Ulubione bajki – moje top 10


O tym, że jestem kinomaniakiem wie każdy kto miał okazję mnie poznać. Wystarczy od czasu do czasu wejść na moje konto na instagram by bez trudu dostrzec, że wyjątkowo często odwiedzam kino (a i tak publikuje jedynie co dziesiątą w nim wizytę). Od dawna uważam, że powinnam mieć kartę stałego klienta i zniżki 🙂  Chociaż nie mam ulubionego gatunku filmowego (oglądam wszystko z wyjątkiem horrorów) bajki zajmują u mnie szczególne miejsce. To od nich zaczęła się moja przygoda z kinem. Co więcej jestem z nimi na bieżąco. Zwykle jestem przez to najstarszym widzem na sali. Pixar i Disney nie mają przede mną żadnych tajemnic. Przedstawię zarówno nowości, jak i niemal 30 letnie pozycje. Wyszło ich tak dużo (po kilkukrotnej selekcji!), że wpis podzieliłam na dwie części. Co więcej pisanie tego wpisu od kilku tygodni było genialną wymówką by większość pozycji obejrzeć jeszcze raz. Jeżeli jesteście ciekawi co taki „anonimowy bajkoholik” jak ja poleca, koniecznie czytajcie dalej!

Zwierzogród (2016)

Najnowsza pozycja i od razu zajęła bardzo wysokie miejsce w moim subiektywnym rankingu. Byłam an niej w kinie już dwukrotnie i na pewno kupię jej wydanie na DVD. Rezolutna i przebojowa Judy Hoops  wraz lisem Nickiem Bajerem prowadzą śledztwo dotyczące znikających drapieżników. Jest jedno słowo którym mogę określić tą bajkę – GENIALNA.

Ma w sobie wszystko co powinna zawierać dobra bajka – humor, ciekawe postacie, wciągającą historię, morał. A scena z Leniwcami z pewnością przejdzie do historii. Cudo. Poza tym jak chcecie się mniej więcej przekonac jaki mam charakter przyjrzyjcie się Judy. Już kilkoro znajomych dzwoniło do mnie z rewelacją, że powinnam zgłosić naruszenie praw do wizerunku 😉

Potwory i spółka (2001)

Mike Wazowski to od lat mój ulubieniec. Określenie spirt animal pasuje tutaj jak ulał. Ba! Mam go nawet na tapecie na pulpicie. Ktokolwiek wpadł na pomysł fabuły i głównych postaci jest geniuszem. Bajka jest już uznawana za kultową. Ja zwykle śmieję na niej do łez. Polecam też Uniwersytet Potworny,

Minionki (2015), Despicable me (2010)

Przyjaciele, rodzina, obserwatorzy na IG a także masa przypadkowych osób bez trudu będzie wiedziała, że uwielbiam Minionki. Zresztą nie tylko ja. Tą pasja zaraziłam również Kasię. Wystarczy wspomnieć, ze mam każdy film z ich udziałem, etui na komórkę, brelok do kluczy, skarpetki, piżamę, maskotki, figurki, długopisy, notatniki, kalendarz itd. Tak, mam niemal 30 lat. Nawet nie staram się już z tym walczyć.

Jeżeli nie wiecie czym są minionki musicie to koniecznie nadrobić. Wystarczy około 7 godzin i 3 bajki: Despicable me: Jak ukraść księżyc, Despicable me 2: Minionki rozrabiają i Minionki. Przepadniecie. Obiecuję.

Piękna i bestia (1991)

Ukochana bajka Disneya. Bella przez lata była jedna z moich ukochanych postaci. Oczytana, uparta, wrażliwa. Bardzo mocno oddziaływała w dzieciństwie na moje malutkie nerdowskie serce 😉 Do tego piękna historia o miłości pokonującej nawet największe przeszkody. O tym, że wygląd to nie wszystko. Dorzućmy do tego genialną ścieżkę dźwiękową i mamy bajkę idealną. Nie mogę sie już doczekać na jej najnowsza adaptację z Emmą Watson.

ulubione bajki+ moje top 10

Merida Waleczna/ Brave (2012)

Na tą bajkę czekałam długo. Pamiętam pierwszy trailer na który trafiłam. Przepadłam. Gdy rok później siedziałam z wypiekami na twarzy miałam przeczucie, że sie nie zawiodę. Nie myliłam się. Merida jest fantastyczną postacią i cieszę się, ze małe dziewczynki będa miały ją na wzór. Pierwsza z księżniczek, która nie potrzebuje księcia by ją uratował. Nie, nie mam nic przeciwko księciom (sama bym się za jednego nie obraziła), ale wolę gdy młody odbiorca już od dzieciństwa jest uczony, że życie nei powinno polegac na wypatrywaniu białego rumaka 😉

Frozen (2013)

Tej bajki chyba nie muszę przedstawiać. Let it go chyba zresztą też (została nawet nagrodzona Oscarem). Jeden z większych kinowych hitów Disneya w ostatnich latach. Bajka o tym, że warto być sobą. Przesłanie dość oczywiste. prawdopodobnie zdaniem niektórych skrajnie naiwne. Nie da się jednak ukryć, że bardzo często takie oczywiste prawdy mają największa moc rażenia. Elsa, Anna i Olaf są na tyle uroczymi postaciami, ze bajka trzyma w napięciu zarówno 5-latkę jak i 30-letniego faceta. Sprawdziłam 🙂

Dzielny mały toster (1987)

Grupa domowych sprzętów pod wodzą małego tostera postanawia odnaleźć swoich właścicieli. To zdecydowanie bajka mojego dzieciństwa. Na samą myśl o niej pojawia się u mnie uśmiech na twarzy. Jest przeurocza, zabawna, odrobinę smutna. Uwielbiam w niej wszystko – historię, przesłanie, muzykę. Staram się tez ją przedstawiać młodszym pokoleniom odbiorców. Warto.  Bajka mimo upływu lat (ma już 29 lat!) wciąż nie traci na aktualności.

Pradawny ląd (1988)

W dzieciństwie jedną z moich największych pasji były dinozaury. Nie żartuje. Be zająknięcia wymieniałam ich nawet najbardziej skomplikowane nazwy a po ogródku biegałam z pędzelkiem którym odgarniałam ziemię z grządek mojej mamy. Do dziś pamiętam swoje rozczarowanie, że jedyną „skamieliną” jaką wówczas znalazłam była opuszczona przez ślimaka muszla.

Nic więc dziwnego, że szczególnie katowaną przeze mnie historią o  osieroconym mały brontozaurze Stopka który wraz z grupą przyjaciół (w tym uwielbianymi przeze mnie Sarą, i Ducky), ruszają w poszukiwaniu wymarzonej krainy. Szczerze polecam – piękna , mądra bajka o sile przyjaźni i nadziei.

Powrót króla Rock and „Rulla” (1991)

Bajka połączona z filmem. Opowiada o małej farmie na której szczególną rolę miał niezwykle utalentowany wokalnie, kogut Chanticlee. Jego zadanie? Pianiem sprowadzał słońce i budził farmę do życia. Do czasu. Aby nie zdradzać fabuły wspomnę jedynie, że jego przyjaciele wkrótce będą zmuszeni by wyruszyć na jego poszukiwania. Po cichu zdradzę, że jako dziecko miałam niezwykłą słabość do postaci koguta Chanticlee (który był wzorowany na mojej drugiej dziecięcej słabości Elvisie 😉 Bajkę szczerze polecam – zwłaszcza na niedzielne popołudnie. Idealnie relaksuje, bawi i wzrusza.

***

Jeżeli podobał Wam się ten wpis koniecznie zajrzyjcie do kategorii Books and movies. Znajdziecie tam inne podobne posty z tej tematyki. Koniecznie dajcie nam też znać, czy macie jakieś ulubione filmy o tej tematyce?  Chętnie poznamy nowe  dlatego z przyjemnością poczytamy o nich w komentarzach. 

Jeśli ktokolwiek z Was pragnie się z nami skontaktować, zapraszam do zakładki KONTAKT. Pamiętajcie też, że bez trudu znajdziecie nas na portalach społecznościowych –  Facebook’u, Instagramie (kontoKaroliny, konto Kasi), Twitter, Bloglovin’, Pineterest, Fashionlista i Tumblr.

Images via: www.filmweb.pl (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 89, 10), www.pexels.com (icon)

Karolina

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Założycielka bloga zielonakaruzela.pl słynna ze słomianego zapału i odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Miłośniczka klasyki i nieśmiertelnego duetu bieli z czernią. Miłośniczka podróży i kotów (idealne zadatki na starą pannę). Chorobliwa pedantka, nerwus i „człowiek lista”. Uwielbia jazdę na rowerze, czasami udaje, że biega a ostatnio odkrywa możliwości trx. Właścicielka suchej, atopowej skóry i burzy blond włosów. Jej figura to jabłko a jej odwieczną piętą achillesową jest brzuch, z którym walczy od lat. Jest w stanie zjeść żuka ale twardo twierdzi, że fasola nie nadaje się do jedzenia. Jest samozwańczą mistrzynią pakowania walizki.

Koniecznie zajrzyj też tutaj

  • niedawno byłam w kinie na zwierzogrodzie. byłam nastawiona negatywnie i spodziewałam się jakiejś bezsensownej komedyjki. tymczasem miło się zaskoczyłam. bajka momentami zabawna. momentami wzruszające, bardzo motywująca i taka z dreszczykiem oraz zagadką.

    łączę się również w miłości do minionków jako postaci. są tak samo fajne jak angry birds.

  • MC

    Cinema City Unlimited i jest karta stałego klienta; ) Zwierzogrod ostatnio na czasie, słyszałam dobre opinie, ale nie miałam jeszcze okazji zobaczyć 🙂

  • „Potwory i spółka” dają popalic 🙂
    No ale ja mam jeszcze takie coś, że bajka-bajką – może być i średnia, ale mam swoich ulubionych bohaterów, ktorych ogladałabym non stop – Osioł ze Shreka i Sid z Epoki Lodowcowej <3 🙂

  • Potwierdzam, „Zwierzogród” jest genialny 😀 Uwielbiam to, jak zanimowane są postaci – przefantastycznie. Ruch i mimika są tak naturalne, tak ludzkie, a jednocześnie takie charakterystyczne dla konkretnych zwierzaków. Piękne!

    Nie mogę się za to nijak zgodzić z tym, że Merida jest pierwszą księżniczką, która nie potrzebuje faceta, którą ją uratuje. To przecież Ariel wyratowała Eryka, a Pocahontas Johna Smitha 😉 Mulan i Megara nie są księżniczkami, a też obie uratowały życie swoim facetom – więc podobnych wzorów nie brakuje. No i Esmeralda też fantastycznie sobie radzi bez niczyjej pomocy.

    • Zgodzę się ze wszystkim, tylko, ze wszystkie wymienione przez Ciebie bohaterki koniec końców kończą z „księciem”. Merida i Elsa nie 🙂

    • Chyba jednak nie ma nic złego w skończeniu z księciem 😉

  • A ja po raz kolejny się utwierdzam w tym, że jednak mogłem iść z młodym na Zwierzogród a nie na Robinsona Crusoe 😉 Choć co się odwlecze to nie uciecze, ale mam wrażenie, jakbym wybrał zamiast deseru czekoladowego zwykłe ciastko z dziurką 😉

  • Wybieramy się z mężem do kina na Zwierzogród. Utwierdziłaś mnie tylko w tym, że to świetny pomysł ! 🙂
    Dzięki za inspirację, części z bajek nie znałam, więc chętnie obejrzę! 🙂 Z mojej strony mogę powiedzieć, że uwielbiam Króla Lwa i Madagaskar 😉 Jak wytresować smoka, Wielka szóstka i W głowie się nie mieści również są godne polecenia 🙂

  • Katarzyna Nowak

    🙂 Najnowszego „Zwierzogrodu” nie wiedziałam ale na mojej liście znajdzie się: „Pocahontas”, „Frozen”, „Potwory i spółka”, 2 części „Minionków’ i … „Ralph Demolka” 🙂

  • Magdalena Baran

    ja niestety większości z wymienionych nie oglądałam- za to mogę polecić „mój sąsiad Totoro”, „grobowiec świetlików”-przepiękny! uwielbiałam też Pocahontas, Piękną i Bestię i Dzwonnika z Notre Dame:) Stare ale magiczne:)

  • O matko… Dzielny mały toster! To świetna bajka!:) Pamiętam, że na niej płakałam… Jejku kiedy to było…chyba z 15lat temu…

  • O matko… czuję właśnie jak się starzeję! Nie znam praktycznie żadnej z tych bajek…. no najwyżej kojarzę po obrazkach 😉 ! Ja uwielbiam Shreka i ostatnio oglądałam taką fajną bajkę o Smoku, ale nie pamiętam nazwy ^^

    Niezłe zestawienie 😉 !

    Ściskam,

    Panna Joanna

  • Ja z tych bajek najbardziej lubię Frozen, ale to chyba przez to, że oglądałam ją z chrześnicą milion razy 🙂

  • Byłam w piątek w kinie na Zwierzogrodzie – zgadzam się – jest genialna! Dawno nie oglądałam tam wciągającej i pięknie wykonanej bajki 🙂

  • Znam większość z nich i przyznam szczerze, że bardzo lubię oglądać bajki. Często mają one o wiele głębsze przesłanie niż filmy, które są nam w dzisiejszych czasach oferowane. Zwierzogrodu jeszcze nie oglądałam, ale mam ochotę się na niego wybrać 🙂

    • Mam bardzo podobne zdanie. Większość dzisiejszych filmów niestety jest słaba by nie powiedzieć nudna. Bajki mnie jeszcze nie rozczarowały wręcz mam wrażenie, ze rośnie ich poziom 🙂

      • Zgadzam się 😀 Do tego większość z nich niezwykle odprężą i relaksuje nasz umysł. no i cieszą oko pięknymi animacjami :3

    • Oststanio na „w głowie się nie mieści” wzruszyłyśmy się okrutnie i byłyśmy totalnie zachwycone. To jest właśnie przykład bajki genialnej 🙂

  • Pingback: #Last month, czyli kwiecień 2016 w zdjęciach - Zielona Karuzela()

  • Uwielbiam bajki. Bez nich chyba nie da się żyć :-D. Na mojej liście ulubionych bajek znalazły by się jeszcze Zaplątani, Mulan, Jak wytresować smoka i Herkules 🙂

  • Cześć dziewczyny! Trafiłam do Was przez autorkę bloga I’m young wife i najpierw zajrzałam co dobrego serwujecie – sałatką z burakiem zdobyłyście moje serce. A teraz wasze top 10 ulubionych bajek – to jakbyśmy razem typowały 🙂 Ostatnio byłam w kinie na Zwierzogród i była to chyba najlepsza animacja, jakiej nie widziałam od dawna. Do tego na liście znalazł się mój ukochany dzielny, mały toster – chyba zrobię sobie powtórkę 🙂
    PS. Jestem również kinomaniakiem i uwielbiam takie wpisy, zawsze coś ciekawego się odnajdzie 🙂
    pozdrawiam
    Marcelina

    • Zwierzogród też całkowicie zdobył moje serce. Judy Hoops jest przegenialna 🙂

    • My widziałyśmy ostatnio „Gdzie jest Dory”… no i znowu był płacz 😉

  • Pradawny Ląd bardzo lubię, ale tam brontozaur nazywał się Liliput:) Ot, dowcip tłumaczy. Dla mnie ważne są animacje ze studia Ghibli. Polecam!

    • Muszę koniecznie nadrobić 🙂

    • Ja również! Dzięki za polecenie 🙂 Może niekoniecznie w temacie…ale ja ostatnio przypomniałam sobie o „The Mysterious Cities Of Gold” – co za cudny opening! 🙂

  • Pingback: 5 filmów idealnych na relaksujący letni wieczór - Zielona Karuzela()