada właściwości zapobiegające obumieraniu torebek włosowych stymulujące intensywny wzrost rzęs. Tyle jeżeli chodzi o obietnice producenta. Jak jest naprawdę?

Tusz  bardzo fajnie wydłuża  rzęsy. Jedna z jego największych zalet jest precyzyjne rozdzielenie rzęs. Dzięki małej silikonowej szczoteczce (która początkowo wcale nas nie zachwyciła) bez trudu można wytuszować każdą rzęsę. Mascara bez problemu utrzymuje się na naszych rzęsach cały dzień, nie sklejając ich.

To idealny tusz na co dzień ponieważ zapewnia ładny, naturalny wygląd. Nie zapewnia spektakularnych efektów ale bardzo ładnie podkreśla rzęsy. Jej wielką zaletą jest fakt, że nawet przy kilku warstwach rzęsy nie są sklejone i nie przypominaj nóg pająka.  Jedyną niespełnioną przez producenta obietnica jest stymulacja rzęs. Ani ja ani Kasia nie zauważyłyśmy wzrostu rzęs.

DSC00385_1

 

Lovely, Curling Pump Up Mascara, Cena: ok.8 zł/9ml, dostępny tylko w Rossmannie.

Maskara pogrubiająca i unosząca rzęsy. Gwarantuje efekt maksymalnie pogrubionych i wydłużonych rzęs. Producent obiecuje nam więc rzęsy podkręcone, wydłużone, rozdzielone i bez grudek. To dużo, zważywszy na produkt którego cena nie przekracza 10 zł. Okazuje się jednak, ze marka nie  rzuca słów na wiatr.

Szczoteczka tuszu ma standardowy rozmiar. Jej ciekawy, łukowaty (trochę przypominający banana) kształt jest jej największym plusem. Dzięki temu tusz  dociera do każdej rzęsy, rozprowadzając przy tym idealną ilość produktu. Rzęsy są dzięki temu wydłużone  i podkręcone.

Szczoteczka nie wyrywa też rzęs (co niestety zdarzało się nam przy dużo droższych tuszach) i bardzo łatwo się nią pracuje. Dobrze sprawdza się także przy malowaniu dolnych rzęs. Zapewnia przy tym duży komfort aplikacji.

Produkt ma przy tym rewelacyjną konsystencję . Nie jest ani za mokry ani za suchy. Nie ma podobnie jak w przypadku wielu innych tuszy konieczności czekania kilku dni zanim tusz podeschnie by można się nim było sprawnie posługiwać i nie przypominać pandy. Naszym zdaniem to tańszy odpowiednik innej rewelacyjnej mascary (niestety bardzo drogiej) a mianowicie Colistar Infinito (kosztuje ok.99 zł).

DSC00384_1

Oczywiście w internecie bez problemu znajdziecie również recenzję krytyczne. Cóż wiele z nas ma często rożne oczekiwania, lubi różny efekt a przede wszystkim ma rożne rzęsy.  My jesteśmy jednak zachwycone i z  pewnością oba tusze zostaną z nami na długo. Z racji na cenę i ich dostępność warto spróbować. Być może tak jak my zakochacie się w tych produktach od pierwszego użycia. Koniecznie dajcie nam znać czy już miałyście z nimi styczność i jakie są Wasze wrażenia!

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • LineczkaCloset

    Bardzo lubie:)mam oba. Nie sa najlepsze ale naprawde sa dobre 😉

    • U nas to prawdziwi faworyci a z Kasią mamy zupełnie różne typy rzęs 🙂

  • Annika

    Przyznaję, że chociaż mam ładne rzęsy, dość długie, to efekt tuszu Wibo bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Odkryłam go przez przypadek – jak mi się fundusze pod koniec miesiąca mocno skurczyły, a ja naprawdę potrzebowałam tuszu. Ma szczoteczkę, którą uwielbiam – bo silikonowa, a nie tradycyjna i działa super jak na tą cenę. Też nie zauważyłam wzrostu rzęs, ale jakoś to przeżyję 😉
    Z takich „tanioch” polecam jeszcze markę Essence – też mają tusze za ok. 10 zł i są naprawdę fajne (nie rozmazują się, nie kruszą i są wydajne), można je kupić w Hebe albo w Douglasie.
    Pozdrawiam

    • Dzięki za podpowiedź! Spróbujemy na 100% 🙂

  • Wypróbuję ten drugi 🙂
    Dziękuję za posta.

    • mamy nadzieję, że będziesz zachwycona jak my 🙂

  • ookk

    Ja dziś kupiłam ten żółty za 13 zł, chyba ludzie w Rossmannie zorientowali się, że będzie nalot na te tusze 😉 Jeszcze nie próbowałam, ale jeżeli będzie podobny do tuszu Colistar Infinito, to będę zadowolona.

    • Ich popularność to jeden z problemów 😉 na promocji minus 49% zwykle temu bardzo ciężko go dostać 🙂

  • Zosia

    Chyba spróbuje, chociaż mam trudne, bardzo proste i krótkie rzesy. Mam nadzieję że się sprawdzą 😀

    • Polecam zwłaszcza Lovely – przy moich maksymalnie prostych rzęsach fajnie się sprawdza!

  • Pingback: My birthday wishlist – Zielona Karuzela()

  • Tom

    You have made some good points there. I looked on the web to find out more about the issue and found most individuals will go along with your views on this site.

  • Pingback: Prezenty last minute – Zielona Karuzela()

  • Tamara

    Excellent beat !

  • Kristin

    My spouse and I stumbled over here different website and thought I should check things out.
    I like what I see so now i’m following you. Look forward to looking into your web page for a second time.